Największe badanie dotyczące śledzenia online dowodzi, że Google naprawdę obserwuje nas wszystkich

Jeśli dzisiaj czytałeś lub klikałeś coś w Internecie, prawdopodobnie jakaś część Google o tym wie.





To jedna lekcja z największe badanie jeszcze technologii, która śledzi ruchy ludzi w sieci. Kiedy badacze z Princeton zarejestrowali użycie kodu śledzącego w milionach najpopularniejszych witryn internetowych, kod Google został znaleziony na większości z nich.

Google Analytics, produkt służący do logowania odwiedzających na stronach internetowych, który integruje się z systemami kierowania reklam firmy, został znaleziony na prawie 70 procentach witryn. DoubleClick, dedykowany system wyświetlania reklam Google, został znaleziony w blisko 50 procentach witryn. Wszystkie pięć najpopularniejszych narzędzi śledzących należało do Google.

Nowe badanie, które przeprowadzono przy użyciu narzędzia o otwartym kodzie źródłowym, ujawniło również tajną nową technikę stosowaną przez niektóre małe firmy śledzące, która wykorzystuje sposób, w jaki przeglądarki przetwarzają dźwięk, wykorzystując go do odcisków palców komputerów, aby można je było śledzić w Internecie. Naukowcy twierdzą, że technologia, której użyli do zebrania wyników, może pomóc organom regulacyjnym i twórcom narzędzi blokujących śledzenie, takich jak niektóre blokery reklam.



Wydawcy internetowi używają kodu śledzenia z Google, Facebooka i wielu innych firm, aby pomóc w ukierunkowaniu reklam. Gdy kod firmy jest osadzony w wielu różnych witrynach, może tworzyć szczegółowe profile osób poruszających się po Internecie, przypisując im unikalne identyfikatory, aby można je było ponownie rozpoznać.

Badacze i obrońcy prywatności twierdzą, że ta praktyka zasługuje na ścisłą kontrolę.

Na przykład tracker, który wie, że ostatnio przeglądałeś artykuły związane z ciążą, ubrankami dla dzieci i poronieniem, może rzeczywiście znaleźć reklamę, którą prawdopodobnie klikniesz. Ponieważ systemy, które to robią, są zautomatyzowane, prawdopodobnie żaden człowiek nie spojrzał na dane. Ale możesz nie czuć się komfortowo z myślą, że te informacje skaczą wokół plątaniny firm i algorytmów poza twoją kontrolą.



Badania wykazały, w jaki sposób system kierowania reklam Google może wykorzystywać informacje w sposób, który może być postrzegany jako dyskryminujący: na przykład kierując reklamy do dobrze płatnej pracy do mężczyzn, ale nie do kobiet (patrz Badanie ciemnej strony systemu kierowania reklam Google ). . Dokumenty ujawnione przez Edwarda Snowdena wskazywały, że Agencja Bezpieczeństwa Narodowego wykorzystał systemy śledzenia online Google jako sposób na identyfikację celów nadzoru.

Nowe badanie trackerów online zostało przeprowadzone przez Arvind Narayan , adiunkt w Princeton i doktorant Steven Englehardt . Przebadali milion witryn za pomocą oprogramowania opracowanego w Princeton, zwanego OpenWPM, które zostało udostępnione za darmo. Automatycznie odwiedza strony internetowe za pomocą przeglądarki Firefox i rejestruje każdą napotkaną technologię śledzenia.

Narayanan mówi, że badanie ujawniło powody zarówno do niepokoju, jak i nadziei.



Na przykład badacze odkryli nową sztuczkę, w której niektóre firmy po cichu wysyłają sygnał audio do przeglądarki. Drobne różnice w oprogramowaniu i sprzęcie oznaczają, że odpowiedź może posłużyć do zidentyfikowania komputera ( wypróbuj to tutaj ). Wdrażane są coraz bardziej kreatywne i natrętne rodzaje odcisków palców, mówi Narayanan.

Dodaje jednak, że dominacja Google i kilku innych gigantów może również pomóc organom regulacyjnym i obywatelom mieć oko na śledzące nas śledzące. Tylko niewielka liczba firm ma trackery, które są naprawdę powszechne, mówi Narayanan. Sugeruje to, że nadzór zewnętrzny i presja społeczna mogą prowadzić do pozytywnych zmian.

Konsolidacja władzy w śledzeniu sieci powinna również ułatwić pracę opiekunom narzędzi blokujących śledzenie sieci. Badanie Princeton przetestowało jedno z takich narzędzi, wtyczkę do przeglądarki Ghostery , i uznał to za skuteczne.



ukryć