211service.com
Nathan Myhrvold: Bogaci powinni finansować innowacje
Niektórym technologom wystarczy zbudować coś, co sprawi, że odniosą sukces finansowy. Szczęśliwie przechodzą na emeryturę. Inni pozostają w firmie, którą założyli na długie lata, zachwyceni platformą, którą im daje. Pomyśl, jak różniła się praca, którą Steve Jobs wykonał w Apple w 2010 roku, od innowacyjnej przejażdżki, którą wykonał w latach 70. XX wieku.
Innym rodzajem wyzwania jest rozpoczęcie czegoś nowego. Kiedy już to zrobisz, nowe przedsięwzięcie ma pewne wady. Będzie mniejsza niż Twoja ostatnia firma i bardziej frustrująca. Startupy wymagają zaangażowania, na które nie każdy jest gotowy po sukcesie smakowym. Z drugiej strony nie ma lepszego czasu na bycie przedsiębiorcą. Nie narażasz całej przyszłości swojej rodziny na to, co stanie się dalej. Dlatego wielu znakomitych technologów jest w okopach, prowadząc i finansując start-upy w bezprecedensowych obszarach.
Jeff Bezos ma Blue Origin, firmę, która buduje statki kosmiczne. Elon Musk ma Teslę, firmę produkującą samochody elektryczne, i SpaceX, inną firmę produkującą rakiety. Bill Gates podjął wielkie wyzwania w rozwijającym się świecie – walkę z malarią, HIV i ubóstwem. Finansuje również nowatorskie firmy z najnowocześniejszych technologii. Jestem zaangażowany w niektóre z nich, w tym TerraPower , którą utworzyliśmy w celu komercjalizacji obiecującego nowego rodzaju reaktora jądrowego.
Niewiele jest technologii bardziej zniechęcających wynalazców (i inwestorów) niż energia jądrowa. Oprócz logistyki, nauki i inżynierii musisz zajmować się przepisami i polityką. W latach 70. znaczna część świata bała się energii jądrowej, a zeszłoroczne wydarzenia w Fukushimie nie złagodziły tych obaw.
Dlaczego więc jakakolwiek racjonalna grupa ludzi miałaby tworzyć spółkę energetyki jądrowej? Jednym z powodów jest to, że Bill i ja byliśmy przygotowani do myślenia długoterminowego. Mamy doświadczenie i zasoby, aby szukać pomysłów, które mogą zmienić grę — oraz pewność działania, gdy myślimy, że znaleźliśmy jeden. Podobne motywacje mają też inni technolodzy, którzy finansują ambitne projekty. Elon Musk i Jeff Bezos dosłownie sięgają gwiazd, ponieważ wierzą, że NASA i jej tradycyjni dostawcy nie mogą wprowadzać innowacji w takim samym tempie, w jakim mogą.
W ciągu najbliższych kilku dekad potrzebujemy więcej liderów technologii, aby sięgnąć po bardzo duże postępy. Jeśli 20 z nas miałoby spróbować rozwiązać problemy energetyczne – z wychwytywaniem i magazynowaniem dwutlenku węgla lub być może jakimś innym szalonym pomysłem – może jednemu lub dwóm z nas faktycznie by się udało. Jeśli nikt nie spróbuje, wszyscy na pewno poniesiemy porażkę.
Uważam, że świat będzie musiał polegać na energii jądrowej. Zbliżający się kryzys energetyczny zmusi nas do przepracowania podstaw naszej gospodarki energetycznej. Stało się to ostatnio w XIX wieku, kiedy na niespotykaną dotąd skalę przeszliśmy w kierunku gazu i ropy. Wiek XX nie wymagał wielkiej zmiany, ale patrząc na wiek XXI, jasne jest, że stoimy przed znacznie większym wyzwaniem.
W miarę jak Chiny, Indie, Brazylia i inne części świata rozwijającego się podnoszą swój standard życia, będą chciały stylu życia — a tym samym zużycia energii — odpowiadającego naszemu w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem wzrasta nasze własne zużycie energii. Aby sprostać tym wymaganiom, światowe możliwości wytwarzania energii będą musiały w tym stuleciu wzrosnąć co najmniej pięciokrotnie, a być może nawet więcej.
A co z energią odnawialną? Niestety, żadna taka technologia nie jest w stanie całkowicie zastąpić paliw kopalnych, które zapewniają energię przy obciążeniu podstawowym przez całą dobę, niezależnie od tego, czy wieje wiatr, czy świeci słońce. Nie ma bezemisyjnego źródła zasilania przy obciążeniu podstawowym, z wyjątkiem energii jądrowej.
Postawmy sprawę jasno: konwencjonalna energia jądrowa ma wady, głównie dlatego, że opiera się na wzbogaconym uranie. Jest to problematyczne z kilku powodów. Po pierwsze, uranu nie ma aż tak dużo: gdybyś próbował skalować konwencjonalną energię jądrową, aby zaspokoić potrzeby energetyczne świata, zabrakłoby ci go. A proces wzbogacania wymagany do wykorzystania naturalnego uranu w dzisiejszych reaktorach lekkowodnych jest skomplikowany, kosztowny i marnotrawny. W USA w magazynie znajduje się ponad 700 000 ton zubożonego uranu – produktu ubocznego wzbogacania.
Technologia TerraPower została zaprojektowana tak, aby wykorzystywać zubożony uran jako paliwo, zmieniając tani produkt uboczny dzisiejszych reaktorów w energię elektryczną wystarczającą do zasilania każdego domu w Ameryce przez 1000 lat. Technologia ta praktycznie wyeliminowałaby również potrzebę tworzenia nowych zakładów wzbogacania, co jest ważne, ponieważ wzbogacony uran stanowi ryzyko proliferacji. Może być używany do produkcji bomb, podobnie jak pluton, kolejny produkt uboczny stosowanych obecnie jądrowych cykli paliwowych.
TerraPower oferuje drogę do bezemisyjnej, odpornej na proliferację energii. Tak, jest wiele wyzwań – naukowych, inżynieryjnych, a przede wszystkim politycznych. Czas potrzebny na opracowanie reaktora jądrowego i uzyskanie licencji jest tak zniechęcający, że byłaby to szalona propozycja dla każdego zwykłego przedsiębiorcy.
Ale nie robimy tego sami ani nie zaczynamy od czystej karty. TerraPower opiera się na dziesięcioleciach badań prowadzonych w amerykańskich laboratoriach krajowych, a niektóre z tych laboratoriów wykonują teraz ważne prace kontraktowe, aby pomóc nam udoskonalić projekty. Współpracujemy również z amerykańską Komisją Regulacji Jądrowej i podobnymi agencjami w innych krajach, aby pomóc rządom zrozumieć szczegóły nowych typów reaktorów, aby mogły je regulować, gdy technologia jest gotowa do komercyjnego wdrożenia.
Chociaż wierzymy, że TerraPower może zrobić wiele dla świata, jest to przedsięwzięcie dochodowe. Musi tak być: konkurowanie na rynku to jedyny sposób, w jaki każda opcja energetyczna może stać się zrównoważona. To powiedziawszy, inwestorzy TerraPower, do których należą Khosla Ventures i Charles River Ventures, podzielają długoterminową wizję jej założycieli. Zdają sobie sprawę, że największe zyski pochodzą z największych postępów, a te wymagają czasu. Ta długofalowa perspektywa umożliwia inwestowanie w innowacje, które mogą zrewolucjonizować naszą infrastrukturę energetyczną.
Podobnie jak Jeff Bezos i Elon Musk, byłem kiedyś małym chłopcem, który bawił się modelami rakiet i chciał nauczyć się fizyki jądrowej. W tamtych czasach idea nauki jako dynamicznej rzeczy, która może zmienić życie, była fascynująca. To nadal jest. Naszym wyzwaniem, zwłaszcza dla tych z nas, których sukces finansowy jest największy, jest myślenie na wielką skalę.
Na Przegląd technologii roczny EmTech Z konferencja w październiku, Nathan Myhrvold opowie o energetyce jądrowej i swojej firmie TerraPower.
Zarejestruj się już dziś na EmTech 2012 , 24–25 października w Cambridge, Massachusetts.
Nathan Myhrvold jest założycielem i wiceprezesem TerraPower, założycielem i dyrektorem generalnym Intellectual Ventures oraz byłym dyrektorem ds. technologii Microsoft.