211service.com
Nowi Okazje Pasma
Wyobraź sobie: jest rok 2003. Jesteś ciężko pracującym dyrektorem ds. telekomunikacji w jednej ze 100 000 konkurencyjnych firm telekomunikacyjnych na całym świecie. Bez wątpienia — biznes telekomunikacyjny nie jest już taki, jak kiedyś. Pamiętasz stare dobre czasy, kiedy na całym świecie istniało tylko 200 firm telefonicznych, a często tylko po jednej w każdym kraju? Ale to było przed World Wide Web, globalna deregulacja i stale rosnąca podaż przepustowości zmieniły wszystko.
Twoim zadaniem jest zarządzanie przepustowością transmisji danych i głosu między Azją a Europą. Co godzinę sprawdzasz ceny na rynku spot dla połączeń długodystansowych na trasie Londyn-Hongkong za pomocą jednej z około 15 internetowych giełd przepustowości, które pojawiły się na całym świecie. Rzeczywiście, od 2003 r. przepustowość stała się towarem, którym handluje się równie łatwo, jak ropa naftowa, ziarno kakaowe czy miedź. Dobre wieści! Wygląda na to, że te kontrakty terminowe, które wybrałeś na połączeniu Makao-Berlin, sowicie się opłaci. Czas zadzwonić do szefa przez Internet i napawać się.
Ta historia była częścią naszego wydania z listopada 1998 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Brzmi nieprawdopodobnie? Cóż, ten scenariusz szybko się urzeczywistnia dzięki ciągłej deregulacji, nowej technologii, rosnącej liczbie podmiotów wchodzących na rynek telekomunikacyjny (około 3000 zarejestrowanych operatorów w samych Stanach Zjednoczonych w 1998 r. w porównaniu z około 200 na całym świecie w 1990 r.) oraz zdrowemu stosowaniu smar łokciowy przez niektórych przedsiębiorców kochających ryzyko.
Nieprawdopodobną scenerią dla pierwszego na świecie elektronicznego rynku handlu pasmem jest XIX-wieczna kamienica w pobliżu londyńskiego Muzeum Wiktorii i Alberta, repozytorium wielu obrazów Constable, szkiców Raphaela i rzeźb Donatella. Być może to przesiąknięty tradycją krajobraz przekonał Richarda Elliotta i Marcusa de Ferranti, że mają rozsądną szansę, aby stać się częścią historii rynków obok nowojorskiej giełdy i Chicago Board of Trade.
Może być również tak, że do czasu pojawienia się Elliotta i de Ferranti w branży telekomunikacyjnej brakowało równoważnej wymiany. W przeszłości przewoźnicy tacy jak AT&T i MCI wymieniali się zdolnościami do przenoszenia informacji poprzez nieformalną sieć kontaktów osobistych, wyjaśnia Stephen Young, starszy analityk ds. telekomunikacji w londyńskiej firmie Ovum Ltd. Ale teraz, biorąc pod uwagę to, co Young nazywa wszystkie nowe odmiany fauny telekomunikacyjnej: Operatorzy oddzwaniania, dostawcy usług internetowych (ISP), kablówki podmorskie – stara sieć nie nadąża.
Widząc potrzebę posiadania przez telekomunikację wspólnego obszaru handlowego, Elliott, były bankier, oraz de Ferranti, informatyk i były pilot myśliwca RAF, postanowili go stworzyć. Ich internetowy rynek, zwany Band-X, został uruchomiony w lipcu 1997 roku, a para prowadziła go z domu Elliotta w Zachodnim Londynie. Band-X nadal nie jest prawdziwą giełdą towarową. W tej chwili firma działa bardziej jak serwis randkowy, w którym handlowcy mogą zamieszczać anonimowe oferty i oferty, ale transakcje są zawierane w trybie offline w prawdziwym świecie.
Na stronie internetowej Band-X przepustowość lub surowa pojemność transmisji pojawia się we wszystkich jej smakach — przewody miedziane, kable światłowodowe, łącza satelitarne lub bezprzewodowa transmisja mikrofalowa.
Przeglądanie strony (musisz się najpierw zarejestrować) powoduje wyświetlenie oferty na szybkie połączenie T1 z Nowego Jorku do Londynu w cenie 13 500 USD miesięcznie. Nowy Jork do Miami kosztuje 1967 USD miesięcznie przy minimalnym rocznym zobowiązaniu.
Kupujący zainteresowany dzierżawą dedykowanej linii — powiedzmy, rozwijający się dostawca usług internetowych — może złożyć ofertę. Jeśli sprzedawca gryzie, Band-X wkracza, łącząc obie strony i obciążając sprzedawcę prowizją w wysokości do 2,25 procent, w zależności od wielkości transakcji.
W innym miejscu witryny sprzedawcy usług telefonicznych mogą składać oferty dotyczące międzynarodowych minut rozmów telefonicznych oferowanych przez firmy posiadające znane systemy telefoniczne, znane jako sieci z komutacją łączy. Wśród dostępnych ofert: dwa miliony minut z Los Angeles na Tajwan za 0,17 USD za minutę i minimum 250 000 minut z Miami do New Delhi za 0,41 USD za minutę.
Chociaż kupujący są często spragnionymi przepustowości dostawcami usług internetowych lub rozpoczynającymi działalność na długich dystansach, wszystkie firmy telekomunikacyjne muszą czasami sprzedać nadwyżkę przepustowości lub kupić ją, aby uzupełnić braki na określonej trasie.
Ułatwiamy spotkanie kupującym i sprzedającym, mówi de Ferranti. Teraz zamiast jeździć na targi telekomunikacyjne w odległych miejscach, takich jak Las Vegas czy Lizbona, w nadziei na zawarcie transakcji, inwestorzy mogą po prostu przejść do Internetu. To wyraźnie pomysł, którego czas nadszedł. W zeszłym roku pojawiło się wiele konkurencyjnych giełd, w tym RateXchange z San Francisco, InterXion w Amsterdamie i Cape Saffron, londyńskie przedsiębiorstwo specjalizujące się na wschodzącym rynku usług telefonii internetowej ( Zobacz tabelę: Gdzie kupić i sprzedać przepustowość online poniżej ).
Nie wszyscy są entuzjastycznie nastawieni do nowego porządku. Na przykład znacznie łatwiej jest teraz porównywać ceny, co, jak twierdzi de Ferranti, trochę zirytowało niektóre znane firmy. Mówi, że woleliby robić interesy po staremu, kiedy wielkie firmy telekomunikacyjne, takie jak AT&T, France Telecom, Deutsche Telecom i inne państwowe monopole, prowadziły cały program o wartości 850 miliardów dolarów rocznie. Przy niewielkiej konkurencji, wspierani przez rządowe zabezpieczenia i umowy dwustronne, podpisali dziesięcioletnie kontrakty, które wypierały przybyszów i utrzymywały wysokie koszty międzynarodowych połączeń telefonicznych.
Ale wraz z deregulacją rynek drastycznie się zmienił. Teraz jest znacznie szersze spektrum graczy: stroje rzucające nowe linie na dno morskie, takie jak Gemini Submarine Cable System, Project Oxygen i Atlantic Crossing; cała masa firm układających nowe sieci światłowodowe, takie jak Qwest Communications i Level 3; oraz setki hurtowników, sprzedawców i brokerów przepustowości zainteresowanych szybkimi transakcjami krótkoterminowymi po niskich cenach.
Do tej pory giełda Band-X ma 3000 członków z ponad 100 krajów. Jednak wciąż jest bardzo wcześnie: użytkownicy faktycznie zrealizowali tylko około 50 transakcji. De Ferranti wyjaśnia, że ze względu na techniczną i handlową złożoność transakcji telekomunikacyjnych, zawarcie transakcji może zająć od jednego do sześciu miesięcy po wprowadzeniu jego wymiany.
Gdzie kupować i sprzedawać przepustowość online
Spółka Siedziba Rok założenia Transakcje w Komunikacja Arbinet Nowy Jork1993 minuty międzynarodowe Pasmo X Londyn1997przepustowość i minuty Szafran Przylądkowy Londyn1998 minut InterXion Amsterdam1998minut RateXchange San Francisco1997przepustowość i minuty
Rzeczywiście, on i Elliott wciąż mają sposoby na stworzenie prawdziwego rynku spot towarów, na którym inwestorzy mogą jednocześnie uzgadniać kwoty, jakość i cenę w celu szybkiej wymiany. Giełda towarowa działająca w dobrej wierze, na której handlowcy obstawiają przyszłe ceny przepustowości, jest jeszcze dalej.
Ale są to cele, do których dążą nowe giełdy online. W RateXchange, były dyrektor wykonawczy i założyciel firmy Sprint, Sean Whelan, zatrudnił eksperta z giełdy pszenicy w Kansas, aby pomóc stworzyć coś zbliżonego do prawdziwego rynku towarowego dla przepustowości. Whelan mówi, że RateXchange już oferuje ustandaryzowane kontrakty, a następne są testy obwodów w celu określenia jakości połączeń sprzedawców.
Jednak kluczem do efektywnej wymiany – czy to na zapasy, pszenicę czy pasmo – jest możliwość dostarczenia towaru. W tym celu Band-X niedawno zainstalował własny przełącznik w Telehouse, głównym centrum telekomunikacyjnym w Londynie, gdzie zbiegają się linie wielu operatorów. Przełącznik, sprzęt sieciowy do wybierania ścieżki, którą będą przesyłane dane lub połączenia telefoniczne, powinien umożliwiać Band-X rzeczywiste żonglowanie ruchem między klientami po sfinalizowaniu umowy.
Sanjay Mewada, analityk z Yankee Group, uważa, że takie programy mogą wywołać na rynku powódź nowej przepustowości. Z wyjątkiem dat o dużym natężeniu ruchu, takich jak Dzień Matki i Boże Narodzenie, analitycy szacują, że średnia międzynarodowa sieć AT&T wykorzystuje mniej niż 20 procent przepustowości. Mewada mówi, że gdyby sprzedawcy rabatowi mogli dostać się w swoje ręce na niewykorzystaną przepustowość, koszty połączeń mogłyby gwałtownie spaść.
Ze względu na możliwość takich wstrząsów na rynku, branża jest pełna spekulacji na temat przyszłości nowych giełd, a konkretnie, która z nich może ostatecznie zdominować. Ovum’s Young przewiduje, że Mashinsky może zostać carem Telekomunikacji, jeśli jego rynek się rozwinie. Inni uważają, że wielcy przewoźnicy mogą wykorzystywać Internet do omijania pośredników i handlu między sobą. Z drugiej strony, analityk telekomunikacyjny, Jeff Pulver, widzi nieco inną przyszłość: za mniej niż pięć lat [przepustowość] będzie sprzedawana na Wall Street.
Czas pokaże, czyja kryształowa kula jest najczystsza, a także czy pojęcie szerokości pasma jako towaru przyniesie korzyści konsumentom. Wielu już podejrzewa, że oszczędności nierozerwalnie związane z deregulacją i ogromnym wzrostem przepustowości stworzonym przez nowe sieci światłowodowe jakoś nie wpłynęły na ich rachunki telefoniczne. Teraz, gdy ceny połączeń są publikowane na giełdach, konsumenci mogą zbadać czasami uderzającą rozbieżność między stawkami detalicznymi i hurtowymi: 1,76 USD za minutę w porównaniu z 0,17 USD za minutę w przypadku połączeń z Los Angeles do Tajwanu, 2,57 USD za minutę w porównaniu z 0,41 USD za minutę wybierz New Delhi z Miami.
Podczas gdy wydajny rynek powinien obniżać ceny, konsumenci nie powinni sobie wyobrażać, że kiedykolwiek zapłacą stawki, które widzą na giełdach przepustowości. Przy średniej cenie w paśmie X o wartości 1 miliona minut, wyjaśnia de Ferranti, cena z pewnością będzie znacznie niższa od ceny detalicznej. Podobnie, jeśli kupisz 14 ton węgla, będziesz zachwycony kosztem za worek.
Ale zarówno de Ferranti, jak i Mashinsky mają nadzieję, że Joe Sixpack może kiedyś bezpośrednio czerpać korzyści z wymiany przepustowości. W niektórych przypadkach konsumenci mogą już grać na rynku, na przykład jeśli omijają firmę obsługującą połączenia dalekobieżne, aby dotrzeć do taniego przewoźnika, wybijając mocno reklamowane cyfry, takie jak 10-10-321, przed wykonaniem połączenia. W przyszłości smartfony połączone z centralą w czasie rzeczywistym mogą automatycznie przekierowywać połączenia po najtańszej ścieżce.
Takie scenariusze są w rzeczywistości marzeniami o nowych wymianach przepustowości. Dziś te start-upy zmagają się z logistyką, nową technologią, niskim profilem i zbyt małą liczbą klientów – nie wspominając o potężnych konkurentach gotowych wkroczyć i przejąć kontrolę przy pierwszych oznakach sukcesu. Ale jutro, muzy de Ferranti, jego giełda może stać się tętniącym życiem bazarem, na którym kilka milionów uprawnionych konsumentów będzie się targować o swoją część tego, z czego zbudowana jest era informacji.
