211service.com
Nowe dowody na to, że Cisco umożliwia nadzór i kontrolę nad obywatelami Chin
Cisco znów jest dostarczanie chińskiemu rządowi sprzętu sieciowego w celu kompleksowego monitorowania obywateli . Tym razem chodzi o system Peaceful Chongqing, który ma być największym na świecie systemem nadzoru, z około 500 000 kamer wycelowanych w 12 milionów mieszkańców Chongqing.

Niezamierzona ironia w reklamie: Cisco został oskarżony o bycie głównym czynnikiem umożliwiającym działanie Wielkiej Chińskiej Zapory Sieciowej, która umożliwia państwową cenzurę Internetu (cc CiscoSP360 )
Dorobek Cisco na temat pomocy Chinom w tworzeniu systemów, które mogłyby i być może są wykorzystywane do uciskania własnych ludzi, jest w najlepszym razie niepewny. W 2005 roku niektórzy z jej własnych akcjonariuszy próbowali bezskutecznie zmusić firmę do: rozważyć, czy jego sprzęt może sprzyjać łamaniu praw człowieka w Chinach i gdzie indziej.
Obrona Cisco przed zarzutami pomocy represyjnym reżimom zawsze była taka sama: sprzedaje ten sam sprzęt sieciowy – głównie routery i przełączniki – wszystkim i nie dostosowuje go specjalnie do pomocy w łamaniu praw człowieka. Tak powiedziała firma Kongresowi w 2006 roku i wydaje się, że jest to obrona firmy przed toczącym się pozwem cywilnym w imieniu obywateli chińskich, którzy byli torturowani, a w niektórych przypadkach zamordowani przez ich własny rząd, rzekomo po identyfikacja ze sprzętem sprzedawanym przez Cisco .
Problem z obroną Cisco – że nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za to, co rządy robią ze swoimi towarami – polega na tym, że rząd USA regularnie pociąga firmy do odpowiedzialności za to, co rządy robią z produktami firmy, bez względu na cel określony w dniu zakupu.
Na przykład większość technologii podwójnego zastosowania – produktów, które mają zastosowanie zarówno wojskowe, jak i cywilne – jest zabroniona w eksporcie na mocy prawa federalnego. Dotyczy to nawet technologii informatycznych. Jak więc Cisco radzi sobie ze sprzedażą IT do Chin, kiedy ta technologia może tak łatwo zostać wykorzystana do nikczemnych celów w największym niedemokratycznym kraju na świecie?
Oto jak Wall Street Journal podsumowuje lukę które Cisco wykorzystuje przy wysyłaniu swoich towarów do Chin:
Stany Zjednoczone zabroniły eksportu produktów do kontroli przestępczości do Chin (na przykład sprzętu do pobierania odcisków palców) od czasu śmiertelnego rozprawienia się z Pekinem na Placu Tiananmen w 1989 roku. Ale ograniczenia w USA nie zabraniają sprzedaży technologii, takich jak kamery, które można wykorzystać na wiele sposobów – na przykład do oswajania korków ulicznych lub marszów demokracji. Ta luka niepokoi niektórych krytyków.
Notatki wewnętrzne firmy ujawniły w 2008 r., że Cisco doskonale zdaje sobie sprawę, że chiński rząd chce wykorzystać swój sprzęt jako narzędzie represji . Notatka ta nawet wyraźnie wymieniała, jako motywację do zakupu sprzętu Cisco, pragnienie rządu chińskiego, by stłumić organizację religijną Falun Gong, której członkowie byli później torturowani i mordowani przez państwo.
Dostawcy technologii dla rządu chińskiego stoją przed prostym dylematem: czy tracą możliwości biznesowe w tym, co wkrótce stanie się największą gospodarką świata, wiedząc, że jakiś inny dostawca prawdopodobnie będzie zabezpieczony, czy też i tak sprzedają swoje towary, opierając się na obrona, że prawie wszystkie technologie informacyjne są ostatecznie podwójnego zastosowania?
Google stanął przed podobnym dylematem w Chinach, ponieważ najpierw był posłuszny, a potem przeciwstawił się urzędowi, który nakazuje cenzurować wyniki wyszukiwania w kraju. Wydaje się, że Cisco wybrało inną ścieżkę, podobnie jak niezliczone inne firmy – podkreślając, jeśli w ogóle, niezwykle niezwykłą naturę nieposłuszeństwa Google.