211service.com
Nowa liga e-sportowa Blizzarda wygląda bardzo podobnie do głównego nurtu sportu
Przejście e-sportu od nerdowej niszy do ogromnego globalnego widowiska było imponujące. Teraz lider w branży chce przenieść sprawy na wyższy poziom, uruchamiając nowe przedsięwzięcie, które będzie miało wiele cech porządnej profesjonalnej ligi sportowej. Prowadzona przez Blizzard Entertainment, która od pierwszych dni swojej szalenie udanej serii Starcraft słynie z e-sportu, nowa liga nie wyglądałaby nie na miejscu, prowadzona przez NFL.
Skupiając się na przełomowym hicie Blizzarda, Overwatch, który wystartował na początku tego roku, liga stanowi przerwę w sposobie, w jaki e-sporty zostały sformatowane podczas ich błyskawicznego wzrostu w ciągu ostatniej dekady.
Zamiast pozwalać poszczególnym graczom lub klanom graczy wznieść się na elitarny poziom gier i pozyskać sponsorów oraz nagrody pieniężne, Overwatch League ma na celu budowanie zespołów w miastach. I zamiast pojawiać się i znikać przy występach każdego sezonu, te drużyny – i niektórzy gracze – będzie w pobliżu na dłuższą metę , w nadziei, że kibice będą rozwijać lokalne więzi, podobnie jak w przypadku tradycyjnych drużyn sportowych.

Oglądanie Overwatchers.
Ta ewolucja w kierunku instytucjonalizacji e-sportu trwa już od jakiegoś czasu. Najlepsi gracze podpisali kontrakty między innymi z angielskich drużyn piłkarskich Premier League (do gry w Fifa) i Philadelphia 76ers (do gry w Overwatch i League of Legends). Ma to sens jako rodzaj taktyki przetrwania dla sportów starej gwardii — pojawiły się sugestie, że ilość czasu, jaki młodzi ludzie spędzają na oglądaniu e-sportów, ogranicza ich konsumpcję tradycyjnych sportów.
Blizzard również wyraźnie może wiele zyskać, będąc w czołówce tego trendu. Drużyny w Overwatch League podzieli się przychodami generowane z ofert medialnych, merchandisingu i sponsoringu z Blizzardem. Sezonowe wydarzenia, takie jak połączenie zawodników przypominających NFL, długoterminowe kontrakty dla najlepszych talentów i promocja lokalnych drużyn bez wątpienia stworzą szum i pomogą w rozwoju sportu, ale wydają się również dostosowane do zwiększenia sprzedaży gry.
Na przykład w ten weekend Blizzard był gospodarzem pierwszego w historii Overwatch World Cup. Rywalizacja była zacięta, gdy drużyny wspinały się przez nawiasy, a tłum w BlizzCon och i aach za profesjonalnie brzmiącym komentarzem play-by-play. W końcu zespół Korea Południowa zmiażdżyła drużynę Rosji w finale do best-of-seven, ale podekscytowanie z chwili na chwilę było wyczuwalne nawet dla przypadkowego widza. I oczywiście na samym dole strony Mistrzostw Świata był duży przycisk z napisem KUP GRĘ .
(Czytaj więcej: Wielokąt , Gracz komputerowy , Reuters , StarCraft stanie się kolejnym wielkim placem zabaw dla sztucznej inteligencji , Czy e-sporty pochłaniają tradycyjne sporty? Przez lata Chiny czuły się niezręcznie z powodu dominacji na świecie w e-sporcie”)