211service.com
Niezbyt ponura nauka
Mitchell Gu
Jest środa rano, a moja klasa ekonomii pracy mówi o tym, czy podwyżki płacy minimalnej zmniejszają zatrudnienie. Niektóre równania w naszych notatkach sugerują, że tak, ale jeśli zmienimy założenia modelu, zmienią się wyniki. Badanie z lat 90. potwierdza jedną hipotezę, ale na drugi rzut oka okazuje się, że metody są przestarzałe.
Możesz więc zapytać, jaka jest odpowiedź? Pozostań trochę dłużej, a przekonasz się, być może ku swojemu zmartwieniu, że odpowiedź brzmi prawie zawsze. To zależy. Na pierwszy rzut oka może się to nie wydawać wartościowym zajęciem intelektualnym. W ekonomii pracy, podobnie jak w wielu jej siostrzanych poddziedzinach ekonomicznych, pytania są drażliwe, dane zaszumione, a wnioski często płynne.
A jednak jestem tutaj, u progu doktoratu z ekonomii, nie mogę się doczekać dołączenia do legionów badaczy, którzy próbują wydobyć trochę logiki ze wspaniałego bałaganu ludzkich interakcji, transakcji i zachowań. Mamy nadzieję, że w służbie tym dążeniom zostaną opracowane potężne techniki statystyczne i wnikliwa teoria, że odpowiedzi, które jesteśmy w stanie uzyskać, przybliżą nas do zrozumienia, w jaki sposób zmiany polityczne wpłyną na rzeczywisty świat i jak ten świat – z całym jego nierówność i nieefektywność — stały się takie, jakie są.
Dla studentów MIT wydział ekonomii jest czymś w rodzaju ukrytej perełki; wielu spędziło w Instytucie lata, zanim dowiedziało się, że jest to jeden z najwyżej ocenianych w kraju. Niektórzy biorą udział w lekcjach ekonomii, aby uniknąć długich esejów, często wymaganych na innych kursach HASS – i są mile zaskoczeni, jak bardzo się bawili. Niektórzy zostają w dziale tylko na jedne zajęcia lub jeden UROP – a inni, jak ja, uważają to za tak fascynujące, że ponownie zastanawiamy się nad naszymi specjalnościami, a może nawet planami zawodowymi.
Pierwsze nieśmiałe wypady na ekonomię zrobiłem, kiedy po pierwszym roku studiów na informatyce odkryłem, że opuściłem lekcje historii w liceum. I podczas jednego z tych wypadów, na drugim roku, po raz pierwszy przyszło mi do głowy, że mógłbym chcieć zostać ekonomistą. Nie mogę powiedzieć, że rozumiałem wtedy, czym była ekonomia, ale wiedziałem, że pozwoli mi to połączyć narzędzia, których nauczyłem się na lekcjach matematyki, z obserwacjami z dziedzin takich jak historia, psychologia i nauki polityczne.
Na młodszym roku, kiedy zacząłem pracować jako asystent naukowy w dziale, zostałem sprzedany. Pracowałem nad badaniem, czy ideologie dwóch polityków siedzących obok siebie w parlamencie mogłyby się w rezultacie bardziej do siebie upodobnić. W tym projekcie zastosowano techniki analizy tekstu, które widziałem tylko w informatyce, do danych politycznych. A poszukiwanie odpowiedzi wydawało się coraz bardziej trafne, gdy obserwowałem, jak w sezonie wyborczym 2016 r. kraj podzielił się na jaskrawoczerwony i niebieski.
Jeśli zapytasz moich przyjaciół inżynierów o ich badania, nieuchronnie opiszą oni swoje laboratoria — ściany, w których powstają innowacje. Ekonomiści mogą nie używać żadnego wymyślnego sprzętu, ale używamy wyrafinowanego arsenału narzędzi statystycznych, modeli matematycznych i często wielu linijek kodu. Innowacja gospodarcza włącza umiejętność zadawania właściwych pytań — takich, które nie są za duże, nie za małe i odpowiednie dla dostępnych zestawów danych oraz narzędzi statystycznych i eksperymentalnych.
Spędziłem lato przed ostatnim rokiem nauki, pomagając odpowiedzieć na jedno z takich pytań, dotyczące wpływu snu na funkcje poznawcze wśród biednych ludzi w indyjskich miastach. Czasami, tak jak w tym projekcie, konsekwencje dla polityki są jasne: pozytywny wynik wskazywałby, że interwencje ukierunkowane na zachowania, takie jak sen, mogą być równie ważne, jak te ukierunkowane na bardziej tradycyjne wyniki zdrowotne. Inne projekty, takie jak badanie ideologii politycznych w parlamentach, mają przede wszystkim rzucić światło na naglące zjawiska społeczne: wiemy, że polaryzacja się nasila, ale co można zrobić, aby ją zwalczyć? Inne przykłady intrygujących projektów obejmują badania przyczyn leżących u podstaw różnic w wynagrodzeniach i osiągnięciach ze względu na płeć, badania dyskryminacji prowadzone przez funkcjonariuszy policji oraz badanie dopasowania rynków dzieci adopcyjnych. Wydaje się, że miliony pytań kuszą do odpowiedzi, a za każdym razem, gdy odwiedzam gabinet profesora, dowiaduję się o czymś nowym, nad czym chciałbym popracować. Postanowiłem więc zanurkować na dobre i mam nadzieję, że wniosę swój mały wkład w zrozumienie naszego świata.