211service.com
Microsoft wkracza w robotykę
Microsoft jest przekonany, że zapotrzebowanie na roboty konsumenckie, badawcze i wojskowe znacznie wzrośnie – i chce być właścicielem rynku.
Na corocznym RoboBiznes konferencji w czerwcu tego roku, gigant oprogramowania wydał pierwszą techniczną wersję zapoznawczą społeczności Microsoft Robotics Studio (MSRS). Teraz, w drugiej wersji zapoznawczej, MSRS jest zarówno produktem, jak i podstawą nowego edukacyjnego impulsu: Instytut Robotów Osobistych w Edukacji (IPRE) .
Założony przez Microsoft Research, Georgia Tech i Bryn Mawr College program informatyki i robotyki skierowany jest do studentów i studentów. Razem, produkt i program są zaprojektowane tak, aby ominąć małe, tanie roboty, takie jak Roomba (patrz Hakowanie Roomby ), na rzecz świata robotów, które są bardziej złożone i podobne do komputerów PC.
MSRS to wizualne środowisko programowania, podobne do oprogramowania opartego na LabView, dostarczanego z zestawem LEGO Mindstorms NXT. Umożliwia użytkownikom przeciąganie i upuszczanie symboli przypominających pudełko, aby uzyskać proste, niskopoziomowe zachowania i usługi (takie jak dostęp do czujnika) i łączenie ich w celu tworzenia złożonych programów robotycznych. MSRS używa również AGEIA PhysX silnik fizyki, który napędza wiele gier na PC, aby zapewnić wizualną symulację robota i jego otoczenia, wraz z realistycznym tarciem, oporem, grawitacją i innymi czynnikami.
Inną cechą MSRS jest to, że zapewnia metodę kontrolowania robotów przez sieć za pomocą przeglądarki internetowej komputera. Oprócz wymagania systemu Windows po stronie komputera, roboty MSRS muszą używać procesora obsługującego środowisko wykonawcze .NET firmy Microsoft, co może wykluczyć niedrogie i mniej energochłonne procesory używane obecnie w wielu robotach.
Staramy się ułatwić ludziom pisanie aplikacji dla robotów, mówi Trandy Trower, dyrektor generalny Microsoft Robotics Group. Twierdzi, że obecna społeczność robotyki jest zbyt zróżnicowana, z wieloma różnymi wariantami sprzętu i oprogramowania, aby była wydajna. [MSRS jest] podobny do tego, co Microsoft zrobił z MS Basic, mówi, wygładzając fragmentację sprzętu PC. Trower twierdzi, że MS Basic stał się de facto standardem, który następnie pozwolił programistom pisać do jednego celu i używać zestawu wspólnych narzędzi.
Programowanie robotyki jest bardzo doraźne, mówi Tucker Balch, profesor nadzwyczajny College of Computing w Georgia Tech i dyrektor IPRE. Zauważa, że wielu studentów robotyki często musi spędzać dużo czasu na odtwarzaniu istniejących już rozwiązań podstawowych problemów (takich jak programowanie robota na kółkach, aby poruszał się po linii prostej).
Każdy robot to jednorazowa nowość, mówi Balch. Jak mówi, duża część pracy polega na tworzeniu modułów – komponentów oprogramowania, które pobierają dane wejściowe z czujników i dostarczają dane wyjściowe, które inne komponenty mogą pojąć – współpracują ze sobą. Ta praca na niskim poziomie może pokrzyżować jego cel pedagogiczny: nauczyć 3000 studentów informatyki na wysokim poziomie; więc część robotyki musi być łatwa i solidna, mówi. Problem ten pogłębiają różne czujniki i inne elementy robota, które są produkowane przez różne firmy. Obecnie, jak mówi Balch, musimy uzyskać kod źródłowy i ręcznie zintegrować elementy.
Struktury programistyczne, takie jak Pyro i serwery sterowania robotami sieciowymi, takie jak Player/Stage, są już używane przez Balch i inne. Ale żaden z nich nie stał się standardem. A Microsoft walczył o zdobycie rynku: oprogramowanie WinCE firmy nigdy nie wystartowało jako wbudowany system operacyjny dla robotów. W rezultacie integracja pozostaje zadaniem fragmentarycznym, często uciążliwym.
Integracja jest najtrudniejszą częścią procesu, mówi Balch; w rzeczywistości, w przypadku większych projektów robotyki, współpracuje z firmami specjalizującymi się w integracji robotyki, takimi jak Evolution Robotics.
Paolo Pirjanian, prezes i CTO Evolution Robotics, również wziął udział w czerwcowej konferencji RoboBusiness i był jednym z niewielu głosów wyrażających obawy dotyczące przejścia Microsoftu na robotykę. Twierdzi, że dzieje się tak nie tylko dlatego, że jego firma sprzedaje własną platformę robotyczną ERSP, która, jak twierdzi, jest podobna w duchu do MSRS.
Myślę, że to pozytywny sygnał dla branży, Pirjanian mówi o wejściu Microsoftu do robotyki io oświadczeniu Trowera w RoboBusiness, że widzi rozwój branży za 5-10 lat. Pirjanian mówi jednak, że obawia się, że przyjęcie produktu Microsoftu jako platformy może zmarginalizować cały segment robotyki, który jego zdaniem ma kluczowe znaczenie dla jego przyszłości.
Nasza wizja [przyszłości robotyki] to rozwiązania osadzone na tanim sprzęcie, mówi Pirjanian. Powiedział, że w przypadku większości robotów w najbliższej przyszłości produkty będą musiały być zoptymalizowane pod względem kosztów. Dodał, że oznaczałoby to tańsze procesory – typ, który nie byłby w stanie obsłużyć narzutu wymaganego przez Windows i MSRS. Pirjanian wskazał na Roombę, która wykorzystuje tylko 16-bitowy procesor w połączeniu ze sprytnym programowaniem, aby osiągnąć poziom cenowy dla konsumentów.
Ale małe, wyspecjalizowane i stosunkowo nieinteligentne roboty wydają się nie mieć miejsca w myśleniu Trowera Microsoftu. Z entuzjazmem wspomina dzień, w którym jego komputer stacjonarny może sterować urządzeniami gospodarstwa domowego, przenosząc autonomię robotów do scentralizowanego źródła.