Narzędzia tłumaczeniowe mogą zaoszczędzić mniej używane języki





Czasami możesz mieć wrażenie, że w sieci nie ma nic wartego przeczytania, ale przynajmniej jest mnóstwo materiałów, które możesz przeczytać i zrozumieć. W przeciwieństwie do tego miliony ludzi na całym świecie posługują się językami, które wciąż są słabo reprezentowane w Internecie, pomimo powszechnego dostępu do Internetu i ulepszania technologii tłumaczeniowych.

Giganci sieciowi Microsoft i Google próbują to zmienić, wprowadzając nową technologię tłumaczeniową ukierunkowaną na języki, które pozostają w tyle – a może nawet są aktywnie zabijane – przez sieć. Chociaż obie firmy od lat zajmują się technologią tłumaczeniową, do tej pory skupiały się na tak głównych językach handlu międzynarodowego jak angielski, hiszpański i chiński.

Istniejące narzędzia tłumaczeniowe firmy Microsoft i Google, które są bezpłatne, są triumfem big data. Zamiast uczyć się jak ludzki tłumacz, studiując zasady różnych języków, algorytmy narzędzia tłumaczeniowego uczą się tłumaczyć z jednego języka na inny, porównując statystycznie tysiące lub miliony dokumentów online, które zostały przetłumaczone przez ludzi.



Obie firmy nieco odeszły od tej formuły, aby obsługiwać mniej popularne języki. Firma Google mogła niedawno uruchomić eksperymentalne wsparcie alfa dla zbioru pięciu języków indyjskich (bengalski, gudżarati, kannada, tamilski i telugu), dając swojemu oprogramowaniu bezpośrednie lekcje gramatyki, podczas gdy Microsoft wydał usługę, która pozwala społeczności budować system tłumaczeń na własny język, dostarczając własny materiał źródłowy.

Google po raz pierwszy zdał sobie sprawę, że musi dać swojemu systemowi lekcję gramatyki, próbując dopracować swoje japońskie tłumaczenia, mówi Ashish Venugopal , naukowiec pracujący nad oprogramowaniem do tłumaczenia Google. Tworzyliśmy zdania z czasownikiem w środku, ale w języku japońskim musi być na końcu, mówi Venugopal. Problem wynikał z tego, że system był w dużej mierze ślepy na gramatykę. Poprawka, którą wymyślił zespół Google — dodając trochę zrozumienia gramatyki — umożliwiła uruchomienie pięciu języków indyjskich, z których wszystkie są używane przez miliony na subkontynencie, ale w dużej mierze nie ma ich w sieci.

System Google został przeszkolony w zakresie gramatyki, dając mu duży zbiór zdań, w których części gramatyczne zostały oznaczone — więcej instrukcji niż zwykle otrzymują algorytmy tłumaczenia Google.



Venugopal twierdzi, że jak dotąd system nie radzi sobie z niedostatecznie obsługiwanymi językami, a istniejąca technologia tłumaczeniowa Google może obsługiwać bardziej ugruntowane języki, takie jak francuski i niemiecki. Ale, jak mówi, oferowanie jakiegokolwiek wsparcia jest ważne w przypadku języków, które są stosunkowo rzadkie w Internecie. Udostępnienie tych innych języków w sieci jest ważną częścią naszej misji, mówi. Nie chcemy, aby ludzie musieli decydować, czy publikować bloga we własnym języku, czy w języku angielskim. Chcemy pomóc światu czytać Twojego bloga.

Microsoft jest również zainteresowany pomocą w językach, które nie są powszechnie używane w Internecie, aby zapobiec wykluczaniu tych języków i wypadaniu z użycia, mówi Kristin Tolle , dyrektor w Microsoft Research. Jej zespół niedawno uruchomił stronę internetową, która pomaga każdemu stworzyć własne oprogramowanie do tłumaczenia, o nazwie Centrum tłumaczeń . Jest przeznaczony dla społeczności, które chcą mieć pewność, że ich język jest używany online.

Korzystanie z Translation Hub polega na utworzeniu konta, a następnie przesłaniu materiałów źródłowych w dwóch językach, pomiędzy którymi mają być tłumaczone. Algorytmy uczenia maszynowego firmy Microsoft wykorzystują ten materiał i mogą następnie próbować przetłumaczyć dowolny tekst napisany w nowym języku. Microsoft pilotował tę technologię we współpracy z liderami dużego kalifornijskiego Fresno Społeczność Hmong , dla którego języka nie istnieje system tłumaczenia maszynowego.



Umożliwienie każdemu stworzenia własnego modelu tłumaczenia może pomóc społecznościom w ratowaniu ich języków, mówi Kristin Tolle, dyrektor w Microsoft Research. Systemy tłumaczenia maszynowego zostały opracowane dla około 100 z 7000 języków świata, mówi Tolle.

W tym, co mówi Microsoft, jest wiele prawdy – mówi Greg Anderson, dyrektor organizacji non-profit Żywe języki , który dokumentuje, bada i stara się wspierać ginące języki. Dzisiejsze pole gry obejmuje cyfrową obecność w Internecie, niezależnie od tego, czy jesteś społecznością, czy firmą – jeśli nie masz obecności w Internecie, na pewnym poziomie nie istniejesz. Anderson mówi, że powracają języki wykluczone ze społeczności, które przyjęły życie online, używając ich języka.

Małgorzata Noori , wykładowca Uniwersytetu Michigan, który pracuje nad zachowaniem Anishinaabemowin lub Ojibwe, rodzimego języka amerykańskiego, zgadza się, ale dodaje, że zachowanie języka to coś więcej niż tylko sieć. W dzisiejszym świecie istnieje powód, by być online, ale absolutnie musi to być zrównoważone piosenkami śpiewanymi tylko na głos i ceremoniami, które nigdy nie zostały nagrane.

Centrum tłumaczeń firmy Microsoft ma również na celu umożliwienie tłumaczenia specjalistycznych terminów technicznych lub żargonu, z którymi narzędzia do tłumaczenia online ogólnego przeznaczenia nie radzą sobie dobrze. Jak mówi Tolle, organizacje non-profit mogłyby na przykład wykorzystać ją do tłumaczenia materiałów dotyczących technik rolniczych, a technologia może być również przydatna dla firm, które chcą przyspieszyć tłumaczenie instrukcji obsługi lub innych materiałów.

Firmy często chcą mieć dostęp do swoich danych prywatnie i zachować je – a nie po to, by przekazywać je komuś innemu, kto będzie szkolił system tłumaczeniowy – mówi. Volvo i Mercedes wyraziły zainteresowanie testowaniem Microsoft Translation Hub, mówi Tolle.

ukryć