211service.com
Nowe technologie dla rozwijającego się świata
Pomaganie rozwijającemu się światu nie jest tak łatwe, jak wysyłanie pieniędzy i ekspertów. Należy wziąć pod uwagę lokalne wartości i zwyczaje, a ostatecznie społeczność musi stać się zdolna do kierowania sobą. Bernardyn Dias jest dyrektorem Uniwersytetu Carnegie Mellon TechBridgeWorld , grupa, która współpracuje z rozwijającymi się społecznościami w celu tworzenia zrównoważonych rozwiązań technologicznych problemów występujących w tych społecznościach. Przed jej pojawieniem się na konferencji Emerging Technologies na MIT pod koniec tego tygodnia, Przegląd technologii rozmawiał z Diasem o roli, jaką technologia może odegrać w rozwijającym się świecie.

Obywatel świata: M. Bernardine Dias (powyżej) jest dyrektorem TechBridgeWorld na Uniwersytecie Carnegie Mellon, grupy, która pomaga ludziom w rozwijających się społecznościach wykorzystywać technologię w celu zaspokojenia lokalnych potrzeb.
Przegląd technologii : W jaki sposób TechBridgeWorld wykorzystuje technologię, aby pomóc ludziom w rozwijających się społecznościach?
Bernardyn Dias : Celem tego, co robimy za pośrednictwem TechBridgeWorld, jest otwarcie rozmów z ludźmi żyjącymi w społecznościach zaniedbanych i naprawdę rozpoczęcie rozmów o ich potrzebach i sposobach, w jakie technologia może te potrzeby zaspokoić. Znajdujemy sposoby wspólnego budowania rozwiązań tych problemów. W naszym działaniu obowiązują dwie złote zasady. Nigdy nigdzie nie jedziemy, chyba że zostaniemy zaproszeni – to oznacza posiadanie silnego partnera w tej społeczności. Po drugie, to, co robimy, jest zawsze traktowane jako proces dzielenia się. Wchodzimy tylko jako eksperci od technologii, a nie po to, by dyktować, dokąd społeczność powinna zmierzać lub co powinna robić, a czego nie powinna robić na większą skalę. Chodzi o wzmocnienie pozycji, a nie tylko o porzucenie technologii.
Zapewniamy infrastrukturę [i znajdujemy] odpowiednich partnerów w danej społeczności. Pomagamy studentom i wykładowcom sformułować problem w projekt, znaleźć odpowiednich partnerów i poszukać finansowania. Wprowadziliśmy również kursy, które uczą studentów, jak być dobrymi konsultantami ds. technologii i rozumieć zwłaszcza kwestie ubóstwa: co to znaczy żyć za 2 dolary dziennie lub mniej? Jakie wyzwania niesie ze sobą, jeśli chcesz wprowadzić technologię? Jaką prawdziwą rolę może odegrać technologia? Jako społeczność globalna powiedziałbym, że tak naprawdę nie mamy dobrych odpowiedzi na niektóre z tych pytań.
DZIECI : Podkreślasz tworzenie partnerstw. Czy praca przynosi korzyści osobom po obu stronach partnerstwa?
BD : Podchodzimy do tego w kategoriach dzielenia się, a nie bycia kanałem jednokierunkowym. Chociaż częścią naszego celu jest pokazanie rozwijającym się społecznościom, co technologia może dla nich zrobić, wykracza to poza to. To, co naprawdę chcielibyśmy zrobić, to zachęcać i pomagać w tworzeniu ekspertów technologicznych w tych społecznościach, ponieważ mają oni tę zaletę, że wiedzą o wiele głębiej, czego społeczność potrzebuje i jakie wyzwania stoją przed nią. Ale też możemy się od nich nauczyć. Podczas wykładu, który wygłosiłem w NASA, ktoś zasugerował, że w eksploracji kosmosu technologia jest wysyłana na obszary, które nie mają sieci energetycznej. Chociaż poziom finansowania jest bardzo różny, oczywiście istnieją pewne cechy wspólne z rozwijającymi się społecznościami. Więc jeśli chcesz wiercić w kosmosie, może jest jakaś technologia, którą można dzielić z wierceniem w poszukiwaniu wody w Afryce. Chodzi o to, aby ludzie zaczęli myśleć szerzej o tym, jakie technologie mają zastosowanie.
DZIECI : Dorastałeś na Sri Lance. Czy twoje pochodzenie wpłynęło na twoją pracę w tym obszarze?
BD : To była właściwie główna motywacja. Dorastałem z bardzo silną pasją do technologii. Naprawdę chciałem dowiedzieć się więcej na ten temat, ponieważ wydawało mi się, że to jakikolwiek problem, z którym borykała się Sri Lanka, kiedy dorastałem, lataliśmy z ekspertami. Znajdowali rozwiązanie, które często nie odzwierciedlało naszych potrzeb kulturowych lub tradycji. Często się to nie udało, ale na to wydawaliśmy wszystkie te pieniądze. Dorastałem z poczuciem, że naprawdę potrzebujemy technologów i ekspertów technologicznych ze Sri Lanki, więc nie musieliśmy wpuszczać ludzi. Prawdopodobnie odkąd miałem około 10 lat, ten pomysł formułował się w mojej głowie.
DZIECI : W jaki sposób wprowadzasz nowe technologie do społeczności w sposób wygodny dla osób niezaznajomionych z technologią?
BD : Pracowaliśmy w szkole dla niewidomych, gdzie zaprojektowaliśmy lektora Braille'a, aby pomóc uczniom nauczyć się czytać i pisać Braille'a. Był tam przewód, który łączył rysik z resztą korepetytora i kiedy tam dotarliśmy, okazało się, że dzieci naprawdę się go boją. Dowiedzieliśmy się, że w Indiach niewidome dzieci uczy się trzymać z dala od drutów. Jedna z naszych uczennic pracujących nad projektem wzięła rysik i potarła nim twarz trzymającego go dziecka, aby pokazać, że jest bezpieczny. Aby komunikować się z różnymi grupami, czasami trzeba wymyślić bardzo różne podejścia.
DZIECI : Czy możesz mi opowiedzieć jedną z historii sukcesu TechBridgeWorld?
BD : Dwa lata temu pojechaliśmy do Ghany i pomogliśmy zaprojektować i prowadzić pierwszy w tym kraju kurs robotyki na poziomie uniwersyteckim. W zeszłym roku dwóch studentów, którzy wzięli udział w naszym kursie, ukończyło studia i założyło firmę typu start-up. Tworzą inteligentne portfele, które umożliwiają dokonywanie transakcji finansowych przez telefon. Skontaktowali się z nami w celu uzyskania dodatkowych referencji na niektóre tematy. To naprawdę ekscytujące – umożliwianie całemu nowemu pokoleniu patrzenia na rzeczy innymi oczami.