MySpace próbuje dotknąć muzyki

Pierwszym artykułem, jaki kiedykolwiek napisałem o muzyce cyfrowej, był bardzo krótki profil z 1999 roku na temat Shawna Fanninga, jednego z dwóch programistów stojących za oryginalną siecią wymiany plików Napstera. Chociaż muzyka była zarówno cyfrowa, jak i internetowa przez kilka lat wcześniej, to scentralizowany katalog peer-to-peer Napstera zapoczątkował rewolucję w muzyce online.





Jednak spory sądowe z głównymi firmami medialnymi (i ich filiami muzycznymi) zatrzymały większość rozwoju udostępniania plików w Stanach Zjednoczonych (chociaż jak dotąd nie udało im się zamknąć zdecentralizowanych sieci). Zamiast zajmować się dystrybucją P2P, skupili się na usługach takich jak iTunes firmy Apple, Rhapsody firmy Real Network, a nawet Napster 2.0

Każda firma na swój sposób próbowała znaleźć sposób na połączenie oryginalnych sieci P2P – w jakiejś formie – z ich sprzedażą muzyki; ponieważ wszyscy (nawet te nieznośne duże wytwórnie) rozumieją, że najlepszym sposobem na sprzedaż muzyki jest to, aby Twoi fani rozpowszechniali informacje w formie wirusowej.

Nic więc dziwnego, że MySpace – być może największy, a na pewno najciekawszy (czasami) portal społecznościowy – jest wejście w biznes muzyczny . News Corporation, która kupiła MySpace w zeszłym roku, ma nadzieję stworzyć cały biznes muzyczny w granicach uniwersum MySpace.



Według artykułu BBC cytującego prezesa Fox Interactive Media, Rossa Levinsona:

Pracujemy już w USA z CD:UK, które zbliża się do Stanów Zjednoczonych pod nazwą CD:USA i zamierzamy zintegrować zespoły z MySpace w tym programie.

Mamy nadzieję, że kiedy wrócimy do Wielkiej Brytanii, przekonamy się, jak udany jest ten program. Mam nadzieję, że będą chcieli sprzedawać za pośrednictwem MySpace, a my wykorzystamy lokalną scenę wydarzeń, imprezy, kluby, artystów, filmowców, producentów telewizyjnych, więc myślę, że będzie się rozwijał dość szybko.



ukryć