211service.com
Nie rób z Siri postaci, Apple
Z pewnością brzmi to jak fajna praca: Apple chce zatrudnić pisarza/redaktora, który pomoże nam ewoluować i wzbogacać Siri, naszego wirtualnego osobistego asystenta, i rozwijać Siri jako odrębną, rozpoznawalną postać. A może nie, bo oferta pracy już zniknęła. Miejmy nadzieję, że zamiast zatrudniać kogoś, zdali sobie sprawę, że uruchamianie narzędzia poleceń głosowych jest prawdopodobnie szkodliwe dla jego użytkowania.

Siri należy do prawej. (z Zrozumienie komiksów )
Kiedy Siri została po raz pierwszy zaprezentowana, była magiczna i zabawna. Jego słodkie puszkowane jednoczęściowe służyło celowi praktycznemu: podkreśleniu wyróżniającej cechy Siri, a mianowicie jej zdolności do rozumienia języka naturalnego. To było teoria umysłu jako marketing: jeśli coś mówi tak jak my, szybko zakładamy, że nas rozumie. Apple musiało nam pokazać dwie rzeczy: że Siri różni się od innych interfejsów poleceń głosowych i że działa też lepiej od nich.
Wszyscy wiemy, co wydarzyło się później: reakcja . Syria nie działa, a także jego klasyczne przekomarzanie się (i reklamy telewizyjne Apple) skłoniły nas do oczekiwania. Jego powierzchowny urok nagle wydał mi się oszustem: czy nie byłoby lepiej, gdyby #$*%ing zrobiło to, o co prosiłem?
Apple bez wątpienia pracuje w godzinach nadliczbowych, aby poprawić podstawową funkcjonalność i wydajność Siri. Ale teraz, gdy miesiąc miodowy z nią już dawno się skończył, więcej osobowości jest ostatnią rzeczą, jakiej Siri potrzebuje. Nie jest nowa. Nie jest słodka. Ona nie jest wyjątkowa. Jest metodą wprowadzania, niczym więcej. A więcej osobowości po prostu stanie ci na drodze.
Wątpię, aby wielu użytkowników iPhone'a (lub potencjalnych użytkowników iPhone'a) odpalało Siri już tylko dla zabawy. Jeśli w ogóle ją przywołują, najprawdopodobniej zrobi coś, w czym jest naprawdę dobra, na przykład ustawienie alarmu lub przypomnienia – cokolwiek na tyle prostego, że można go jednoznacznie wyszczekać w dwie sekundy lub mniej. (Ręczne korzystanie z aplikacji Przypomnienia na iOS jest w porównaniu z tym dość żmudnym doświadczeniem.) Pytać Siri o pogodę? Przesuwanie w dół tacki Centrum powiadomień systemu iOS jest szybsze i prostsze. Robisz proste konwersje, np. ile wynosi trzy stopy na centymetry? Siri może nadal cię źle zrozumieć (właśnie tego spróbowałem), a nawet jeśli nie, przeładowany arkusz danych Wolfram Alpha, który wykrztusi, jest o wiele trudniejszy do odczytania na pierwszy rzut oka niż duży, pogrubiony wynik, który otrzymujesz wpisując 3 stopy na cm w Google.
Krótko mówiąc, jeśli Siri nie może być mądrzejsza, musi być szybsza - a wypychanie jej tupotu tego nie osiągnie. Mikrointerakcje mobilne , według guru projektowania interfejsu mobilnego Łukasza Wróblewskiego , są kluczem do satysfakcjonującego doświadczenia użytkownika na urządzeniu przenośnym. Wsiadaj, wychodź, szybko. Zwykle zamykam Siri w połowie zdania, gdy tylko otrzymam wizualne potwierdzenie, że przypomnienie, o które ją poprosiłem, zostało poprawnie przeanalizowane. Dostałem to, czego chciałem – nie mam chcieć więcej interakcji, nie mówiąc już o puszkach, bez względu na to, jak zabawne.
Druga pułapka jest bardziej psychologiczna. Im więcej szczegółów dodasz do przedstawienia człowieka – to znaczy im bardziej uczynisz z niego wyraźną, rozpoznawalną postać – tym mniej jesteśmy w stanie odnieść się do niego emocjonalnie i na niego rzutować. Scott McCloud wymownie wyjaśnia ten efekt w odniesieniu do mediów wizualnych w: Zrozumienie komiksów (patrz obrazek na górze tego postu). Może to również dotyczyć reprezentacji słuchowych, takich jak Siri. Apple prawdopodobnie zakłada, że nadanie Siri większej osobowości jest logicznym przedłużeniem jej udanych skeuomorficznych projektów wizualnych. Ale w rzeczywistości im więcej osobowości zakłada Siri, tym mniej może być powiązana i atrakcyjna dla maksymalnej liczby użytkowników. Więc co to jest za dobre?
Apple powinno zapomnieć o przekształceniu Siri w Jarvisa biednego człowieka (uprzejmego, sztucznie inteligentnego wirtualnego lokaja, który zaspokaja każdy kaprys Tony'ego Starka w Człowiek z żelaza kino). Wszystko poza pełną, rzeczywistą, prawdziwy osobowość to po prostu bezużyteczny hałas. Siri nie jest asystentką – jest po prostu Duży czerwony przycisk naciskamy mówiąc. Nie potrzebujemy tego, żeby tyle mówić.