Naukowcy włamują się do komputera za pomocą DNA





Naukowcy twierdzą, że podczas tego, co wydaje się być pierwszym udanym włamaniem do oprogramowania wykorzystującego DNA, złośliwe oprogramowanie, które zostało wprowadzone do cząsteczki genetycznej, pozwoliło im przejąć kontrolę nad komputerem używanym do jego analizy.

Biologiczne szkodliwe oprogramowanie zostało stworzone przez naukowców z Uniwersytetu Waszyngtońskiego w Seattle, którzy nazywają je pierwszym exploitem systemu komputerowego opartym na DNA.

Aby przeprowadzić włamanie, badacze kierowani przez Tadayoshi Kohno (patrz Innovators Under 35, 2007 ) i Luis Ceze zakodowali złośliwe oprogramowanie w krótkim odcinku DNA, który kupili online. Następnie wykorzystali go, aby uzyskać pełną kontrolę nad komputerem, który próbował przetworzyć dane genetyczne po ich odczytaniu przez maszynę do sekwencjonowania DNA.



Naukowcy ostrzegają, że pewnego dnia hakerzy mogą wykorzystać sfałszowane próbki krwi lub śliny, aby uzyskać dostęp do komputerów uniwersyteckich, wykraść informacje z policyjnych laboratoriów kryminalistycznych lub zainfekować pliki genomowe udostępniane przez naukowców.

Na razie złośliwe oprogramowanie DNA nie stanowi dużego zagrożenia bezpieczeństwa. Naukowcy przyznają, że aby zapobiec włamaniom, stworzyli możliwie największe szanse na sukces, wyłączając funkcje bezpieczeństwa, a nawet dodając lukę w mało używanym programie bioinformatycznym. Pojawia się ich papier tutaj .

Ich wyczyn jest w zasadzie nierealny, mówi Yaniv Erlich, genetyk i programista, który jest dyrektorem naukowym MyHeritage.com, serwisu genealogicznego.



Wcześniej Kohno był jednym z pierwszych, który pokazał, jak włamać się do samochodu za pomocą portu diagnostycznego, a później także uzyskać dostęp zdalnie, atakując samochody przez połączenia Bluetooth.

Nowe złośliwe oprogramowanie DNA zostanie zaprezentowane w przyszłym tygodniu na Sympozjum dotyczące bezpieczeństwa Usenix w Vancouver. Przyglądamy się pojawiającym się technologiom i pytamy, czy mogą pojawić się nadchodzące zagrożenia bezpieczeństwa, więc chodzi o to, by iść do przodu, mówi Peter Ney, doktorant w laboratorium badań nad bezpieczeństwem i prywatnością Kohno.

Aby stworzyć złośliwe oprogramowanie, zespół przetłumaczył proste polecenie komputerowe na krótki odcinek 176 liter DNA, oznaczonych jako A, G, C i T. Po zamówieniu kopii DNA od sprzedawcy za 89 USD, przesłali nici do maszyna sekwencjonująca, która odczytuje litery genów, przechowując je jako cyfry binarne, 0 s i jeden s.



Erlich twierdzi, że w ataku wykorzystano efekt rozlewania, gdy dane przekraczające bufor pamięci mogą być interpretowane jako polecenie komputerowe. W tym przypadku dowództwo skontaktowało się z serwerem kontrolowanym przez zespół Kohno, z którego przejęli kontrolę nad komputerem w swoim laboratorium, którego używali do analizy pliku DNA.

Firmy produkujące syntetyczne nici DNA i przesyłające je naukowcom są już w pogotowiu przed bioterrorystami. Naukowcy sugerują, że w przyszłości być może będą musieli również zacząć sprawdzać sekwencje DNA pod kątem zagrożeń komputerowych.

Zespół z Uniwersytetu Waszyngtońskiego ostrzega również, że hakerzy mogą użyć bardziej konwencjonalnych środków do atakowania danych genetycznych ludzi, właśnie dlatego, że coraz częściej pojawiają się one w Internecie (zob. 10 Przełomowe technologie 2015: Internet DNA), a nawet są dostępne w sklepach z aplikacjami (zob. 10 Przełomowe technologie 2016: DNA App Store).



W niektórych przypadkach programy naukowe wykorzystywane do organizowania i interpretowania danych DNA nie są aktywnie utrzymywane, a to może stwarzać ryzyko, mówi James Bonfield, ekspert bioinformatyczny w Sanger Institute w Wielkiej Brytanii. Bonfield twierdzi, że jest autorem programu, na który naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego skierowali swój atak. Mówi, że krótki program, fqzcomp, został napisany jako eksperyment dla konkursu kompresji plików i prawdopodobnie nigdy nie był używany.

ukryć