211service.com
Na Marsa i dalej
W nadchodzący styczeń Firma Ad Astra Rocket przetestuje VX-200, pełnowymiarowy prototyp naziemny rakieta magnetoplazmowa o zmiennym impulsie właściwym (VASIMIR), po raz pierwszy wymyślony w 1979 roku przez prezesa i dyrektora generalnego firmy, astronautę i fizyka plazmowego Franklin Chang Diaz . Rakieta jest próbą ulepszenia obecnych technologii napędu kosmicznego, a do napędu wykorzystuje gorącą plazmę, ogrzewaną falami radiowymi i sterowaną polem magnetycznym. Chang Diaz uważa, że system umożliwiłby rakietom poruszanie się w kosmosie z większą prędkością i większą oszczędnością paliwa.

Moc rakiety: Franklin Chang Diaz, prezes i dyrektor generalny Ad Astra Rocket Company, pracuje nad systemem napędowym, który mógłby skrócić podróże w kosmosie i poprawić efektywność paliwową. Chang Diaz pojawi się na konferencji Emerging Technologies w tym tygodniu.
Jeśli prototyp wykaże się wystarczającą wydajnością, ciągiem i specyficznym impulsem na ziemi, następnym krokiem będzie VF-200, lotna wersja rakiety. Ad Astra planuje przelecieć VF-200 na Międzynarodową Stację Kosmiczną, gdzie pomoże utrzymać orbitę stacji kosmicznej. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Chang Diaz ma nadzieję, że ostatecznie zbuduje VASIMIRy, które mogłyby podróżować na Marsa i dalej. Przed swoim pojawieniem się na konferencji Emerging Technologies w tym tygodniu, Przegląd technologii rozmawiał z nim o niedalekiej przyszłości eksploracji kosmosu.
Przegląd technologii : Stany Zjednoczone stosują teraz w swoich statkach kosmicznych technologię sprzed dziesięcioleci. Jak myślisz, w jaki sposób technologia powinna zostać ulepszona?
Franklin Chang Diaz : Zawsze mówiłem, że abyśmy mogli prowadzić poważny program eksploracji kosmosu, musimy rozwinąć dwie rzeczy: moc i napęd. Moc w kosmosie jest nadal mocno ograniczona. Głównie korzystamy z energii słonecznej. Jest to w porządku, o ile pozostajemy blisko Słońca, ale problemem pozostaje to, że dla Marsa i nie tylko, będziemy musieli rozwijać energię jądrową. Jeśli tego nie zrobimy, równie dobrze możemy zrezygnować. Bez tego nigdzie się nie zajdziemy.
Napęd to drugi filar, którego moim zdaniem brakuje. Podróżowaliśmy w kosmos czcigodnymi rakietami – technologia niewiele się zmieniła i nie wystarczy, abyśmy polecieli na Marsa i poza Marsa.
DZIECI : Jak twoje idee mocy i napędu odnoszą się do wysyłania ludzi na Marsa?
FCD : Podróże na Marsa są zbyt długie i narażają podróżnych na bardzo wysoki poziom promieniowania. Po moich lotach [NASA] zdałem sobie sprawę, że kosmos to trudne miejsce. Jeśli zamierzasz spędzić miesiące i miesiące dryfując z jednej planety na drugą, to jak [były astronauta] John Young mówi, spędzisz połowę czasu patrząc przez okno na miejsce, z którego przyszedłeś, a drugą połowę na patrzenie przez okno na miejsce, do którego się wybierasz. Oba będą małymi punktami świetlnymi, a ty odkryjesz, na czym polega samotność. Myślę, że to właściwie podsumowuje: kosmos to ogromna pustka i naprawdę będziesz musiał podróżować szybko, jeśli masz jakąkolwiek szansę na przeżycie. Nie chciałbym też wysyłać ludzi na Marsa na kruchym statku o ograniczonej mocy. Jeśli wysyłasz ludzi tak daleko, musisz dać im szansę na przetrwanie w walce, a jedynym sposobem, aby to zrobić, jest posiadanie wystarczających zasobów energii. Moc to życie w kosmosie.
DZIECI : Powiedziałeś, że dzięki technologii VASIMIR podróż na Marsa może zająć zaledwie 39 dni, a wraz z rozwojem energii jądrowej, o której mówiliśmy, ludzie mogą nawet podróżować w ciągu zaledwie kilku tygodni do dowolnego miejsca w Układzie Słonecznym . Co widzisz w następnej fazie eksploracji kosmosu? Jak zaangażuje się Ad Astra?
FCD : Myślę, że wiele osób przeniesie się w kosmos. Myślę, że będziemy zaludniać Księżyc, budując tam enklawy badawcze, a nawet zarabiające pieniądze. Zaledwie w zeszłym miesiącu Ad Astra podpisała umowę z brytyjską firmą Excalibur Exploration Ltd. na wydobywanie asteroid [w odpowiednim czasie]. Wierzę, że będzie ogromne zapotrzebowanie na zasoby, zwłaszcza wodę, pochodzące z asteroid i komet, ponieważ pobieranie wody z ziemi będzie bardzo kosztowne. Prawdopodobnie będziemy zasilać księżyc i siedlisko na Księżycu wodą z komet.
DZIECI : Brzmisz bardzo pewien, że ludzie wkrótce skolonizują kosmos.
FCD : Pewnego dnia Ziemia będzie miejscem, do którego ludzkość wróci, trochę jak nasz park narodowy. Nie mam na myśli pozbycia się ziemi jak starego buta. Musimy go chronić, abyśmy zawsze mogli do niego wrócić.
DZIECI : Jaki jest cel inwestowania pieniędzy, próbując opuścić planetę? Czy nie powinniśmy skupić się na rozwiązywaniu problemów w domu?
FCD : Inwestujemy w nasze przetrwanie. Jak mówi John Young, jesteśmy gatunkiem bez redundancji. Jeśli coś kiedykolwiek przydarzy się naszej planecie, może to oznaczać koniec naszej cywilizacji. Zainwestowanie kilku dolarów, aby zapewnić przetrwanie gatunku ludzkiego – nie sądzę, że to za dużo.
DZIECI : Czy możemy realistycznie oczekiwać, że te rzeczy się ułożą? Po Apollo misje, wiele osób myślało, że wkrótce będą mogli podróżować na Księżyc, ale to się jeszcze nie wydarzyło. Czy coś się zmieniło?
FCD : Dla NASA i programów rządowych motywem nie jest tak naprawdę eksploracja. To przede wszystkim prestiż narodowy. Proces wychodzenia na misje jest bardzo powolny. Po prostu nie sądzę, że ten model zaprowadzi nas za daleko zbyt szybko. Myślę, że dynamiczny charakter sektora prywatnego rozpali ogień. Myślę, że jeśli chcesz polecieć na Księżyc, równie dobrze możesz zacząć myśleć o spakowaniu swoich toreb, bo to nastąpi niedługo.