211service.com
Nowy system kontroli ruchu lotniczego Alphabet oddala drony od niebezpieczeństw
Latanie dronem jest dość łatwe. Upewnienie się, że tysiące z nich lecących w tej samej przestrzeni powietrznej nie zderzają się ze sobą? To trochę trudniejsze. Na szczęście dla przyszłości dronów laboratorium Alphabet X opracowuje własne rozwiązanie.
Wizja nieba wypełnionego autonomicznymi samolotami nie jest tak śmieszna, jak kiedyś się wydawało. Amazon dokonał już prawdziwych dostaw za pomocą swoich quadkopterów w Wielkiej Brytanii, a startup o nazwie Zipline pokazał, że jego skrzydlate drony są w stanie dostarczać materiały medyczne do odległych ośrodków opieki zdrowotnej w Rwandzie. Dodaj do tego perspektywę samolotów geodezyjnych i inspekcyjnych infrastruktury, a jest bardziej wiarygodne niż kiedykolwiek, że drony mogą wystartować w wielkiej liczbie w niedługim czasie.
Ale największym problemem, który uniemożliwia zapełnienie nieba dronami, jest upewnienie się, że dzieje się to w uporządkowany sposób. Ponieważ wiele z nich będzie latać na stosunkowo niskich wysokościach w obrębie niewielkich obszarów miejskich, prawdopodobieństwo kolizji będzie wzrastać wraz ze wzrostem liczby. W rzeczywistości brak kontroli ruchu dronów jest często wymieniany jako jedna z największych barier, z jakimi boryka się przyjęcie dostaw z powietrza.
Ale Project Wing Alphabet, część laboratorium Moonshot firmy znanego jako X, które pracuje nad dostawą dronów, współpracuje z NASA i Federal Aviation Administration nad opracowaniem nowych systemów, które mogłyby pozwolić bezzałogowym samolotom uniknąć kolizji z każdym z nich podczas przelatywania przez powietrze. Wcześniej informowaliśmy o eksperymentach NASA mających na celu budowę podobnych rodzajów systemów, ale we wtorek naukowcy Alphabet przetestowali nową technologię na zatwierdzonym przez FAA miejscu testowania dronów Virginia Tech.
ten eksperyment zużył w sumie sześć dronów. Trzy należały do Skrzydła Projektu, które odbierały i przywoziły paczki, jakby robiły prawdziwe dostawy. W międzyczasie dwa drony firmy Intel i jeden z firmy Virginia Tech przeprowadziły symulowane misje poszukiwawczo-ratownicze. Każdy samolot był pilotowany przez odpowiedniego właściciela, który bezprzewodowo udostępniał informacje o torze lotu za pomocą oprogramowania Project Wing „bezzałogowych systemów powietrznych do zarządzania ruchem lotniczym” – w skrócie UTM – w trakcie pracy.
System stale analizuje, dokąd zmierzają drony, zauważa, kiedy mogą wystąpić kolizje, planuje nowe trasy, a następnie odpowiednio aktualizuje ich trasy lotu bez konieczności podejmowania działań przez pilota (chociaż zapewnia operatorom powiadomienia po drodze, aby poinformować ich, co jest wydarzenie). Ten sam system teoretycznie umożliwiłby również FAA dynamiczne dodawanie stref zakazu lotów, aby drony mogły omijać, powiedzmy, obszar, w którym wybuchł pożar.
Dobra wiadomość: sześć dronów się nie zderzyło. Zła wiadomość: było ich tylko sześciu. Jednak zespół Project Wing twierdzi, że planuje w przyszłości obsługiwać więcej jednoczesnych lotów i nawigować w środowiskach o większej złożoności. Mimo to nie oczekuj, że takie systemy natychmiast wprowadzą szeroko rozpowszechnione drony dostawcze. FAA nie spodziewa się sfinalizowania swoich standardów unikania kolizji przynajmniej do 2019 roku.
(Czytaj więcej: Opcja dostawy: Drone. Szacunkowe przybycie: 2020 , Dron Amazon dostarczył swoje pierwsze produkty do płacącego klienta , Kontrola ruchu lotniczego dla dronów )