Niesamowicie późno

Teraz trudno w to uwierzyć, ale większość świata technologii była kiedyś przekonana, że ​​iPad będzie klapą. Kłótnie zaczęły się, gdy dyrektor generalny Apple, Steve Jobs, zaprezentował urządzenie na scenie w San Francisco w styczniu. Dlaczego Jobs nie umieścił aparatu na tablecie? Jak oczekiwał, że ktoś będzie surfował po sieci bez Adobe Flash? I jaki naprawdę był cel tego czegoś - czy nie był to tylko duży iPod Touch, kolejny iPhone bez telefonu? Biorąc pod uwagę determinację Apple, aby kontrolować wszystko, co ludzie zrobiliby na tablecie, iPad wydawał się nie pasować do historii komputerów. Oto maszyna przeznaczona tylko do konsumowania mediów, a nie tworzenia nowych rzeczy. Czy ktokolwiek wybrałby coś tak wąsko skoncentrowanego, komputer, który był tak wyraźnie skręcony?





Z perspektywy czasu, sprawa cognoscenti przeciwko iPadowi – że był zbyt ograniczony, że kosztował dużo więcej niż netbook, ale nie robił prawie tak dużo – była żałośnie chybiona. Apple sprzedało trzy miliony iPadów w ciągu pierwszych 80 dni, a Rhoda Alexander, analityk iSuppli, przewiduje, że do końca tego roku sprzeda się prawie 13 milionów. Liczby sugerują mądrość ograniczeń nałożonych przez Apple na urządzenie. To prawda, że ​​iPad nie robi tak wiele, jak zwykły komputer, nawet tani laptop. Jednak wielu w kręgach technologicznych nie zrozumiało, że ludzie chcieli maszyny, która robiłaby mniej. Ograniczenia iPada okazały się jego głównym punktem sprzedaży: iPad nie robi wszystkiego, co może zrobić komputer, ale to, co robi, robi lepiej lub prościej.

Sieć odradza się

Ta historia była częścią naszego wydania z listopada 2010 r.

  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

Rozsądnie byłoby mieć na uwadze strategię Apple dotyczącą tabletów, gdy witamy dziesiątki rywali iPada, którzy trafią na rynek w przyszłym roku. Niektóre są popychane przez uznanych producentów urządzeń - Dell, Samsung, Hewlett-Packard, Research in Motion, Lenovo, Asus i inni ogłosili, że pracują na tabletach lub podobno mają być - podczas gdy wielu będzie pochodzić ze start-upów i takich nowych graczy w branży elektroniki użytkowej, jak Cisco Systems. Kiedy konsumenci w końcu dostaną oszałamiający wybór rywali iPada z rozszerzonymi funkcjami, czy ograniczenia iPada to zrobią? Prawdopodobnie nie. Według iSuppli Apple będzie kontrolować około 62 procent rynku tabletów w 2012 roku optymistyczny scenariusz dla innych twórców. Rywale, którzy chcą dokonać zabójstwa na tabletach, powinni stanąć w obliczu znacznie bardziej ponurej możliwości – że iPad będzie tak samo dominujący jak iPod, który stanowi trzy czwarte wszystkich przenośnych odtwarzaczy muzycznych sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych.



Aby zrozumieć dlaczego, najpierw zastanów się nad wyjątkowym podejściem Apple do tabletu. Podczas targów komputerowych Comdex w 2001 r. Bill Gates przewidział, że w ciągu pięciu lat tablety staną się najpopularniejszymi komputerami na rynku. Jego wizja opierała się oczywiście na systemie operacyjnym Windows; na jego tablecie działała w pełni funkcjonalna wersja systemu Windows, którą można było sterować za pomocą rysika. Nie tylko spowodowało to nieprzyjemny interfejs - system Windows został zaprojektowany z myślą o precyzji myszy, a rysik wydawał się nieporęczny - ale także błędnie odczytał, czego ludzie mogą chcieć w tego rodzaju urządzeniu. W opinii Gatesa tablet byłby w pełni funkcjonalną maszyną. Powiedział tłumowi Comdex, że używa jednego jako swojego codziennego komputera. W tym miejscu się mylił – i właśnie tam Jobs dostrzegł okazję, którą przeoczyła reszta branży. Geniusz Apple polegał na uznaniu, że niewielu ludzi jest takich jak Bill Gates. Nie chcemy używać tabletu jako naszego głównego komputera. Zamiast tego tablet jest wygodnym urządzeniem, po prostu jeszcze jedną maszyną, za pomocą której można sprawdzać pocztę e-mail i przeglądać sieć. W tym świetle ograniczenia iPada mają sens; w rzeczywistości właśnie to, co pominął Apple, sprawia, że ​​iPad jest iPadem. Apple zdał sobie sprawę, że urządzenie, którego wyraźnym celem jest konsumpcja i wygoda – urządzenie przeznaczone do udostępniania zdjęć, oglądania filmów, przeglądania magazynów i czytania książek – nie musi być obładowane wszystkimi dodatkami, których zdaniem techników potrzebowałby udany tablet . Doskonałym przykładem jest brak Flasha. Jobs skarżył się, że Flash pochłonie baterię iPada i nie został zoptymalizowany pod kątem urządzeń z ekranem dotykowym. Wyposażenie iPada do uruchamiania Flasha mogło spowodować problem, który zmienił tablet w coś znacznie bardziej przypominającego komputer stacjonarny lub laptop.

Rzeczy zrecenzowane

  • iPad firmy Apple

  • Komputery typu tablet pochodzące od innych firm

Decyzja Apple o korzystaniu z iOS, systemu operacyjnego przeznaczonego dla iPhone'a, była kolejnym dobrym sygnałem. Jasne, iOS nie oferuje tylu funkcji, co Windows lub Mac OS X; między innymi nalega, aby wszystkie programy zajmowały cały ekran i oferuje ograniczoną zdolność wielozadaniowości. Jednak zamiast skazać iPada, ograniczenia te natychmiast określiły jego miejsce w gospodarstwie domowym komputerów: jako wygodne urządzenie oferował mniej niż komputer stacjonarny, ale więcej niż telefon. Co więcej, Apple nie przeniósł po prostu systemu operacyjnego iPhone'a do większego gadżetu. Zawiera kilka nowych elementów projektowych przeznaczonych specjalnie dla większego ekranu — na przykład nowe okna dialogowe popover i podzielonego widoku, które umożliwiają zaawansowanym aplikacjom oferowanie użytkownikom możliwości wyboru. Firma Apple zaprosiła również twórców aplikacji do tworzenia programów specjalnie dla iPada, pielęgnując kwitnący ekosystem gier i aplikacji multimedialnych.

Rywale iPada w najbliższym czasie nie będą mieli takiego interfejsu ani ekosystemu. Większość konkurentów Apple szuka jednego z dwóch głównych systemów operacyjnych dla swoich urządzeń: Windows 7 lub Android, mobilny system operacyjny Google. (HP, które kupiło Palm w tym roku, z pewnością pracuje nad tabletem z systemem webOS firmy Palm.) Odrzućmy jakąkolwiek możliwość, że Windows może osiągnąć znaczące zyski na tabletach; chociaż Microsoft dodał do systemu operacyjnego kilka funkcji dotykowych, nadal jest pomyślany głównie jako system operacyjny dla myszy, a nie palców. Pozostaje Android. W ciągu ostatniego roku stał się silnym konkurentem dla iPhone'a, ze zwiększonym udziałem w rynku i coraz większym zainteresowaniem ze strony twórców oprogramowania. Android jest również dość konfigurowalny, co czyni go naturalnym wyborem dla producentów, którzy chcą szybko wejść na rynek tabletów.



Ale w obecnej formie Android stoi przed kluczową przeszkodą na tym rynku. Google nie zaoferowało żadnych konkretnych ulepszeń interfejsu użytkownika, które sprawiłyby, że Android byłby bardziej odpowiedni dla tabletów, tak jak zrobił to Apple z iOS na iPadzie. Zamiast tego zadanie, aby standardowe komponenty Androida działały idealnie na większym ekranie, pozostawiono producentom. Podobnie jak na rynku telefonów, niektórzy producenci będą lepsi w dostosowywaniu Androida niż inni, co prowadzi do różnorodności projektów tabletów z systemem Android i szeregu doświadczeń użytkowników. Konieczność polowania na najlepszy tablet z Androidem w lesie kiepskich urządzeń może irytować niektórych potencjalnych klientów, podczas gdy iPad będzie łatwym wyborem – jedynym tabletem sprzedawanym w Apple Store.

Innym sposobem na rywali iPada będzie próba wypełnienia najbardziej oczywistych luk w urządzeniu Apple. Na przykład wielu planuje dodać dwie kamery (jedną z przodu i jedną z tyłu), aby ułatwić prowadzenie wideokonferencji i mogą pochwalić się możliwością uruchamiania Flasha na swoich tabletach. Mówiąc ogólniej, rywale prawdopodobnie będą twierdzić, że są bardziej otwarci niż iPad. Tablet z Androidem może uruchomić wybraną przeglądarkę internetową, powiedzmy, lub połączyć się z komputerem z systemem Windows i odtwarzać szeroką gamę plików wideo z dysku twardego - rzeczy, o których użytkownicy iPada nie mogą marzyć. Jest też kwestia ceny. Marże zysku Apple są zwykle wysokie, a rywale będą mieli miejsce na podcięcie 499 USD, które pobiera za iPada klasy podstawowej. Będą współpracować z operatorami bezprzewodowymi, aby oferować dotowane wersje swoich tabletów: dostaniesz urządzenie za 200 USD lub 300 USD, jeśli zarejestrujesz się w planie transmisji danych.

Ale sam sukces iPada sugeruje niepewność tej strategii „więcej za mniej”. Miliony ludzi, którzy złapali iPada, najwyraźniej nie przejmowali się jego zaniedbaniami. Czy naprawdę jest tak dużo więcej klientów, którzy chcą tabletów, które zawierają wszystkie dzwonki i gwizdki, które rywale Apple planują dodać? Nawet jeśli założymy hojnie, że istnieje rynek na tablety z dodatkowymi funkcjami, pozostaje niejasne, w jaki sposób konkurenci będą budować takie urządzenia bez poświęcania największej użyteczności iPada. Stworzenie tabletu, który potrafi więcej niż iPad, ale nadal jest przyjemny w użyciu, będzie wymagało starannego przemyślenia, nie wspominając o mnóstwie czasu i pieniędzy. Biorąc pod uwagę rozmach iPada, rywale Apple nie mają dużo czasu – a jeśli konkurenci planują obniżyć cenę iPada, mogą też nie mieć dużo pieniędzy, aby przeznaczyć na ten projekt.



Innymi słowy, Apple wepchnął swoich rywali w kąt – tak samo jak na rynku odtwarzaczy muzycznych, dzięki łatwemu w użyciu połączeniu sprzętu i oprogramowania. Wiele odtwarzaczy MP3 i smartfonów potrafi więcej niż iPod i iPhone, a wkrótce pojawi się wiele innych tabletów, które potrafią więcej niż iPad. Jednak na współczesnym rynku gadżetów – rynku stworzonym przez Apple – sprzedawanie urządzeń, które potrafią więcej, nie jest wystarczająco dobre. Liczy się robienie rzeczy lepiej. I to tutaj iPad mógł wygrać wyścig, zanim jeszcze się zaczął.

Farhad Manjoo jest felietonistą technologicznym w Łupek i regularnie przyczynia się do Szybka firma i New York Times . Jest autorem Prawda: nauka życia w społeczeństwie post-faktycznym (Wiley, 2008).

ukryć