Największy przegrany w debatach prezydenckich: Planeta Ziemia

Obraz kandydatów Demokratów na prezydenta 2020 podczas debaty 27 lipca.

Obraz kandydatów Demokratów na prezydenta 2020 podczas debaty 27 lipca. AP Photo/Brynn Anderson





Zmiany klimatyczne stają się coraz większym problemem wśród lewicowych wyborców każdego dnia. Sondaże konsekwentnie pokazać to wyskakuje w górę ich listy politycznych problemów, napędzanych przez gigantyczne ciało naukowe, które mówi, że nasze przejście na czystą energię nie odbywa się w żadnej skali lub prędkości wymaganej, aby zapobiec katastrofalnym poziomom ocieplenia.

A jednak, przez dwie noce z rzędu, problem – grożący nękaniem amerykańskiej gospodarki, jej miast i obywateli – został sprowadzony do kilku pytań i kilku minut odpowiedzi podczas dwugodzinnych demokratycznych debat prezydenckich. w Miami.

W czwartek wieczorem moderatorzy spędzili na tym temacie około 12 minut, głęboko w drugiej godzinie politycznej rozgrywek. To było przynajmniej trochę więcej niż siedem minut na podobną dyskusję podczas pierwszej debaty w środę wieczorem. A ten brak uwagi został spotęgowany przez zasady, które zmuszały kandydatów do uzupełnienia odpowiedzi w ciągu 60 sekund, zapewniając, że niewielu wniknęło w jakąś wielką głębię i niuanse w złożonym temacie.



(Oto pytania dotyczące technologii, które postawilibyśmy: Siedem pytań dotyczących klimatu, które zadalibyśmy dziś wieczorem kandydatom Partii Demokratycznej na prezydenta).

Senator Kamala Harris z Kalifornii konsekwentnie wygłaszał najostrzejsze dźwięki podczas drugiej czwartkowej debaty, a kwestie środowiskowe nie były wyjątkiem. Odniosła się do kryzysu klimatycznego, który stanowi egzystencjalne zagrożenie dla nas jako gatunku, i rzuciła okiem na to, jak prezydent Trump postawił science fiction nad faktami naukowymi.

Podkreśliła swoje poparcie dla Zielonego Nowego Ładu i zapowiedziała, że ​​pierwszego dnia swojej prezydentury ponownie zobowiąże USA do porozumienia paryskiego. Ale potem zrobiła niezręczny obrót w krytykę Trumpa i jego sposób postępowania z Koreą Północną.



Kilku innych kandydatów przedstawiło bardziej szczegółowe propozycje polityki.

Pete Buttigieg, burmistrz South Bend w stanie Indiana, podkreślił znaczenie podjęcia bardziej agresywnych działań w celu dostosowania się do niebezpieczeństw, w tym podniesienia się poziomu morza na Florydzie i powodzi na Środkowym Zachodzie. Wezwał również do wprowadzenia podatku węglowego i dywidendy, które zapewniają rabaty obywatelom, i zasugerował, że rolnicy mogliby pomóc w wychwytywaniu i przechowywaniu dwutlenku węgla w glebie. (Nauka wciąż jest jednak mieszana w tej kwestii, jak niedawno informowaliśmy: uprawa dwutlenku węgla jest gorącym (i przereklamowanym) narzędziem do walki ze zmianą klimatu.)

Były wiceprezes Joe Biden uderzył w niektóre z punktów od jego plan klimatyczny , w tym stworzenie 500 000 stacji ładowania pojazdów elektrycznych i zainwestowanie 400 miliardów dolarów w badania i rozwój. (Właściwie powiedział milion, ale zakładamy, że było to przejęzyczenie, a nie dramatyczne zmniejszenie jego wcześniejszej propozycji). Biden powiedział również, że sprowadzi USA z powrotem do porozumienia paryskiego w sprawie zmian klimatycznych, ale podkreślił znaczenie naciskania reszty świata na podjęcie bardziej agresywnych działań.



„Musimy mieć kogoś, kto wie, jak otoczyć resztę świata, zebrać ich razem i zrobić coś, co zrobiliśmy w mojej administracji”, powiedział.

Poprzedniego wieczoru senator Elizabeth Warren z Massachusetts wykonała zręczną robotę, łącząc klimat z wrzącymi publicznymi obawami dotyczącymi wielkiego biznesu i nierówności ekonomicznych. Gospodarka, jak stwierdziła w swoim wystąpieniu otwierającym, świetnie sobie radzi z gigantycznymi firmami naftowymi, które chcą wiercić wszędzie, ale nie dla reszty z nas, którzy obserwują, jak zmiany klimatyczne nas dotykają.

Ale inni zmarnowali swoje szanse na wykorzystanie klimatu klimatycznego.



Zapytany w środę na okrężne pytanie, jak finansować łagodzenie zmiany klimatu, przedstawiciel Tim Ryan z Ohio powiedział tylko, że istnieje wiele różnych sposobów, aby to zrobić. John Hickenlooper, były gubernator Kolorado, dwukrotnie sugerował, że Zielony Nowy Ład oznacza zejście do socjalizmu, jednocześnie podkreślając, że Demokraci powinni współpracować z przemysłem naftowym i gazowym, a nie demonizować każdy biznes.

Czterech z dziesięciu kandydatów wymieniło w środę klimat wśród największych zagrożeń, przed jakimi stoją Stany Zjednoczone, ale tylko dwóch z dziesięciu w czwartek stwierdziło wyraźnie, że będzie to pierwszy priorytet polityczny w ich administracji. Należą do nich senator Michael Bennet z Kolorado i Hickenlooper. Buttigieg i przedsiębiorca Andrew Yang powiedzieli, że naprawienie innych rzeczy ułatwiłoby walkę z klimatem, w szczególności odpowiednio „naprawienie [naprawy] naszej demokracji” i wprowadzenie powszechnego dochodu podstawowego.

Ze wszystkich wystawionych kandydatów Jay Inslee, gubernator Waszyngtonu, uczynił klimat najważniejszą częścią swojej kampanii. I był najbliżej przedstawienia spójnego argumentu, dlaczego powinno to mieć znaczenie dla wyborców, argumentując, że powinno to być najwyższym priorytetem narodu i każdego kandydata.

Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które odczuwa żądło zmian klimatycznych i jesteśmy ostatnimi, którzy mogą coś z tym zrobić, powiedział, zgodnie z Transkrypcja Washington Post . Nasze miasta płoną. Nasze pola są zalane. Miami jest zalane.

On ma rację. Jest to kryzys pod każdym względem, z wyjątkiem naszej reakcji na niego.

Istnieją oczywiście inne ważne kwestie w Stanach Zjednoczonych, w tym gospodarka, nierówności, prawa obywatelskie, edukacja, infrastruktura, imigracja, opieka zdrowotna i bezpieczeństwo. Jednak zmiany klimatyczne osłabiają naszą zdolność do radzenia sobie z nimi wszystkimi, ponieważ rosnące temperatury i ekstremalne warunki pogodowe powodują katastrofalne koszty gospodarcze i zagrażają życiu.

W ciągu ostatnich trzech lat Stany Zjednoczone stanęły w obliczu najdroższego sezonu huraganów w historii, najbardziej niszczycielskich i śmiertelnych pożarów w Kalifornii oraz rekordowych powodzi na Środkowym Zachodzie. W tym samym czasie lodowce są topienie , wieczna zmarzlina jest rozmrażanie, i oceany są ogrzewanie , a wszystko to w szybszym tempie niż przewidywali naukowcy.

A wszystko jest gotowe, aby stać się znacznie, znacznie gorzej. Narodowa Ocena Klimatu opublikowana pod koniec zeszłego roku wykazała, że ​​szkody gospodarcze spowodowane zmianą klimatu mogą wzrosnąć do 700 miliardów dolarów w Stanach Zjednoczonych do 2090 r. (patrz Śmierć będzie jednym z najwyższych kosztów ekonomicznych zmiany klimatu).

Debaty prezydenckie stanowiły dla pretendentów do najwyższego urzędu w kraju rzadką okazję do bezpośredniego przemawiania do opinii publicznej. Oprócz głosowania są to jedne z nielicznych momentów, w których miliony obywateli wspólnie angażują się w proces polityczny. Tylko w środę wieczorem pierwszą debatę obejrzało ponad 15 milionów ludzi.

To krótka okazja, by zadeklarować nasze najwyższe krajowe priorytety polityczne publiczności, która musi to usłyszeć.

Mamy wiele badań, które pokazują, że opinia publiczna kieruje się wskazówkami elit i polityków, mówi Leah Stokes, adiunkt zajmujący się polityką energetyczną i środowiskową na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara. Jeśli więc polityk mówi o zmianach klimatycznych w przekonujący sposób i wyjaśnia opinii publicznej, że dzieje się to teraz, niszczą amerykańską gospodarkę i narażają życie na ryzyko, pomaga to zwykłym obywatelom zrozumieć skalę i pilność problemu.

Na tej podstawie poświęcenie około 20 minut na zmiany klimatyczne w ramach czterech godzin debat na żywo jest tragicznym marnowaniem szansy i zaniedbaniem obowiązków moderatorów, Partii Demokratycznej – i przynajmniej niektórych z samych kandydatów.

Ta historia została zaktualizowana, aby wyjaśnić, którzy kandydaci wymienili zmiany klimatyczne wśród swoich najwyższych priorytetów politycznych.

ukryć