Obrazowanie termiczne ma na celu zapewnienie autonomicznym samochodom lepszego widzenia w nocy

Kategoria: Bez kategorii Opublikowany 11 września

Istnieje wiele uderzających różnic między słupkiem ogrodzeniowym a człowiekiem, ale jedna z nich może okazać się szczególnie przydatna w przypadku pojazdów zrobotyzowanych: temperatura.





Przynajmniej tak jest uznana firma termowizyjna FLIR i izraelski startup Adaski myśleć. Obie firmy opracowują nowe czujniki termiczne do użytku w autonomicznych samochodach i uważają, że dodatkowe dane można wykorzystać do wykrywania zagrożeń w niesprzyjających warunkach. Zwłaszcza ludzie i zwierzęta na drogach lub w ich pobliżu wytwarzają znacznie więcej ciepła niż ich otoczenie.

Niektórzy producenci samochodów z najwyższej półki, w tym Porsche, BMW i Audi, od kilku lat wyposażają pojazdy w czujniki termowizyjne firmy FLIR. Pojazdy wykorzystują je do ostrzegania kierowcy o obecności zwierząt lub ludzi na drodze w nocy, które mogą nie pojawić się w zasięgu reflektorów samochodu. Sensory te oferują obraz o szerokości 320 pikseli i wysokości 240 pikseli.

Teraz zarówno FLIR, jak i Adasky mają nadzieję osiągnąć podobny wynik w autonomicznych samochodach przy użyciu nowych czujników, które obaj konstruują.



Adasky ogłosił dziś nowy czujnik dalekiej podczerwieni o nazwie Viper, który oferuje lepszą rozdzielczość (640 pikseli na 480) przy częstotliwości odświeżania 60 klatek na sekundę i może wykrywać różnice temperatur tak małe, jak 0,05 °C. Dror Meiri Adasky'ego mówi Przegląd technologii MIT że taka czułość pozwala urządzeniu nie tylko dostrzec na drodze coś w rodzaju łosia, ale także z łatwością dostrzec takie rzeczy, jak czarny lód na powierzchni autostrady. Mówi, że urządzenie powinno trafić do masowej produkcji do 2020 roku.

Powyższy film przedstawia czujnik Adasky w użyciu na wiejskiej drodze. Po lewej stronie znajduje się kamera światła widzialnego, po prawej czujnik termiczny. Rowerzyści, piesi i zwierzęta z pewnością wyraźniej pojawiają się po prawej stronie. A ostry kontrast z otoczeniem ułatwiłby samochodowi podchodzenie do tych żywych zagrożeń z ostrożnością w sposób, w jaki lidar, który dostarcza tylko informacji o zasięgu, może nie.

FLIR opracowuje również urządzenie VGA do użytku w samochodach autonomicznych. Paul Clayton, dyrektor ds. motoryzacji w firmie FLIR, mówi, że próbki czujników są wysyłane do niektórych producentów w celu przetestowania w tym roku, a masowo produkowane czujniki mogą kosztować „kilkaset dolarów”.



Jeśli zastanawiasz się, dlaczego w samochodzie bez kierowcy może być wymagany inny czujnik, obie firmy wskazują na ważne, choć mało inspirujące słowo: redundancja. „To rozszerzenie, nieco nadmiarowy czujnik, który pomaga klasyfikować w złych warunkach oświetleniowych lub pogodowych” – wyjaśnia Clayton. Wyjaśniliśmy w przeszłości, że wiele czujników może pozwolić autonomicznym samochodom lepiej zrozumieć otoczenie, a ostry kontrast w obrazowaniu termicznym może umożliwić, powiedzmy, spojrzenie na człowieka, aby zapewnić dodatkowy kontekst, który pomoże uniknąć niebezpiecznego incydentu.

Mimo to dodatkowy czujnik zapewnia kolejny strumień danych do przetworzenia, a ponieważ obrazowanie termowizyjne jest rzadziej stosowane na drogach niż kamery światła widzialnego, a nawet lidar, systemy uczenia maszynowego, które rozpoznają szczegóły z materiału filmowego, będą musiały nadrobić zaległości. Obie firmy wydają się rozumieć, że: Adasky zbudował własną sztuczną inteligencję do przetwarzania danych dla swoich klientów, a FLIR tworzy bazę danych obrazów termicznych, której klienci mogą używać do trenowania własnych sieci neuronowych.

Przyjęcie termowizji w pojazdach autonomicznych prawdopodobnie sprowadzi się do budżetu. Niektórzy producenci mogą się wahać kosztem jeszcze jednego czujnika, ale dopóki tanie czujniki lidarowe nie zaoferują jakości, która może się podobać producentom samochodów, urządzenia te mogą dodać przydatną warstwę bezpieczeństwa.