211service.com
Oczywiście bezradny
Pociąg wskazujący zatrzymywał się tam cztery razy dziennie
przez dziesięć lat i nigdy nie przyjęli porodu.
-Weteran firmy, która teraz swobodnie spada z listy Fortune 500
Manifest Cluetrain nie jest książką biznesową, chociaż prawdopodobnie tam ją odłożą zdziwieni księgarze. Pierwotny Manifest pojawił się w 1999 roku jako strona internetowa poświęcona twierdzeniu, że rynki są rozmowami. W 95 dosadnie sformułowanych tezach (ukłon w stronę Marcina Lutra) strona wyśmiewa konwencjonalną mądrość dotyczącą marketingu i zarządzania przedsiębiorstwem. Manifest głosi, że firmy, które mówią językiem boiska, pokazu psów i kucyków, nie rozmawiają już z nikim. Większość programów marketingowych opiera się na obawach, że rynek może zobaczyć, co naprawdę dzieje się w firmie. Argument mówi, że przestarzałe zarządzanie dowodzenia i kontroli wywodzi się z ogólnej kultury paranoi. Tylko uznając, że informacji nie można kontrolować, że sieć jest narzędziem budowania społeczności, a nie nadawania czy reklamy, oraz że klienci chcą, aby rozmawiano z nimi ludzkim głosem, firmy mogą mieć nadzieję na pozostanie na znaczeniu w nowej gospodarce, Manifest ostrzega.
Ta historia była częścią naszego wydania z marca 2000 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Odważny i lekceważący do tego stopnia, że jest sprytny, ale Manifest to zabawna, prowokująca do myślenia lektura. Pomogło mi to dostrzec, że w mojej codziennej pracy redaktora branżowej witryny internetowej moją rolą jest nie tylko dostarczanie przygotowanych treści, ale także prowadzenie rozmów z czytelnikami i między nimi. Czułem się również zmuszony do zbadania własnego stylu pisania pod kątem mowy korporacyjnej i wieży z kości słoniowej. Tysiące innych internautów zostało sygnatariuszami, a autorzy manifestu – kwartet dziennikarzy i konsultantów ds. marketingu – stali się guru gospodarki internetowej.
Czwórka zasługuje na pochwałę za zwrócenie uwagi na to, jak Internet zmienia równowagę wiedzy i władzy na rynku oraz jak intranety robią to samo w miejscu pracy. Ich wysiłek, aby uratować korporacje przed własnym strachem przed tymi faktami, jest również odważny. Prawda jest jednak taka, że 95 tez Manifestu sprowadza się do kilku pomysłów; reszta to postawa. I chociaż ten głos gonzo wywołuje dreszcz emocji w ograniczonych dawkach, staje się duszący zadowolony z siebie przy całej książce. Czy nie przed tym Manifest ostrzega firmy?
Moja rada: pomiń książkę. Zajrzyj na stronę internetową Cluetrain ( www.cluetrain.com ), przeczytaj tezy dwukrotnie, a potem wróć za tydzień lub dwa i przeczytaj je ponownie. Następnie, aby nie traktować tego zbyt poważnie, odwiedź strasznie zabawną stronę parodii, www.gluetrain.com . Teza nr 17: Jeśli użyjesz wielu naprawdę dużych słów, takich jak „metafizyczny”, możesz rozciągnąć cztery lub pięć pomysłów na 95 tez.
