Największe wyzwanie robota? Nastoletni łobuzy.

Jeremy Portje





Roboty coraz częściej są w stanie robić więcej rzeczy na poziomie ludzkim, ale jesteśmy tak daleko od punktu, w którym większość z nich będzie miała umiejętności niezbędne do zastąpienia ludzkich pracowników, mówi Martin Hitch, dyrektor ds. biznesu w Bossa Nova. Zamiast tego istnieją proste, nudne zadania, które roboty mogą zautomatyzować.

Hitch, przemawiam dzisiaj o Przegląd technologii MIT Coroczna konferencja EmTech Digital w San Francisco wyjaśniła, jak roboty Bossa Nova przeszły od pracy w jednej z lokalizacji Walmart w wiejskiej Pensylwanii do poruszania się po alejkach w 50 przepastnych sklepach od Kalifornii do Arkansas. Roboty skanują półki, a następnie przesyłają informacje do chmury, która w ciągu kilku minut jest przekazywana do poszczególnych sklepów. Obejmuje to informacje o tym, czego brakuje na półkach lub o dowolnym przedmiocie, który może wyświetlać nieprawidłową cenę, dzięki czemu sprzedawca nie musi chodzić i ręcznie skanować każdy przedmiot.

W końcu rozwiązujemy proste problemy, powiedział Hitch.



Mogą to być proste problemy, ale Bossa Nova ma kilka poważnych danych. Do tej pory roboty firmy wykonały 6320 godzin autonomicznej nawigacji, przejechały 3600 kilometrów, przeskanowały 117 000 korytarzy i przetworzyły 395 000 000 obrazów.

Na dłuższą metę Hitch i Bossa Nova wciąż stoją przed wyzwaniami – na przykład, jak zwiększyć skalę i jak unikać przeszkód, takich jak tymczasowe ekspozycje promocyjne w sklepie lub płyn rozlany na podłogę.

Pojawia się również pytanie, jak zapewnić płynną interakcję robotów z ludźmi. Hitch mówi, że na początku niektórzy pracownicy sklepów są bardziej niechętni niż inni, aby zaakceptować fakt, że roboty nie stanowią żadnego fizycznego zagrożenia. W końcu jednak robotnicy rozgrzewają się do swoich mechanicznych współpracowników i często nadają robotom imiona, takie jak Megan lub Eric Jr.



Roboty uczą się również rozwiązywać problemy, które są mniej proste, takie jak problem ostatniej mili . Rui Li, dyrektor generalny i współzałożyciel Robby Technologies, zaprezentował film przedstawiający nowego Robby 2.0, robota o mniejszych rozmiarach na kółkach, który może dostarczyć do 70 litrów alkoholu (lub każdego innego zamówienia tej wielkości). Roboty mówią przepraszam, gdy są blokowani przez pieszych, i dziękuję, jeśli ludzie się ruszają. Li mówi, że oprócz uczynienia robotów grzecznymi, naukowcy wyszkolili je również, aby trzymały się jednej strony chodnika, co pomogło ludziom dowiedzieć się, jak wchodzić z nimi w interakcje.

Ta prosta zmiana w zachowaniu robota rozwiązała duży problem, powiedział Li.

Robby 2.0 jest również przystosowany do mniej przyjaznych interakcji międzyludzkich: alarm włącza się, jeśli ktoś spróbuje otworzyć robota, a kamera może zostać włączona, aby widzowie zdalni mogli zobaczyć, co się dzieje. Chociaż technologia wciąż się rozwija, Li obiecuje, że autonomiczne pojazdy — od Robby 2.0, przez drony po samochody — będą w przyszłości dostarczać 80 procent wszystkich produktów.



Jednak najtrudniejszym do przewidzenia wrogiem, z jakim borykają się te roboty, może być najtrudniejszy do przewidzenia: nastolatki. Hitch mówi, że nastoletni klienci byli znani z tego, że kopali roboty w Walmart, a nawet uderzali w nie wózkiem na zakupy.

Kiedy roboty takie jak Bossa Nova i Robby Technologies staną się mniej nowością, tego rodzaju reakcja może zniknąć. Do tego czasu, mówi Hitch, istnieje proste rozwiązanie, które nie polega na uczeniu nastolatków, aby nie sabotowali robotów.

Projektujesz do tego, mówi.



ukryć