211service.com
Neuronaukowcy sprzeciwiają się europejskiemu projektowi ludzkiego mózgu
Ponad 180 neuronaukowców podpisało list otwarty do Komisji Europejskiej wzywający ją do ponownego rozważenia celów technicznych i nadzoru jednego z największych na świecie projektów mapowania mózgu, przewidując, że prawdopodobnie zakończy się niepowodzeniem.
Unia Europejska zgodziła się w zeszłym roku zainwestować ponad miliard euro w Projekt ludzkiego mózgu (HBP), 10-letnie przedsięwzięcie angażujące dziesiątki instytucji badawczych, mające na celu stworzenie symulacji działania ludzkiego mózgu przy użyciu superkomputerów.
Ale według list wydany przez niezależnych naukowców projekt skazany jest na nieprzejrzyste zarządzanie i dążenie do celów, które nie są powszechnie podzielane przez neuronaukowców. Uważamy, że HBP nie jest dobrze przemyślanym ani wdrożonym projektem i nie nadaje się do tego, by stać się centralnym elementem europejskiej neuronauki, czytamy w liście.
Rządy, w tym Stany Zjednoczone i Chiny, uruchomiły duże projekty neuronaukowe w celu badania mózgu (patrz Mapowanie mózgu). Ale mózg jest tak niesamowicie złożony – ma około 86 miliardów neuronów i biliony połączeń – że nie ma zgody co do tego, jak go badać.
Europejskie HBP było szczególnie kontrowersyjne, ponieważ kładzie nacisk na wielkoskalowe mapowanie mózgu i symulacje komputerowe w porównaniu z tradycyjnymi badaniami laboratoryjnymi na małą skalę. Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na jego stronie internetowej, głównym celem projektu jest zbudowanie całkowicie nowej infrastruktury informatycznej technologii obliczeniowej dla neuronauki.
Sygnatariusze listu, w tym neurobiolodzy z Uniwersytetu Oksfordzkiego i Instytutu Pasteura, zamierzają zbojkotować 50 milionów euro rocznie grantów na badania neurologiczne, które są powiązane z projektem UE.
Dlaczego projekt informatyczny powinien określać finansowanie neuronauki? mówi Zachary Mainen, badacz z Centrum Nieznanego Champalimaud w Portugalii, które zebrało podpisy po anulowaniu jednego z elementów projektu, w który był zaangażowany. To nie jest projekt zaplanowany przez społeczność neuronaukową. Mówią, że będą symulować mózg, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek w to wierzył.
Według raportu w ten Opiekun , neurobiolodzy mają nadzieję wpłynąć na ocenę projektu przez europejskich urzędników, która ma się zakończyć pod koniec lata.
HBP jest kierowany przez Henry'ego Markrama, neurologa z École Polytechnique Fédérale de Lausanne w Szwajcarii, który mówi, że krytycy są niezadowoleni z powodu zmiany paradygmatu naukowego, która zagraża ich sposobowi pracy.
To naturalna reakcja, kiedy przechodzisz ze starego paradygmatu na nowy. Stało się to z Projektem Ludzkiego Genomu, mówi Markram. Dotyczyło to również dużych, systematycznych zespołów współpracujących ze sobą, a także mieliśmy poszczególne laboratoria, które mówiły „O rany, wypadnę z interesu”. Jest to bardzo podobne do tego.
Markram mówi, że w ciągu dwóch lat HBP wyda pierwszą fazę swojej platformy technologicznej, która umożliwi każdemu naukowcowi dostarczanie danych i przeprowadzanie symulacji. Mówi, że to przyspieszy neuronaukę dzięki takim dyscyplinom jak astrofizyka czy badania klimatyczne, w których naukowcy cały czas używają symulacji. Nie można zmierzyć wszystkiego we Wszechświecie, ale można to zasymulować, mówi. Nie możesz też zmierzyć całego mózgu, więc będziemy musieli przewidzieć wiele z nich.
To skupienie się na symulacjach komputerowych generuje najbardziej miażdżącą krytykę. Konrad Kording, neuronaukowiec z Northwestern University, nazywa europejski projekt bezużytecznym i wprowadzającym w błąd i mówi, że istnieje autentyczna obawa, że społeczność neuronaukowa w Europie zostanie zniszczona przez bardzo głośny projekt, który jest głęboko błędny.
Problem, mówi Kording, obywatel Niemiec, polega na tym, że jest po prostu za wcześnie, aby inwestować w wielkoskalowe modele obliczeniowe mózgu. HBP jest przedwczesne, nie mamy potrzebnych danych, nie wiemy, co musimy symulować i brakuje nam sposobów myślenia komputerowego o mózgu. A jednak HBP koncentruje się na symulacjach na masową skalę, które obecnie nie są pomocne, mówi.
Kording pomógł ukształtować U.S. BRAIN Initiative, duży program neuronaukowy ogłoszony przez prezydenta Obamę w zeszłym roku. Ta inicjatywa, która otrzymała swoje pierwsze nagrody w maju (patrz Military Funds Brain-Computer Interfaces to Control Feelings ), jest szeroko skoncentrowana na opracowywaniu nowych technologii do bezpośredniego pomiaru aktywności neuronów i mapowania obwodów mózgowych.
Dopóki kilku amerykańskich badaczy narzekali, że amerykański projekt jest zbyt odgórny i może pomijać prawdziwie kreatywne badania, inicjatywa ma szerokie poparcie. Parzysty odmiennych neuronaukowców zachowali swoje zastrzeżenia w tajemnicy w nadziei na udział w nieoczekiwanym finansowaniu, które National Institutes of Health powiedział w czerwcu może wynieść nawet 4,5 miliarda dolarów w ciągu 12 lat.
Ed Boyden, badacz z MIT, który podobnie jak Kording jest ściśle zaangażowany w inicjatywę Obamy, mówi, że amerykańskie wysiłki obejmują małe, dynamiczne zespoły pracujące w tradycyjny, często oparty na współpracy sposób. Dodaje, że fundusze są rozdzielane na dość normalnych poziomach.
Według Mainena projekt amerykański jest o wiele lepszy niż to, co się tutaj dzieje. Najgorsze, co można o nim powiedzieć, to to, że jest nijakie i zgodne. To, co mamy w Europie, to wąski, niekonsensualny projekt.
Markram jednak trzyma się swojego twierdzenia, że naukowcy potrzebują modeli komputerowych, a nie tylko większej ilości danych. Jak mówi Markram, wydaje się już 7 miliardów dolarów rocznie na badania neurologiczne na całym świecie, ale przynosi to niewielkie korzyści społeczeństwu, a także nikt nie ma czasu na przeczytanie 100 000 artykułów naukowych publikowanych każdego roku na temat mózgu.
Generowanych jest mnóstwo danych, ale nie ma planu na te dane, mówi. To jest kryzys w neuronauce. Nowy paradygmat polega na udostępnianiu danych i integracji danych. Dzięki temu możesz wykonywać eksperymenty, które nie są możliwe w laboratorium.