Największy koszt rozwoju Facebooka





Facebook jest bramą do Internetu dla coraz większej liczby osób. Wysyłają wiadomości, a nie e-maile; odkrywaj wiadomości i muzykę przez znajomych, a nie przez konwencjonalne wiadomości lub witryny wyszukiwania; i używać swojego identyfikatora Facebook do uzyskiwania dostępu do zewnętrznych stron internetowych i aplikacji.

Jako strażnik wykresów społecznościowych tak wielu ludzi, Facebook ma niesamowicie silną pozycję – jest to jeden z powodów, dla których oczekuje się, że jego IPO w tym tygodniu będzie największym w historii firmy internetowej.

Ale potencjalni inwestorzy powinni pamiętać, że gwałtowny wzrost i potęga Facebooka ma swoją drugą stronę; ta druga strona, jak ujął to jeden z analityków, to jego dążenie do stania się kluczowym elementem infrastruktury internetowej. Własna infrastruktura technologiczna Facebooka jest kosztowna w budowie i obsłudze i musi się szybko skalować.



Infrastruktura to największy koszt Facebooka, a aby obsłużyć rosnący ruch i złożoność sieci, będzie musiał wydać jeszcze więcej. Mniej jasne jest to, czy przychody Facebooka również wzrosną – zwłaszcza jeśli dodatkowy ruch będzie pochodził od mniej intratnych użytkowników, takich jak osoby uzyskujące dostęp do witryny ze swoich telefonów lub spoza Ameryki Północnej i Europy.

Do tej pory Facebook sprostał wyzwaniu infrastrukturalnemu. W ciągu niecałych ośmiu lat rozrósł się i obsługuje 526 milionów użytkowników dziennie, 300 milionów przesyłanych zdjęć dziennie i dziewięć milionów aplikacji.

Sukces Facebooka pod tym względem podkreślają dwa wskaźniki.



Po pierwsze, Facebook wydał w zeszłym roku 860 milionów dolarów, czyli około 1 dolara na aktywnego użytkownika miesięcznie, na dostarczanie i dystrybucję swoich produktów. Większość tych pieniędzy była związana z wyposażeniem centrum danych, personelem i kosztami operacyjnymi. To wzrost z około 80 centów i 60 centów na użytkownika w dwóch poprzednich latach. Na razie jednak przychody Facebooka, wynoszące obecnie 4,30 USD na użytkownika, rosną w jeszcze szybszym tempie. To dobry znak dla każdego potencjalnego inwestora.

Po drugie, Facebook to nie tylko największy portal społecznościowy w sieci, ale także niezmiennie najszybszy. W 2010 r. czas reakcji Facebooka wynosił średnio jedną sekundę w Stanach Zjednoczonych, ale do połowy 2011 r. poprawił się do 0,73 sekundy. do AlertSite . Dla porównania, LinkedIn, drugi najszybszy, ładował się prawie dwukrotnie dłużej. Witryna Twittera była o całe dwie sekundy wolniejsza.

Facebook przeszedł długą drogę, odkąd po raz pierwszy został hostowany w pokoju w akademiku Marka Zuckerberga i rozwinął się, wynajmując dodatkowe serwery za 80 USD miesięcznie. Pod koniec 2009 roku Facebook ujawnił, że używa około 30 000 serwerów i od tego czasu liczba ta wzrosła ponad dwukrotnie.



W miarę rozwoju inżynierowie firmy mieli wprowadzać innowacje aby obniżyć koszty i przetwarzać coraz większe ilości danych. Na przykład Facebook zaprojektował minimalistyczne niestandardowe serwery, które są dla niego tańsze w budowie i uruchomieniu niż te z półki. Stworzyła również program optymalizujący wydajność swojego kodu, zmniejszając zapotrzebowanie na moc obliczeniową serwerów sieci Web o 50 procent. Wiele z nich ma otwarte źródła innowacje programowe a także stworzył Open Compute Project, aby szeroko udostępniać swoje nowe projekty serwerów, z nadzieją, że inni mogą wnieść użyteczne innowacje.

Dziś Facebook buduje własne centra danych w Oregonie, Północnej Karolinie i Szwecji. W ubiegłym roku prawie jedną trzecią swoich przychodów, 1,1 miliarda dolarów, wydała na wydatki kapitałowe na sprzęt i infrastrukturę sieciową. W tym roku planuje wydać na takie koszty nawet 1,8 miliarda dolarów.

Te inwestycje infrastrukturalne to dobry znak, mówi KC Mares, ekspert ds. energii w centrach danych i założyciel MegaWatt Consulting; posiadanie i eksploatowanie, a nie dzierżawienie przestrzeni w centrach danych, pomoże Facebookowi zaoszczędzić pieniądze w dłuższej perspektywie. Inne rozwijające się firmy technologiczne, takie jak Google, realizują tę samą strategię.



Ale jak jasno wynika ze zgłoszenia IPO Facebooka, istnieje również ryzyko inwestowania w globalną infrastrukturę służącą wszystkim użytkownikom, niezależnie od ich krótkoterminowej rentowności. Jest to akt równoważenia.

Jeśli dodasz za dużo, będzie to duży koszt, który wpłynie na Twoje przychody. Jeśli nie dodasz wystarczająco szybko, jest to koszt alternatywny klientów, którego nie możesz obsłużyć, mówi John Pflueger, członek zarządu Green Grid, grupy branżowej IT.

Dojście do błędnych wniosków na temat inwestowania w infrastrukturę może mieć poważne konsekwencje. Wystarczy spojrzeć na Friendster, serwis społecznościowy założony przed Facebookiem i MySpace. Friendster miał ponad 100 milionów użytkowników, ale szybko został w tyle, gdy Facebook zdominował krajobraz.

Jim Scheinman, szef rozwoju biznesu w Friendster do 2005 roku, mówi, że Friendster podejmował decyzje dotyczące produktów, które wymagały zbyt dużej mocy obliczeniowej. Na przykład próbował obliczyć do sześciu stopni połączeń między wszystkimi użytkownikami. W rezultacie witryna spowolniła do indeksowania. Obecnie duże firmy internetowe często dokładnie obliczają, ile tracą przychodów, gdy strona ładuje się wolno, nawet z dokładnością do dziesiątych części sekundy.

Oczywiście Facebook już dawno minął i ma więcej niż masę krytyczną na swojej platformie: prawie połowa światowej populacji internautów. Ale aby pozostać aktualnym w walce z firmami takimi jak Google, będzie musiał pozostać w czołówce i będzie potrzebował mocy obliczeniowej, aby to obsłużyć.

Pytanie, jak mówi Scheinman, dotyczy mniej kosztów i kapitału, a bardziej wyzwań inżynieryjnych: kiedy mają miliard ludzi i kiedy ludzie częściej korzystają z produktu, czy powoduje to problemy ze skalowaniem, których jeszcze nie widzieli?

ukryć