211service.com
Nazwali to teorią spiskową. Ale Alina Chan napisała na Twitterze, że wirus pochodzi z laboratorium.
Zdjęcie dzięki uprzejmości
- Doktor habilitowany, który wzniecił w Internecie teorię o wycieku z laboratorium, chce po prostu pozostać przy życiu i nie dać się zhakować.
- Mój cel został osiągnięty, mówi Alina Chan, po tym jak Biden zarządził dochodzenie w sprawie rozpoczęcia pandemii w Chinach.
- Oskarżenie polega na tym, że covid-19 wylał się z szalki Petriego i jest zakrywany. Jeśli się mylę, zrobiłem coś strasznego, mówi Chan.
Alina Chan zaczęła zadawać pytania w marcu 2020 r. Rozmawiała ze znajomymi na Facebooku na temat wirusa, który następnie rozprzestrzenił się z Chin. Pomyślała, że to dziwne, że ludzie mówią, że pochodzi z rynku spożywczego. Jeśli tak, to dlaczego nikt nie znalazł zarażonych zwierząt? Zastanawiała się, dlaczego nikt nie dopuszczał innej możliwości, która wydawała się jej bardzo oczywista: wybuch mógł być spowodowany wypadkiem w laboratorium.
Chan jest podoktorem w laboratorium terapii genowej w Broad Institute, prestiżowym instytucie badawczym w Cambridge w stanie Massachusetts, powiązanym zarówno z Harvardem, jak i MIT. Pracowała w kilku laboratoriach i wiedziała, że nie są to idealne miejsca. W rzeczywistości to ona często mówiła o tym, co było nie tak. Była zamieszana w skargę informacyjną dotyczącą warunków pracy w laboratorium na Harvardzie. (Zarówno Chan, jak i Harvard odmówili komentowania szczegółów.) Chan zawsze wydawała się być osobą, która zajmuje stanowisko, nawet jeśli nie wróżyło to dobrze jej karierze. Jestem w ten sposób głupia, mówi. Urodzone mieszadło do gówna.
Dyskusja na Facebooku rozpoczęła się, gdy jedna z jej przyjaciółek opublikowała list opublikowany przez pięciu starszych wirusologów w czasopiśmie Nature Medicine, zatytułowany The Proximal Origins of SARS-CoV-2, w którym przeanalizowano prawdopodobne źródła nowego wirusa. Autorzy listu dokładnie przyjrzeli się genomowi wirusa Covid-19 i powiedzieli, że nie mogą znaleźć żadnych oznak, że został on celowo zaprojektowany. Przyjaciel powiedział Chanowi, że gazeta powinna ułożyć wszystkie teorie spiskowe. Ale kiedy to przeczytała, już widziała problem. Obalając możliwość, że wirus był produktem rozległej inżynierii genetycznej, wykluczyli inne, prostsze scenariusze. Na przykład normalny wirus zebrany od nietoperzy żyjących na wolności, gdyby został przywieziony do Wuhan, mógł się jakoś wymknąć.
Pomyślałem: „Oni bardzo się mylą”, mówi Chan. Nie pomyśleli o tych wszystkich innych prawdopodobnych sposobach wystąpienia wycieku laboratorium.
Jej pogląd jest teraz szeroko rozpowszechniony. Wynika to częściowo z jej konta na Twitterze. Przez cały 2020 rok Chan nieustannie podsycała naukowe argumenty i wątpliwości, czasami dodając GIF-a z jednorożcem, aby podkreślić badania, które uznała za nieprawdopodobne. Wielu naukowców po cichu wierzyło, że wyciek z laboratorium był możliwy – choćby dlatego, że światowe centrum badań nad wirusami nietoperzy podobnymi do SARS-CoV-2, Wuhan Institute of Virology, znajduje się osiem mil od miejsca, w którym zaobserwowano wczesne przypadki epidemii. Ale nie było żadnych prawdziwych dowodów i nie opłacało się walczyć z dużymi facetami, jak powiedział mi jeden znakomity wirusolog.
Chan nie bała się zmierzyć swojego mózgu z najlepszymi wirusologami na świecie, a jej wytrwałość pomogła zmienić zdanie niektórych badaczy. Odwrócenie myślenia było tak gwałtowne, że organizacje medialne aktualizują stare artykuły, nazywając pomysł wycieku z laboratorium teorią spiskową. Na przykład jeden z Vox wyjaśnia teraz, że konsensus naukowy uległ zmianie. W maju prezydent Biden rozkazał swoim agencjom wywiadowczym do przeprowadzenia nowego śledztwa w sprawie pochodzenia wirusa. Ma się ukazać przed końcem lata.
Myślę, że mój cel został osiągnięty, mówi Chan. Chciałem tylko, żeby ludzie zbadali sprawę i potraktowali to poważnie. Moja praca jest skończona i chcę wrócić do normalnego życia.
To raczej nie nastąpi szybko.
Chan jest poszukiwany przez programy telewizyjne i radiowe i właśnie podpisał umowę z HarperCollins na pisanie kryminalista o poszukiwaniu początków covid-19, współpracując z brytyjskim pisarzem naukowym Mattem Ridleyem. (Ani ona, ani Ridley nie powiedzieliby mi, za ile sprzedano książkę.) Ona również musi ponieść konsekwencje oskarżania Chin o jedną z największych mordów w historii. Powiedziała mi, że po wydaniu książki planuje zmienić nazwisko i po cichu kontynuować karierę naukową.
Chan przyciągnęła również niepożądaną i przerażającą uwagę, jak wiadomości, które otrzymuje, nazywając ją zdrajczynią rasy. Etnicznie Chan jest po części Chińczykiem, ale urodziła się w Kanadzie i dorastała w Singapurze, skąd pochodzi jej rodzina. Mówi, że są apolityczni, a jej rodzice pracują w informatyce. Nie wpadaj w kłopoty; „nie wchodź w politykę” było mottem wokół domu. Chan wróciła do Kanady w wieku 16 lat, aby rozpocząć studia licencjackie i doktoranckie na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej. W końcu musiała zdecydować, jakie obywatelstwo zachować, wybierając swój kanadyjski paszport.
Zanim spotkałem ją niedawno w Broad Institute, umówiliśmy się na spotkanie w zaszyfrowanej aplikacji Signal. Nie chciała powiedzieć, na jakim piętrze pracowała; spotkaliśmy się na zewnątrz budynku. Powiedziała przyjaciołom, że chiński rząd może ją ścigać, mówiąc: Moim celem jest teraz przeżyć i nie dać się zhakować.
Ludzie twittera, wiem, że jestem super tajemniczy... ale nie jestem jakimś kanadyjsko-chińsko-amerykańskim naukowcem inżynierii genetycznej-szpiegiem z powiązaniami z klasą miliarderów.
Jestem tylko doktorem, proszącym o prawidłowe zbadanie hipotezy o wycieku z laboratorium. pic.twitter.com/5BnPbZHMbf
- Alina Chan (@Ayjchan) 8 czerwca 2021
Istnieją pewne obawy dotyczące bezpieczeństwa, mówi jej szef w Broad, Ben Deverman. Broad jest czołowym instytutem w USA zajmującym się badaniem genetyki człowieka, z budżetem 500 milionów dolarów rocznie. Laboratorium Devermana bada, jak modyfikować wirusy, które można wykorzystać w terapii genowej. Myślę, że prawdopodobnie zrobiła więcej niż ktokolwiek inny, angażując publiczność i prezentując rzeczy z naukowego i pośredniego gruntu, co może nie wydawało się wtedy kompromisem, mówi o jej komentarzu na temat teorii wycieku z laboratorium. Jej pogląd się nie zmienił, ale zmieniły się poglądy innych ludzi. Obejmuje to osoby z instytutu, który poparł jej wolność słowa, ale poprosił ją o zachowanie pewnej przestrzeni między swoją pracą a działaniami na Twitterze. Widzimy to poza tym, za co jej płacą, mówi Deverman. Dopóki nie przemawiała w imieniu nikogo poza sobą, miała prawo do dyskusji i kontynuowania tego.
Boję się nawet pomyśleć o wszystkich rzeczach, które to implikuje, i co się stanie, jeśli okaże się, że to prawda, mówi Deverman. To trochę przerażające. Szczerze mówiąc nie wiem, jak świat poradziłby sobie z tymi informacjami, ale nie wszystko może być dobre.
Podobnie jak inni dziennikarze zainteresowani pomysłem wycieku z laboratorium, śledziłem Chana od maja zeszłego roku. Przedstawiła wyjątkową postać wśród internetowych detektywów zagłębiających się w tajemnicę. Pracowała w prawdziwej instytucji naukowej i nie wydawała się szalona ani nie miała oczywistego motywu. Jest inteligentna i przyjazna, a na wyciągnięcie ręki ma niezliczone referencje, którymi zawsze poświęcała czas, by się nimi podzielić i wyjaśnić. Nie ma wątpliwości, że pomogła podnieść dyskusję o pochodzeniu laboratoryjnym do poziomu, w którym więcej ludzi chce o tym rozmawiać, nie tylko teoretyków spiskowych, mówi Jonathan Eisen, który bada ewolucję drobnoustrojów na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis. jest również aktywny w dyskusjach w mediach społecznościowych o pochodzeniu covid.
Dziś wątek obalający (nieumyślną) dezinformację na temat pochodzenia wirusa covid-19 / SARS-CoV-2.
- Alina Chan (@Ayjchan) 17 maja 2021
Zaczynając od 10 najłatwiejszych do zweryfikowania faktów pomysłów lub stwierdzeń, które nie są prawdziwe, chociaż szokująca liczba naukowców nadal uważa, że są one prawdziwe.
Oczywistym problemem z teorią przecieków laboratoryjnych jest jednak to, że nie ma na to konkretnych dowodów. Chan nie ma żadnego konkretnego poglądu na to, jak dokładnie mógł się wydarzyć wypadek – czy uczeń zachorował w jaskini nietoperza, czy tajne badania mające na celu zarażenie myszy nowym wirusem poszły nie tak. Po przeczytaniu postów Chan zauważyłem, że wiele jej twierdzeń w ogóle nie odnosi się do bezpośrednich dowodów; częściej obracają się wokół jego braku. Ma tendencję do wskazywania rzeczy, których chińscy naukowcy nie zrobili ani nie powiedzieli, ważnych faktów, których nie ujawnili szybko, zainfekowanych zwierząt rynkowych, których nigdy nie znaleźli, lub bazy danych, która nie jest już dostępna online. Ona wyraźnie sugeruje, że istnieje zatajenie – a zatem spisek mający na celu ukrycie prawdy.
Wstępnie przystosowany
W lutym ubiegłego roku, kiedy czołowi naukowcy zebrali się, aby przeanalizować genom wirusa, opublikowali dwa listy. Jeden w Nazwa naukowego czasopisma medycznego , odrzucił możliwość wypadku laboratoryjnego jako teorię spiskową (jej autorami był naukowiec, który sfinansował badania w laboratorium w Wuhan). Drugim był Proksymalne początki list w Nature Medicine, którego współautorem jest Kristian Andersen, biolog ewolucyjny z Scripps Research Institute w La Jolla w Kalifornii. Andersen i jego współautorzy przyjrzeli się genomowi wirusa i przedstawili argumenty, dlaczego jest to najprawdopodobniej naturalne – poparte dowodami, że jest podobny do innych występujących w naturze.
30 000 liter genetycznych w tym genomie pozostaje najszerzej zbadaną wskazówką dotyczącą pochodzenia wirusa. Koronawirusy często zamieniają się częściami — zjawisko to nazywa się rekombinacją. Andersen odkrył, że wszystkie składniki wirusa były wcześniej obserwowane w próbkach pobranych przez lata od zwierząt. Uważał, że mogła to wytworzyć ewolucja. Instytut Wuhan genetycznie modyfikował wirusy nietoperzy do eksperymentów naukowych, ale genom SARS-CoV-2 nie pasował do żadnego z ulubionych wirusów podwozia używanych w tych eksperymentach i nie zawierał żadnych innych oczywistych oznak inżynierii.
Według Clarivate, firmy analitycznej, list Nature Medicine był 55. najczęściej cytowanym artykułem w 2020 roku, z ponad 1300 cytowaniami w śledzonych czasopismach. Zapisy e-maili miały później wykazać, że od stycznia 2020 r. list był przedmiotem pilnych wiadomości na wysokim szczeblu i telekonferencji między autorami listów, Anthonym Faucim, szefem Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych; najlepsi wirusolodzy; oraz szef Wellcome Trust, głównej organizacji finansującej badania farmaceutyczne w Wielkiej Brytanii. Na początku autorzy obawiali się, że wirus wyglądał podejrzanie, zanim szybko zebrali się wokół naukowej analizy wspierającej naturalną przyczynę. Początkowo jednym z ich celów było stłumienie plotek, że wirus był bronią biologiczną lub wynikiem nieudanej inżynierii, ale ostatecznie poszli dalej, pisząc: Nie wierzymy, że jakikolwiek scenariusz laboratoryjny jest prawdopodobny.
Pracując w swoim domu w Massachusetts, Chan szybko znalazła sposób na ożywienie teorii wypadków w laboratorium, szukając różnic z SARS, podobnym wirusem, który wybuchł w 2002 roku, ale spowodował tylko około 8000 chorób. Wraz z Shing Zhanem, specjalistą bioinformatyki z University of British Columbia, Chan przyjrzał się wczesnym ludzkim przypadkom covid i zobaczył, że nowy wirus nie zmutował tak szybko, jak SARS. Pomyślała, że gdyby był to wirus zwierzęcy z rynku, jego genom wykazywałby oznaki szybszego dostosowywania się do nowego ludzkiego gospodarza. Przygotowała analizę, argumentując, że wirus był wstępnie przystosowany do ludzi i przedstawiła kilka teorii, dlaczego. Może rozprzestrzeniał się niepostrzeżenie wśród ludzi w innych częściach Chin. A może, pomyślała, rósł gdzieś w laboratorium, być może mnożąc się w ludzkich komórkach albo w transgenicznych myszach, do których wszczepiono ludzkie geny.
Napisała, że nieinżynieryjny wirus mógł przystosować się do ludzi podczas badania laboratoryjnego, należy wziąć pod uwagę, niezależnie od tego, jak prawdopodobny lub mało prawdopodobny.
2 maja 2020 r. Chan opublikował wstępny artykuł, którego współautorem jest Deverman i Zhan, na stronie internetowej bioRxiv, miejscu online do szybkiego przekazywania wyników, które nie zostały jeszcze sprawdzone przez innych naukowców. Nasze obserwacje sugerują, że zanim SARS-CoV-2 został po raz pierwszy wykryty pod koniec 2019 r., był już wstępnie przystosowany do transmisji przez człowieka, napisali. Dział komunikacji Broad Institute wskazał również Chanowi przykłady, jak skomponować tweetorial, łańcuch postów ze zdjęciami, które przedstawiają szerszą publiczność zwięzłą argumentację naukową. Opublikowała ją pierwszy tweetor Następny dzień.
Dla dziennikarzy podejrzliwych co do postępowania z wirusem przez Chiny, wątkiem – i kolejnymi – był dynamit. Oto prawdziwy naukowiec z największego centrum genetycznego w Ameryce, który wyjaśniał, dlaczego oficjalna historia może być błędna. Koronawirus NIE pochodzi od zwierząt na rynku Wuhan , krzyczał nagłówek w niedzielnym „Poczcie w niedzielę”, co stało się pierwszym włamaniem Chana do publicznej rozmowy.
Chociaż jej raport odniósł sukces medialny, to, co Daily Mail określił jako przełomowy artykuł Chana, nigdy nie zostało formalnie zaakceptowane przez czasopismo naukowe. Chan mówi, że to z powodu cenzury ze względu na jej podnoszenie możliwości pochodzenia laboratoryjnego. Eisen z UC Davis uważa jednak, że oczekiwania Chana dotyczące tego, jak powinien zachowywać się wirus Covid-19, pozostają przypuszczeniami. Uważa, że nie prześledziliśmy wystarczająco dużo epidemii z wystarczającą szczegółowością molekularną, aby naprawdę wiedzieć, co jest normalne. Zauważa, że covid-19 nadal się zmienia i adaptuje.
Moi koledzy powiedzieli: To spisek – nie kłopocz się. Powiedziałem: Nie, zamierzam traktować to jak każdy inny artykuł, mówi Eisen, który poświęcił czas na przestudiowanie rękopisu. Myślę, że to, co próbowała zrobić, jest interesujące, ale nie jestem przekonany do konkluzji i myślę, że wnioski były błędne. Pochwalam ją za opublikowanie tego. Wielu ludzi forsujących teorię laboratoryjnego pochodzenia nie wysuwa twierdzeń opartych na logice, ale ona przedstawiła swoje dowody. Nie zgadzam się z tym, ale to jest nauka.
Niewłaściwe czy słuszne słowo, którego użył Chan — pre-adaptacja — wywołało u ludzi takich jak autor Nicholson Baker dreszcz. Mieliśmy do czynienia z chorobą, która była wyjątkowo dobra, zaraz po wyjęciu z bramy, w przeżuwaniu ludzkich dróg oddechowych, mówi Baker, który skontaktował się z Chanem, aby dowiedzieć się więcej. Kilka miesięcy później, w styczniu tego roku, Baker opublikuje obszerny raport w: Magazyn Nowy Jork mówiąc, że przekonał się, że to wina wypadku w laboratorium. Cytował różne źródła, w tym Chan.
Problem łuskowców
Chan nie wybijał dziur w narracji o naturalnym pochodzeniu. Następnie zajęła się czterema artykułami, które zostały szybko opublikowane na początku 2020 roku, z czego dwa w Nature, opisujące wirusy w pangolinach – zagrożonych ssakach pokrytych łuskami, czasami spożywanymi jako przysmak w Chinach – które mają podobieństwa do SARS-CoV-2. Gdyby naukowcy byli w stanie znaleźć wszystkie składniki wirusa pandemicznego, zwłaszcza u dzikich zwierząt nielegalnie sprzedawanych jako żywność, mogliby utrudnić sprawę rozprzestrzeniania się z natury, biorąc pod uwagę sposób, w jaki koronawirusy wymieniają się częściami. Artykuły łuskowców, opublikowane w krótkich odstępach czasu na początku 2020 r., były obiecującym początkiem. Autorom Proximal Origins te podobne wirusy stanowiły mocny i oszczędny dowód naturalnego pojawiania się.
Chan i Zhan zauważyli, że wszystkie gazety opisują tę samą partię zwierząt – mimo że niektóre nie potwierdziły tego nakładania się. Jeden z nich nawet zmienił etykietę danych, co sprawiło, że wyglądały na nowe. Dla Chana to nie była tylko niechlujna praca czy wykroczenie naukowe. Wierzyła, że mogła istnieć koordynacja między nakładającymi się na siebie autorami wszystkich tych artykułów, z których część publikowała razem wcześniej. Stworzyła hashtag #pangolinpapers — nawiązując do Panama Papers, dokumentów ujawniających tajne transakcje finansowe na morzu.
Być może, pomyślała, naukowcy piorą teraz dane, aby wyglądało na to, że natura pływa z podobnymi wirusami.
Chan zaczęła wysyłać e-maile do autorów i czasopism, aby uzyskać surowe dane, których potrzebowała do pełniejszej analizy tego, co zrobili. Udostępnienie takich danych jest zwykle warunkiem publikacji, ale nadal może być trudne do uzyskania. Po tym, co nazywa miesiącami murowania, Chan w końcu straciła spokój i wyrzuciła oskarżenie ze swojej przeglądarki. Potrzebuję naukowców + redaktorów, którzy bezpośrednio lub pośrednio zajmują się poważnymi problemami z integralnością badawczą dotyczącą niektórych kluczowych wirusów typu SARS-2, aby zatrzymali się i trochę zastanowili, napisała na Twitterze. Jeśli twoje działania przesłaniają pochodzenie SARS2, grasz w śmierć milionów ludzi.
Eddie Holmes, wybitny australijski wirusolog i współautor jednego z tych artykułów (a także Proximal Origins), nazwał tweet jedną z najbardziej nikczemnych rzeczy, jakie czytałem w kwestii pochodzenia. Czuł się oskarżony, ale zastanawiał się, o co został oskarżony, ponieważ jego gazeta poprawnie uwzględnił źródła danych łuskowca. Holmes następnie rozesłał misterną linię czasu przygotowaną przez Chana dotyczącą dat publikacji i przeszłych powiązań między autorami. Gęsta sieć strzałek i połączeń na wykresie bez wątpienia przypominała korkową tablicę obsesyjną, pokrytą czerwonym sznurkiem i pinezkami.
Czy uważasz to za obiektywną dyskusję o możliwościach? pic.twitter.com/hNSHjlnuwJ
— Eddie Holmes (@edwardcholmes) 18 marca 2021
Holmes nie odpowiedział na prośbę o komentarz. Ale po tym, jak ktoś zadzwonił do Broad Institute, by złożyć skargę na nękanie, Chan usunął… Poczta. Popełniłam błąd, tweetując ze złości, mówi. The Broad jest filią MIT, która również publikuje to czasopismo, i odkryłem w zeszłym roku, że Chan tak bardzo rozgniewał kluczowych wirusologów, że moje okrężne powiązania instytucjonalne z nią stały się problemem. Kiedy zeszłej jesieni zadzwoniłem do Holmesa w innej sprawie — aby dowiedzieć się o wstępnym udostępnieniu społeczeństwu genomu SARS-CoV-2 w styczniu 2020 r., który to on ułatwił — odpowiedział, że nie będzie o tym ze mną rozmawiał, ponieważ Chan jest również związany z MIT i bezpośrednio kwestionuje moją rzetelność badawczą.
Działania mają konsekwencje, napisał do mnie Holmes, odmawiając wywiadu. Przepraszam, że jesteś uboczny.
Niektórzy z obserwujących Chana na Twitterze twierdzą, że odcinek mówi. Myślę, że jest bardziej uczciwa intelektualnie niż wielu innych silnych zwolenników przecieków laboratoryjnych , w tym niektóre wydziały. Podoba mi się jej zaangażowanie w te kwestie, mówi Alex Crits-Christoph, który specjalizuje się w bioinformatycznych badaniach danych genetycznych, ostatnio na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley i, podobnie jak Chan, jest podoktorem. Biorąc to pod uwagę, myślę, że popełniła tutaj kilka dużych błędów. Myślę, że jej głównym błędem jest twierdzenie o złośliwych zamiarach w sytuacjach, w których są tylko standardowe problemy dużych i niechlujnych projektów sekwencjonowania.
Genom wirusa
Crits-Christoph powiedział mi, że spędził również niezliczone godziny na przeszukiwaniu baz danych genów na swoim komputerze w poszukiwaniu wskazówek dotyczących pochodzenia. Początkowo czuł, że szanse na wyciek z laboratorium wynoszą 20%, ale mówi, że po przestudiowaniu pytania obniżył swoje szacunki o połowę. Dowody na naturalne pochodzenie wydają się po prostu silniejsze. Twierdzi, że istnieje ogromne uprzedzenie do hipotezy o wycieku z laboratorium, do której nikt się tak naprawdę nie przyznaje. Oznacza to, że wielu z nas byłoby zachwyconych, gdyby bioinformatyka mogła… doprowadzić do udowodnienia przestępstwa rodem z powieści Michaela Crichtona.
Genom SARS-CoV-2 wyraźnie umieszcza wirusa w podrodzinie patogenów obserwowanych u nietoperzy. Jest to część zapasowego biologicznego złośliwego oprogramowania — w rzeczywistości nie żyje, ale dobrze radzi sobie z przejmowaniem komórki i przekształcaniem jej w fabrykę większej ilości wirusów. Ale pomimo różnych twierdzeń, że został zbudowany z HIV lub stworzony za pomocą CRISPR, genom nie nosi wyraźnego śladu, że urodził się na szalce Petriego. W opinii wielu naukowców, takich jak Eisen, jest to raczej coś, co ewolucja mogłaby wymyślić — sprytna, zwarta, śmiertelnie skuteczna i wariacja na temat widzianych wcześniej.
Brak dymiącej broni w genomie jest jednym z powodów, dla których w pierwszej połowie 2020 r. teoria wypadków laboratoryjnych żyła głównie w Internecie, gdzie uprawiali ją głównie internetowi detektywi, niektórzy pracujący pod anonimowymi szyldami, którym brakowało wiarygodności w głównym nurcie naukowcy. Nadgorliwi aktywiści, samozwańczy detektywi, niewykwalifikowani pisarze i politycznie umotywowani teoretycy spiskowi to sposób, w jaki wirusolog i publicystka Angela Rasmussen z University of Saskatchewan opisałby później krąg społeczny, który uformował się wokół teorii na temat pochodzenia wirusa.
Brak dowodów nie jest dowodem braku. Ta podstawowa zasada została podchwycona przez entuzjastycznych zwolenników pochodzenia laboratoryjnego. Pod tym szyldem zebrali się nadgorliwi aktywiści, samozwańczy detektywi, niewykwalifikowani pisarze i politycznie motywowani teoretycy spisku.
- Dr. Angela Rasmussen (@angie_rasmussen) 14 stycznia 2021
Ci detektywi odnieśli sukces w jednym obszarze. Korzystając z własnych danych Wuhan Institute of Virology, w tym pracy magisterskiej znalezionej na chińskiej stronie internetowej oraz adnotacji w bazach danych genów, udokumentowali fakt, że instytut nie ujawnił od razu pamięci podręcznej wirusów z tej samej rodziny co SARS-CoV-2. Przesłonił również miejsce, w którym znaleziono te inne wirusy: w kopalni, w której niektórzy mężczyźni, którzy przeszukiwali guano, zmarli na tajemniczą chorobę płuc w 2012 roku. Ostatecznie, osiem miesięcy później, instytut uznał zmarłych górników i przeprowadził testy, które były prowadzone na ich zmagazynowanej krwi. Testy, powiedział instytut, wykluczyły SARS-Cov-2 jako przyczynę zgonów w 2012 roku.
Brak wcześniejszego ujawnienia przez instytut tak istotnych informacji jest dla wielu naukowców niewytłumaczalny. Trudno zrozumieć, dlaczego nie powiedzieli nam wcześniej, mówi David Relman, biolog ze Stanford University. Anthony Fauci powiedział również, że chciałby rzucić okiem na próbki krwi tych górników.
Chan czasami działał jako izba rozrachunkowa dla wskazówek dotyczących wycieków z laboratorium, odrzucając te najbardziej zapętlone, ale wywyższając inne. Czasami dodawała ścięgna naukowe i odniesienia. Innym razem skrystalizowała obawy za pomocą zwięzłego tweeta. Na przykład w swoim wstępnym opisie wirusa w lutym 2020 r. Instytut Wuhan nie odnotował niezwykłego komponentu zwanego miejscem cięcia furyną, fragmentem sekwencji genetycznej, która jest potencjalnie podejrzana, ponieważ miejsca furyny są czasami celowo dodawane do wirusów w celu są bardziej zaraźliwe.
Miejsce furyny, ciąg czterech aminokwasów, pomaga wirusowi w łączeniu się z ludzkimi komórkami. Żadna taka strona nie znajduje się w żadnym z innych wirusów, które są najbliżej spokrewnione z SARS-CoV-2. Jednak inżynierowie genetyczni mają historię dodawania ich w eksperymentach laboratoryjnych. Spekulacje, że obecność miejsca rozszczepienia furyny jest sygnaturą ludzkiej manipulacji genetycznej, sprawiły, że jest to jeden z najbardziej zbadanych aspektów genomu. Chan uważa pominięcie przez najlepszych na świecie ekspertów od wirusów nietoperzy jako potępiające. Porównała to do opisu jednorożca i nie wspominania o rogu. Wbiła się w punkt, publikując dziesiątki GIF-y jednorożców , dodając sarkastyczne komentarze, takie jak Wygląda dla mnie całkowicie naturalnie.
Mówiąc w ten sposób, pominięcie brzmi bardzo podejrzanie. Ale czy tak było? Dwa inne ważne artykuły, które jako jedne z pierwszych opisały wirusa, również nie wspomniały o miejscu rozszczepienia furyny. Ale inni badacze natychmiast znaleźli go w genomie, który i tak był już wtedy upubliczniony. Dla Stuarta Neila, szefa wydziału chorób zakaźnych w King's College London, pominięcie to jest zdecydowanie dziwne, ale istnieją inne, mniej złowrogie wyjaśnienia. Może naukowcy po prostu się spieszyli, mówi. Niczego nie ukrywali; po prostu tego nie skomentowali.
Badacze zwrócili uwagę na jedyną powtarzającą się implikację komentarza Chana: że nie tylko doszło do wypadku w laboratorium, ale Chiny muszą go aktywnie ukrywać, z nieświadomą pomocą zagranicznych naukowców, którzy zbyt boją się zadawać trudne pytania. Każdy rodzaj pochodzenia laboratoryjnego musiałby wiązać się z ogromnym spiskiem naukowców, lekarzy i pracowników służby zdrowia, Andersen z Instytutu Scrippsa, napisał w jednej ze swoich licznych krytyki online Chana, który często sparował się z nim na Twitterze. Jednak, jak zauważył Andersen, ponad rok później żaden wiarygodny demaskator nie pojawił się z Chin.
Chan może wymyślić powody. Wypadek laboratoryjny nie musi angażować wielu osób. Wiele błędów badawczych zostaje po cichu posprzątanych i nigdy nie zostanie wspomnianych. Chińska policja próbowała również uniemożliwić lekarzom omawianie wirusa; niektórzy dziennikarze obywatelscy zostali wywiezieni do więzienia za sprawianie kłopotów. Każdy w Chinach, który przypadkowo wypuścił wirusa, mówi Chan, miałby wystarczający powód, by milczeć, ponieważ mógłby zostać zabity.
Departament stanu
Pod koniec 2020 roku popularność Chana osiągnęła szczyt. Jak po raz pierwszy zgłoszono w Targowisko próżności , urzędnicy wydziału kontroli zbrojeń Departamentu Stanu USA zebrali się na Zoom 7 stycznia, dzień po zamieszkach w Kapitolu, aby wysłuchać dowodów na to, że wirus przybył z laboratorium. Chan był jednym z dwóch mówców wybranych do przemówienia do grupy. Drugim był Steve Quay, lekarz i dyrektor generalny Atossa Therapeutics, notowanej na giełdzie firmy biotechnologicznej, która sprzedaje książki o zdrowiu za pośrednictwem strony internetowej. Quay powiedział, że jest na 99% pewien, że wirus pochodzi z laboratorium.
Chan powiedziała mi, że początkowo sprzeciwiała się informowaniu Departamentu Stanu i była zaskoczona tym, jak niewiele rząd amerykański faktycznie wie. Wydaje się, że nie ma żadnych tajnych podsłuchów ani uciekinierów, którzy wszystko mówią. Zamiast tego śledczy z czasów Trumpa wydawali się polegać na dowodach i źródłach, które nie były wyszkolonymi wirusologami. Spowodowało to zaciekłą debatę wśród urzędników na temat wiarygodności dowodów. Dwie ujawnione notatki dotyczą niektórych z tych debat. Jedna z notatek broni wiarygodności Quaya, twierdząc, że jest on przedsiębiorcą biotechnologicznym, posiadającym 78 patentów na swoje nazwisko i chwali Chan za jej głęboką wiedzę na temat chińskiej dwulicowości i braku przejrzystości.
Myślę, że to mówi o nich więcej niż o mnie, mówi ze śmiechem. Chan nie ma szczególnej wiedzy na temat Chin. Chociaż potrafi czytać po chińsku, którego uczyła się w Singapurze, jej mówiony mandaryński jest na tyle słaby, że kelnerzy czasami proszą ją o zamówienie po angielsku. Zaprzecza również, że motywowała ją jakaś specjalna animusa przeciwko Chinom. Nigdy nie mieszkałam w Chinach, mówi. Żaden z moich rodziców nie mówi nawet po chińsku jako ojczystym. Nie znam nawet nikogo w Chinach. Myślę, że moje stanowisko jest tak rozsądne, jak mogłoby być – nie lubię Komunistycznej Partii Chin z powodu dyktatury i obozów koncentracyjnych. Mógłbym też skrytykować rząd USA za dzieci w klatkach. Ale to nie znaczy, że chcę, aby Stany Zjednoczone również spłonęły.
Powiązana historia
Najlepsi badacze wzywają do prawdziwego dochodzenia w sprawie pochodzenia Covid-19Grupa wybitnych biologów twierdzi, że musi istnieć bezpieczna przestrzeń, aby zapytać, czy koronawirus wyszedł z laboratorium.
Chan wysłała mi kopię swojej prezentacji z odprawy Departamentu Stanu, z listą 10 najlepszych punktów. Z tych 10 cztery to argumenty genetyczne lub biologiczne, prowadzące do brakującego okresu adaptacji wirusa u ludzi — mimo że to odkrycie nie jest powszechnie akceptowane. Pozostałe sześć odnosi się do rzekomo podejrzanego zachowania ze strony chińskich naukowców, w tym do braku wzmianki o górnikach, którzy zginęli w 2012 roku oraz miejscu furyny w genomie wirusa. Każdy prokurator rozpoznałby te punkty jako poszlakową sprawę o świadomość winy, koncepcję prawną obejmującą działania takie jak fałszowanie alibi, niszczenie dowodów lub grożenie świadkowi. Jak ujął to współprowadzący Chana, Quay, w swojej prezentacji, która dotyczyła podobnego tematu, żaden niewinny wirusolog nie popełniłby takich przeoczeń.
Straszna rzecz
Do marca 2021 r. Chiny i Światowa Organizacja Zdrowia były gotowe przedstawić wyniki wspólnego, oficjalnego dochodzenia, w którym stwierdzono, że prawdopodobną przyczyną był wirus nietoperza, który został złapany ze zwierząt, a wypadek laboratoryjny uznano za niezwykle mało prawdopodobny. Doszli do tego wniosku z powodu twierdzenia Chin, że nikt w laboratorium nie zaraził się wirusem ani nigdy wcześniej nie pracował z SARS-CoV-2. Grupa dochodzeniowa powiedziała, że nie będzie dalej kontynuowała tej teorii, chociaż wniosek ten nie trafił dobrze, nawet w WHO, której szef, Tedros Adhanom Ghebreyesus, odpowiedział na ogłoszenie, mówiąc, że wszystkie teorie muszą pozostać otwarte.
Do tego czasu Chan zgromadziła powiększającą się grupę sprzymierzeńców naukowych, którzy podzielali jej podejrzenia lub mieli własne. 1 kwietnia wysłała e-mail do Relmana i Jessego Blooma, wirusologa z Fred Hutchinson Cancer Research Center, proponując, by zorganizowali oświadczenie wzywające do pełnego śledztwa, które miałoby dostęp do otwartych książek laboratoryjnych w Chinach i innych surowych danych — dokładnie taki, jakiego odmówiono jej z łuskowcami. Teraz, gdy wielu naukowców jest przerażonych raportem WHO, 18 z nich – w tym Relman, Bloom i Ralph Baric, czołowy ekspert ds. koronawirusów na Uniwersytecie Karoliny Północnej – zgodziło się podpisać . Z wagą takich starszych nazwisk, oprócz nazwiska Chana, list szybko pojawił się w czasopiśmie Science.
Od czasu publikacji listu stanowisko w kwestii laboratorium zmieniło się jeszcze szybciej. Wielu naukowców publicznie zmieniło strony. Jeden z sygnatariuszy listu Lancet z 2020 r., potępiającego hipotezę o przecieku laboratoryjnym jako teorię spiskową, całkowicie zmienił zdanie. Jest teraz pewien, że wirus został uwolniony przez niechlujny błąd gdzieś w Wuhan. List pomógł również oczyścić laboratoryjną teorię z jego powiązania z Donaldem Trumpem, Fox News i różnymi republikańskimi urzędnikami, którzy po raz pierwszy entuzjastycznie go wyemitowali w zeszłym roku.
Kilka dni po publikacji listu prezydent USA Joseph Biden zlecił sporządzenie raportu wywiadowczego ze względu na to, że agencje wywiadowcze były podzielone w myśleniu. Poprosiłem teraz społeczność wywiadowczą o zdwojenie wysiłków w celu zbierania i analizowania informacji, które mogą przybliżyć nas do ostatecznego wniosku, oraz o przekazanie mi raportu za 90 dni, powiedział Biden.
Teraz, gdy teoria pochodzenia laboratoryjnego jest badana przez potężne organizacje i poważnie traktowana przez masę krytyczną szanowanych naukowców, zapytałem Chan, jak by się czuła, gdyby wirus rzeczywiście pojawił się w sposób naturalny, co większość naukowców nadal wydaje się uważać za bardziej prawdopodobne.
Mam dni, kiedy myślę, że to może być naturalne. A jeśli to naturalne, to zrobiłam straszną rzecz, ponieważ postawiłam wielu naukowców w bardzo niebezpiecznym miejscu, mówiąc, że mogą być przyczyną wypadku, w którym zginęły miliony ludzi. Czułbym się okropnie, gdyby to było naturalne i zrobiłem to wszystko.