Nowe wyszukiwanie wykresów na Facebooku: niezbyt dobre

Od lat wrzucamy dane do paszczy Facebooka, aktualizując statusy, przesyłając zdjęcia, komentarze, polubienia i meldunki. Jednak do tego tygodnia nigdy nie było sposobu, aby naprawdę przesiać jakiekolwiek z tych danych.





Wyszukaj imprezę: Mark Zuckerberg we wtorek przedstawia nową funkcję wyszukiwania wykresów Facebooka tłumowi dziennikarzy i pracowników Facebooka w siedzibie firmy w Menlo Park w Kalifornii.

Wyszukiwanie wykresu , zaprezentowany we wtorek i obecnie dostępny tylko dla niewielkiej części miliarda użytkowników Facebooka, pozwala używać zapytań w języku naturalnym do śledzenia wszelkiego rodzaju rzeczy z sieci społecznościowej.

Miałem trochę czasu, żeby to przetestować i wierzę, że ma ogromny potencjał. Nie sądzę, by zajmowała miejsce Google, ale wyobrażam sobie przyszłość, w której najpierw zwrócimy się do Facebooka, aby znaleźć restauracje, potencjalne randki i oferty pracy – przerażającą perspektywę dla witryn takich jak Yelp, LinkedIn i Match.com ( zobacz Wyszukiwanie wykresów na Facebooku nie zaszkodzi Google bez Twojej pomocy ).



Ale jest długa, długa (długa) droga do przejścia, zanim funkcja Graph Search dotrze do tego punktu. Może to być przydatne dla tych, którzy lubią i meldują się w wielu miejscach na Facebooku, ale takie zachowanie nie zostało tak naprawdę przyjęte w moim małym kręgu społecznościowym, co oznacza, że ​​przynajmniej dla mnie wyszukiwanie wykresów nie jest zbyt dobre .

Na początku czułem się podekscytowany, gdy podszedłem do odnowionego paska wyszukiwania, próbując dowiedzieć się, czego do cholery powinienem szukać. Wygląda na to, że Facebook przewidział, że użytkownicy mogą czuć się przytłoczeni wyborem. Sam pasek mówi Szukaj ludzi, miejsc i rzeczy, a kliknięcie go daje listę sugerowanych wyborów — być może, błagał, chciałem wyszukać zdjęcia moich znajomych, pobliskie restauracje lub zdjęcia, które mi się podobają.

Wypróbowałem kilka prostych wyszukiwań, takich jak Restauracje lubiane przez moją rodzinę i chińskie restauracje, które lubią moi znajomi mieszkający w San Francisco w Kalifornii. To pierwsze doprowadziło do krótkiej listy zawierającej, co zaskakujące, Sizzlera w Albany w Kalifornii, który najwyraźniej lubi mój starszy brat. Ten ostatni miał tylko trzy wpisy (dostałem o wiele więcej, gdy próbowałem chińskich restauracji, w których byli moi znajomi mieszkający w San Francisco w Kalifornii, ale nie musi to oznaczać, że również im się podobały). Poszukiwanie przyjaciół, którzy lubią piłkę nożną, wychowało tylko jedną osobę, co nie wystarczyłoby na imprezę Super Bowl.



Niektóre zapytania były znacznie bardziej udane. Myślałam o zebraniu kilku miejscowych kobiet, które lubią jeździć na rowerze, więc postanowiłam poszukać moich przyjaciółek przyjaciółek, które mieszkają w San Francisco w Kalifornii i lubią jeździć na rowerze. Jackpot: przyciągnął ponad 100 potencjalnych zawodników.

Wyszukiwanie zdjęć, które mi się podobało, było przyjemną podróżą w głąb pamięci, wynurzeniem niektórych obrazów, których nawet nie pamiętam, gdy widziałem je za pierwszym razem. Fajnie było też móc wyszukiwać zdjęcia w bardzo specyficzny sposób — mogłem wyszukać zdjęcia mojego chłopaka, które lubiłem w danym roku — co może być przydatne dla osób, które katalogują w witrynie zdjęcia z lat.

Fajnie było też przeszukiwać historyczne zdjęcia, które ludzie udostępnili publicznie na stronie. Wyszukiwanie zdjęć zrobionych w San Francisco i Nowym Jorku przed 1950 r. przyniosło kilka fajnych starych obrazów życia w tych miastach.



Podobał mi się układ wyników. Wyszukiwanie filmów, które lubią moi znajomi, dało mały obrazek dla każdego filmu, nazwiska kilku znajomych (i całkowitą liczbę moich znajomych), którzy go lubią, ile osób na Facebooku ogólnie to lubi i inne filmy, które ci ludzie lubią. Mały przycisk „Lubię to” ułatwia również zatwierdzenie filmu, a małe szkło powiększające daje możliwość obejrzenia długiej listy osób, którym film się podobał, a także opublikowanych przez nich zdjęć, które są z nim powiązane do filmu w jakiś sposób - na przykład ujęcia siebie przebranych za Kolesia z Wielki Lebowski .

Wyszukiwanie społecznościowe: Graph Search może przeszukiwać osoby, miejsca, zainteresowania i zdjęcia w Twojej sieci społecznościowej, ale nie może jeszcze przeszukiwać aktualizacji statusu, komentarzy ani Open Graph Facebooka.

Wynikom wyszukiwania wykresu towarzyszy pasek boczny po prawej stronie strony, który umożliwia doprecyzowanie lub rozszerzenie dowolnego wyszukiwania. A integracja z wyszukiwarką Bing firmy Microsoft jest dobrze wykonana. Jeśli na przykład szukasz salonów paznokci w Nowym Jorku, otrzymasz małą mapę Bing, która pozwoli Ci powiększyć dowolny wynik na liście. Możesz zmienić rodzaj miejsca, którego szukasz, określić, komu chcesz się podobać lub gdzie powinno się znajdować.



Ale same wyniki były głównie rozczarowujące. Zwykle nie było tak wielu – jeśli w ogóle – wyników dla konkretnych zapytań dotyczących moich znajomych (uzyskałem tylko dwa wyniki z jednym podobnym dla zapytania Salony paznokci w San Francisco w Kalifornii, które lubią na przykład moi znajomi).

Wyniki były czasami nieczytelne, co odzwierciedlało trudności w przetwarzaniu zapytań w języku naturalnym. Na przykład próbowałem wyszukać Moich przyjaciół, którzy lubią Mitta Romneya i znalazłem dwie osoby, które naprawdę go lubią, a także trzecią, która lubi stronę o nazwie Mitt Romney to dupek. Kilka razy, gdy moje wyszukiwania dotyczyły osób mieszkających w określonym mieście, funkcja Graph Search generowała osoby, które pochodzą z tego miasta, ale faktycznie mieszkają gdzie indziej (wyszukiwanie samotnych kobiet, które mieszkają w San Francisco w Kalifornii, itp. Wideodrom a piwo — coś, co, jak sądziłem, facet może chcieć — dało jeden wynik, ale ona faktycznie mieszka w Seattle).

Rozumiem, jaką wartość ma jak najszybsze udostępnienie funkcji Graph Search — im więcej osób z niej korzysta, tym lepsze wyniki — ale to oznacza, że ​​pierwsza iteracja jest rozczarowująca. Aby było to naprawdę przydatne, Facebook będzie musiał wymyślić, jak wyszukiwać aktualizacje statusu i komentarze oraz wprowadzać dane z Open Graph. Niewątpliwie też będziemy musieli się w to zainteresować, polubiąc więcej, więcej meldując się, dodając więcej szczegółów do naszych profili i skrupulatnie tagując zdjęcia.

Związek między polubieniami na Facebooku a sentymentem w świecie rzeczywistym również idzie tylko do tej pory. Poczułem podejrzliwość co do wartości uzyskanych wyników. Wiele wyników zostało polubionych lub sprawdzonych przez zaledwie kilku znajomych, którzy mają tendencję do oddawania się takim zachowaniom. Skąd wiedziałem, że moi znajomi naprawdę, naprawdę polubili te miejsca? Być może zostali zwabieni do naciśnięcia podobnego przycisku, aby dostać gratis. A może mój brat po prostu lubi tego Sizzlera w ironiczny, hipsterski sposób.

ukryć