Obama Charts Nowy kurs dla NASA

W lutym, przy niezwykle małych fanfarach, NASA opublikowała propozycję budżetową, która wyeliminowała plany powrotu na Księżyc, ale była niejasna co do tego, gdzie ludzie będą następni w kosmosie i kiedy.





System bezpieczeństwa: Ta makieta pojazdu eksploracyjnego Oriona Crew została opracowana przez NASA w celu przetestowania planowanego systemu ucieczki astronautów. Zgodnie z planem Obamy pojazd zostanie zadokowany na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i wykorzystany jako kapsuła ewakuacyjna.

Przemawiając w zeszły czwartek w Kennedy Space Center na Florydzie, prezydent Obama próbował: uzupełnij szczegóły jego nowej wizji dla agencji kosmicznej, w tym określenie miejsc docelowych w Układzie Słonecznym, które przewiduje, że ludzie odwiedzą go w ciągu najbliższych trzech dekad.

Oczekujemy, że do 2025 roku nowy statek kosmiczny zaprojektowany do długich podróży pozwoli nam rozpocząć pierwsze w historii misje załogowe poza Księżyc w głęboki kosmos, powiedział, zaczynając od misji na asteroidę bliską Ziemi. Wierzę, że do połowy lat 30. możemy wysłać ludzi na orbitę Marsa i bezpiecznie sprowadzić ich na Ziemię. I nastąpi lądowanie na Marsie. I spodziewam się, że będę w pobliżu, aby to zobaczyć, dodał prezydent.



W planie prezydenta brakuje powrotu na księżyc, który był podstawą planów nakreślonych w 2004 roku przez prezydenta Busha. Muszę tu tylko powiedzieć dość dosadnie: Byliśmy tam już wcześniej, powiedział Obama. Jest o wiele więcej przestrzeni do odkrycia i o wiele więcej do nauczenia się, gdy to zrobimy.

Obama wykorzystał również to przemówienie, aby opisać pewne zmiany w planach wprowadzonych w lutym. Największym jest odtworzenie statku kosmicznego Orion, które miało zostać anulowane wraz z resztą programu Constellation po lutowym ogłoszeniu. Orion zostanie zachowany w pomniejszonej formie, aby służyć jako pojazd powrotny załogi dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Orion zostanie wystrzelony bezzałogowy i pozostanie zadokowany na stacji przez wiele miesięcy, służąc jako łódź ratunkowa, gdyby załogi musiały się ewakuować ze stacji.

Według Roberta Walkera, byłego kongresmena, który służył w komitecie naukowym i opowiadał się za wydatkami na program kosmiczny, krótkoterminowe korzyści z utrzymania Oriona mogą być bardziej polityczne niż techniczne. Walker zauważa, że ​​sformułowanie w bieżącym rachunku NASA o przydziałach uniemożliwia agencji zakończenie jakiegokolwiek aspektu Constellation przynajmniej do końca tego roku podatkowego. Utrzymanie Oriona w jakiejś formie umożliwia wczesne rozpoczęcie nowego planu, zwłaszcza jeśli debata nad budżetem przeciągnie się do końca roku. To dość sprytne posunięcie administracji, mówi Walker.



Przemówienie Obamy ujawniło również plan podjęcia do 2015 r. decyzji w sprawie nowego ciężkiego pojazdu nośnego, który ma wspierać przyszłe misje eksploracyjne. Plan na luty przewidywał ponad 3 miliardy dolarów w ciągu następnych pięciu lat na badania i rozwój pojazdu startowego, w tym opracowanie nowego silnika, ale plan nie wskazywał, kiedy te badania przełożą się na decyzję w sprawie nowej rakiety.

Inne aspekty lutowego planu pozostają jednak niezmienione, w tym poleganie na operatorach komercyjnych w zakresie transportu astronautów na niską orbitę okołoziemską. Jakby dla podkreślenia tego, przed swoim przemówieniem Obama odwiedził wyrzutnię na Cape Canaveral używaną przez SpaceX, rozmawiając z założycielem firmy Elonem Muskiem przy wózku startowym firmy Falcon 9, którego pierwszy start ma nastąpić w przyszłym miesiącu.

Jeśli przemówienie miało na celu zdobycie sceptyków i przeciwników nowego kierunku agencji, nie było to natychmiastowe sukcesy. Wielu członków Kongresu, którzy w lutym wypowiadali się przeciwko propozycji budżetu, nie dało się złagodzić słowami prezydenta. Ogłoszenie prezydenta niestety nadal nie zapewni wyższości Ameryki w eksploracji kosmosu ani zmniejszy naszą zależność od Rosji w międzyczasie, powiedział reprezentant Ralph Hall (R-Texas), członek Komitetu ds. Nauki i Technologii Izby Reprezentantów .



Inni jednak złagodzili swoje poglądy. Zmiany, które prezydent nakreślił w swojej propozycji NASA, są krokiem we właściwym kierunku i znakiem, że słucha moich obaw, ale wciąż jest miejsce na poprawę, powiedziała przedstawicielka Suzanne Kosmas (D-Floryda), której okręg obejmuje Centrum Kosmiczne im. Kennedy'ego. Kosmas był zadowolony z ogłoszonego w przemówieniu planu 40 milionów dolarów na wsparcie gospodarki regionu, która stoi w obliczu utraty tysięcy miejsc pracy, gdy wahadłowiec zostanie wycofany jeszcze w tym roku.

Pierwszy test zaktualizowanej wizji prezydenta dla NASA odbędzie się w ten czwartek, kiedy podkomisja Senackiej Komisji Środków przeprowadzi przesłuchanie w sprawie propozycji budżetu. Senator Barbara Mikulski (D-Maryland), przewodnicząca podkomisji, niewiele mówiła publicznie o nowym kierunku agencji od lutego, ale wyraziła zaniepokojenie brakiem konkretnych miejsc docelowych, o czym mowa w przemówieniu z zeszłego tygodnia. Jednak najwyższy republikanin komisji, senator Richard Shelby z Alabamy, był ostrym krytykiem i powiedział po przemówieniu, że plan kontynuuje zniszczenie 40-letniej supremacji kosmicznej USA, wiążąc nasze nadzieje na sukces z niesprawdzonymi firmami komercyjnymi.

Prezydent ma jednak nadzieję, że plan jest postrzegany jako wzmocnienie tej dominacji, pomimo zakłóceń, jakie powoduje w najbliższym czasie. Właśnie dlatego tak ważne jest, abyśmy podążali nowym kursem i ożywili NASA i jej misję – nie tylko dolarami, ale jasnymi celami i szerszym celem – powiedział Obama.



ukryć