211service.com
Objęcie Wall Street może złamać Bitcoin
Mario Tama | Getty
Gotowy czy nie, Wall Street nadchodzi po Bitcoin. Intercontinental Exchange, właściciel giełdy nowojorskiej i jeden z największych dostawców infrastruktury dla rynków finansowych w USA, poinformował niedawno, że planuje uruchomić regulowaną giełdę aktywów cyfrowych. Może to jednak ogromnie zmienić Bitcoina – i w zależności od tego, kogo zapytasz, być może nie na lepsze.
Ten artykuł po raz pierwszy pojawił się w naszym dwutygodniowym biuletynie Chain Letter, który obejmuje świat blockchain i kryptowalut. Podpisz tutaj — jest wolne!
Dla tych, którzy chcieliby, aby Bitcoin osiągnął większą popularność, jest to ogromny postęp. Oprócz NYSE, Intercontinental Exchange posiada więcej niż 20 (PDF) giełdy, usługi rynkowe i izby rozliczeniowe. Jest, delikatnie mówiąc, bardzo wpływowy w świecie finansów. Wraz z przejściem na Bitcoin, inwestorzy instytucjonalni – fundusze hedgingowe, biura rodzinne, państwowe fundusze majątkowe i inne podmioty, które chcą zainwestować duże sumy pieniędzy – prawdopodobnie pójdą w jego ślady. Wiele z tych firm było zainteresowanych inwestowaniem w Bitcoin i inne kryptowaluty, ale zawahało się, ponieważ nie istniała konwencjonalna infrastruktura rynkowa.
Jednak może być powód do niepokoju dopalaczy bitcoinów. Według Caitlin Long , wieloletni weteran Wall Street, który stał się miłośnikiem bitcoinów, przyjęcie przez branżę finansową może mieć negatywne reperkusje, szczególnie jeśli firmy z Wall Street traktują walutę tak, jak robią większość konwencjonalnych aktywów. Potencjalne problemy wynikają z faktu, że Bitcoin i Wall Street mają zasadniczo różne systemy obsługi aktywów, mówi Long, który spędził 22 lata pracując dla różnych firm z Wall Street, a ostatnio był prezesem i prezesem Symbiont, korporacyjnej firmy blockchain.
Różnica sprowadza się do dwóch kluczowych czynników. Po pierwsze, podczas gdy aktywa Bitcoin (bitcoiny) są bezpośrednio własnością i są kontrolowane przez indywidualnych posiadaczy ich odpowiednich kluczy kryptograficznych, ludzie, którzy kupują akcje lub inne konwencjonalne aktywa, generalnie nie są ich właścicielami – scentralizowana instytucja, taka jak giełda, kustosz , lub izba rozrachunkowa czy. To, co faktycznie posiadasz, to IOU od twojego brokera lub innej instytucji finansowej.
Po drugie, podczas gdy łańcuch bloków Bitcoina został zaprojektowany tak, aby uniemożliwić więcej niż jednej osobie posiadanie jednego zasobu, firmy z Wall Street rutynowo wykorzystują aktywa swoich klientów do zabezpieczania własnych transakcji i transakcji, na przykład wykorzystując je jako zabezpieczenie w celu pożyczenia od innej firmy . Ten rodzaj praktyki to standardowa procedura operacyjna na Wall Street, mówi Long, który dodaje, że w rezultacie rynki finansowe systematycznie generują więcej roszczeń do aktywów bazowych niż aktywów bazowych. Księgi używane do śledzenia tych roszczeń mogą nie być zsynchronizowane – na przykład udziałowcy Dole Foods poszli kiedyś odebrać nagrody po udanym pozwie zbiorowym przeciwko firmie i znaleźli posiadali o 33 proc. więcej akcji niż było w rzeczywistości .
Taka sytuacja jest przeciwieństwem Bitcoina, kłóci się Długie, ponieważ zrównoważyłoby to algorytmicznie wymuszony niedobór waluty. (Nowe bitcoiny są tworzone w kontrolowanym tempie, w procesie wydobycia zasobożernego systemu, a całkowita podaż nigdy nie przekroczy nieco ponad 21 milionów.) To może obniżyć jego cenę i dlatego Long jest przekonany, że jeśli firmy z Wall Street wybiorą aby traktować Bitcoin jako kolejny zasób, którym mogą handlować przy użyciu istniejących modeli prowadzenia działalności, popełnią duży błąd.