211service.com
Modi i Obama podają sobie ręce, ale droga Indii do czystej energii pozostaje długa
Premier Indii Narendra Modi i prezydent USA Barack Obama osiągnęli w tym tygodniu porozumienia w sprawie energii i zmian klimatycznych które obejmują 60 milionów dolarów na finansowanie zalążkowe projektów energii odnawialnej i mikrosieci w Indiach; wsparcie budowy sześciu nowych reaktorów jądrowych; wysiłki na rzecz ograniczenia rozprzestrzeniania się wodorofluorowęglowodorów, gazów cieplarnianych (związanych z czynnikami chłodniczymi), które są znacznie silniejsze niż dwutlenek węgla; oraz dążenie do ratyfikacji paryskiego porozumienia klimatycznego przed końcem 2016 roku.
Wszystkie te wysiłki mają na celu pomóc Indiom w osiągnięciu celu, jakim jest zelektryfikowanie milionów wiosek i wiejskich gospodarstw domowych, które nie mają dostępu do energii, przy jednoczesnym ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych w tym kraju (zob. Kryzys energetyczny w Indiach). Modi uczynił dostęp do energii i zmiany klimatyczne głównymi obszarami jego polityki od czasu objęcia stanowiska głowy państwa dwa lata temu. Wśród jego najbardziej ambitnych celów jest zobowiązanie do zwiększenia mocy fotowoltaicznej do 100 gigawatów do 2022 roku i zbudowania wystarczającej liczby elektrowni jądrowych, aby to źródło energii mogło zasilić jedną czwartą całości energii w kraju do 2050 roku.
Niestety, postęp w realizacji tych celów pozostaje powolny i nie jest jasne, czy ogłoszenia z tego tygodnia przyspieszą ten proces. To źle wróży obu krajom, mówi Ajay Mathur, dyrektor generalny Instytut Energii i Zasobów w Nowym Delhi. Zarówno Stany Zjednoczone, jak i Indie zrozumiały, że dla każdego kraju przyszłość czystej energii jest współzależna od działań drugiego kraju.
Rzeczywiście, to, co dzieje się w Indiach, może zadecydować o losie nie tylko 1,25 miliarda mieszkańców tego kraju, ale i reszty świata. Indie są trzecim co do wielkości emitentem węgla, za Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Jednak jego emisje rosną znacznie szybciej niż w jakimkolwiek innym kraju i prawdopodobnie eksplodują wraz z rozwojem gospodarki w ciągu najbliższych dwóch dekad, stawiając cel ograniczenia globalnego ocieplenia do 2°C poza zasięgiem.

Uścisk dłoni Modiego i Obamy może nie przyspieszyć postępów Indii w zakresie czystej energii.
Osiągnięcie celów Indii w zakresie czystej energii będzie wymagało szybkiego zwiększenia energii słonecznej i jądrowej przy jednoczesnym radykalnym zmniejszeniu zużycia węgla; ale obie te ambicje mogą okazać się nierealne. BP 2015 Perspektywy energetyczne prognozuje, że całkowite zużycie energii w Indiach wzrośnie o 128 procent do 2035 roku, przy czym paliwa kopalne będą dostarczać 87 procent całości.
Porozumienia osiągnięte w Waszyngtonie w tym tygodniu obejmują 40 milionów dolarów amerykańskich funduszy na instalacje fotowoltaiczne i mikrosieci w wiejskich wioskach oraz kolejne 20 milionów dolarów na finansowanie projektów energii odnawialnej, głównie elektrowni słonecznych. To niewielka zmiana w stosunku do skali wyzwania energetycznego Indii, ale urzędnicy Białego Domu twierdzą, że finansowanie z USA może pomóc uwolnić miliardy prywatnych funduszy.
W ostatnich latach zagraniczni deweloperzy przybywali do Indii, aby skorzystać z boomu słonecznego rozwijającego się przy wsparciu rządu, ale nie jest jasne, czy projekty, na które podpisują umowy, będą kiedykolwiek opłacalne (patrz In the Hot Summer, the Solar Market Overheats ) . Ceny ofertowe na budowę energii słonecznej w Indiach spadły poniżej 5 rupii (7,5 centów amerykańskich) za kilowatogodzinę, ale indyjska Centralna Komisja Regulacji Energii Elektrycznej twierdzi, że 7,04 rupii za kilowatogodzinę to próg opłacalności projektów fotowoltaicznych. Dodatkowym ryzykiem dla deweloperów projektów fotowoltaicznych jest to, że wiele indyjskich przedsiębiorstw energetycznych podpisujących umowy na zakup energii słonecznej jest finansowo słabych i ma słabe sieci, mówi Rahul Tongia, pracownik naukowy z Potoki Indie w Nowym Delhi.
Jak dotąd nic z tego nie spowolniło ekspansji energii słonecznej. Według Grupa Kapitałowa Mercom , do tej pory w 2016 r. zainstalowano 2,2 gigawata mocy fotowoltaicznej, co już przewyższa całkowitą liczbę instalacji w 2015 r. Firma spodziewa się, że w 2016 r. liczba dodatkowych instalacji słonecznych przekroczy pięć gigawatów. To ponad dwukrotnie więcej niż w ubiegłym roku, ale wciąż znacznie poniżej poziomu potrzebnego do 100 gigawatów do 2022 r. Indie mają obecnie w całym kraju około 7,5 gigawatów energii słonecznej.
W kwestii energetyki jądrowej obaj przywódcy wyznaczyli termin do czerwca 2017 r. na sfinalizowanie negocjacji w sprawie umowy na budowę Westinghouse, jednostki japońskiego giganta przemysłowego Toshiba, sześć zaawansowanych reaktorów w Indiach do 2030 . Jednak nadal istnieje kilka przeszkód w tym porozumieniu, w tym fakt, że Indie nigdy nie podpisały międzynarodowego traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, co prowadzi wielu do sprzeciwić się współpracy nuklearnej USA-Indie . Co więcej, lokalny sprzeciw wobec elektrowni jądrowych w Indiach pozostaje silny: już teraz kompleks Westinghouse został zmuszony do opuszczenia swojej pierwotnej lokalizacji, zaplanowanej dla rodzinnego stanu Modiego, Gudżaratu.
Ostatecznie prosta ekonomia mogłaby ograniczyć ekspansję energetyki jądrowej – mówi Lydia Powell, dyrektor Centrum Zarządzania Zasobami przy Fundacja Badań Obserwatorów w Nowym Delhi. Indyjskie elektrownie węglowe, które dostarczają ponad 70 procent energii elektrycznej w kraju, mogą wytwarzać energię już za 2,5 rupii za kilowatogodzinę. Nie wyobrażam sobie, by nowoczesne reaktory Westinghouse konkurowały z [fabrykami paliw kopalnych] bez jakiejś pomocy rządowej, mówi.