211service.com
Odkrywanie sekretów jednym kliknięciem
Ludzie coraz bardziej zdają sobie sprawę z zagrożeń prywatności, jakie wiążą się z surfowaniem po sieci, ale okazuje się, że firmy również często nadmiernie eksponują siebie. Problem pojawia się często, gdy pracownicy odwiedzają strony internetowe w celach związanych z pracą.

Zachowanie tajemnic: Jako główny naukowiec i założyciel Anonymizer, Lance Cottrell pomaga firmom i osobom prywatnym ukrywać prywatne informacje podczas przeszukiwania sieci.
Powiedzmy na przykład, że firma pracuje nad nowym smartfonem. Jej inżynierowie badają inne produkty i sprawdzają, jak reklamują je konkurenci. Mogą nie zdawać sobie sprawy, że ich wizyty pojawiają się w plikach dziennika witryn konkurencji, a proste śledzenie może ujawnić, kto odwiedzał i co ten odwiedzający mógł kombinować. W szczególności internauci ujawniają się poprzez swoje adresy IP — unikalne identyfikatory, które są powiązane z określonymi komputerami. Adresy IP mogą służyć do określania lokalizacji. Często możliwe jest również rozróżnienie, kto jest właścicielem adresu, zwłaszcza gdy podmiotem tym jest korporacja.
Obserwując aktywność konkurenta w sieci, możesz określić czas jego cyklu rozwoju, mówi Lance Cottrell, główny naukowiec i założyciel firmy Anonimizator , firma, która pomaga firmom i osobom prywatnym ukrywać prywatne informacje podczas przeszukiwania sieci. Internet wydaje się po prostu anonimowy, ale tak naprawdę jest dokładnie odwrotnie. Każda rzecz, którą robisz w Internecie, jest śledzona.
Jules Polonetsky, dyrektor think tanku Forum przyszłości prywatności , zgadza się. Traktuj to tak, jak gdybyś pojawiał się w ich roślinach, mówi. Polonetsky żartuje, że gdyby pracownicy T-Mobile pracujący nad nowym smartfonem nadal wchodzili do sklepów detalicznych Sprint w mundurach i naprowadzali na konkretne urządzenie, nikt nie byłby zaskoczony, gdyby Sprint dokonał jakichś inteligentnych domysłów na temat planów T-Mobile. A jednak właśnie to robią wirtualnie firmy, gdy beztrosko badają konkurencję i pozwalają, aby ich adresy IP pojawiały się w dziennikach konkurencji. Chociaż ryzyko nie jest duże dla większości ludzi, mówi Polonetsky, firmy, które mają szczególną troskę o prywatność, powinny zachować ostrożność.
Cottrell zbudował biznes na tych wyjątkowych sytuacjach. Chociaż nie może ujawnić tożsamości klientów Anonymizera, przytacza historie dotyczące pracy z różnymi branżami, od linii lotniczych, przez farmaceutyki, po bezpieczeństwo.
Zasadniczo Anonymizer pomaga klientom ukryć ich tożsamość, służąc jako pośrednik, odbierając ich ruch i dając im nowy adres IP wybrany z ogromnego bloku, który kontroluje. W praktyce jest to jednak znacznie bardziej skomplikowane. Jak w przypadku większości rzeczy związanych z bezpieczeństwem, mówi Cottrell, na pewno jest tu wyścig zbrojeń.
Dostępne są bezpłatne narzędzia online, które pomagają ludziom anonimowo surfować po sieci. Na przykład Tor ukrywa tożsamość, przekierowując ruch przez kilka serwerów proxy, zanim dotrze do miejsca docelowego. Tor ma jednak również dobrze znane problemy z wydajnością. Co więcej, Cottrell mówi, że chociaż Tor jest wartościowym projektem, nie odpowiada potrzebom wielu klientów biznesowych.
Cottrell mówi, że firmy zazwyczaj poszukują jednego z trzech rodzajów anonimowości: muszą wyglądać jak nikt, muszą wyglądać jak wszyscy lub muszą wyglądać jak ktoś. Każda potrzeba pojawia się w innej sytuacji.
Na przykład inżynierowie prowadzący badania nad nowym produktem mogą chcieć wyglądać jak nikt. W miarę możliwości chcą, aby ich wizyty na stronach konkurencji wyglądały zupełnie nieciekawie. W takiej sytuacji Anonymizer pomaga im ukryć wzorce w ich działaniach, po części poprzez sprawianie, że internauci z firmy za każdym razem wydają się być różnymi użytkownikami.
Z drugiej strony weźmy przypadek linii lotniczej, która chce zbadać ceny konkurencji. Cottrell mówi, że firmy często blokują konkurentom dostęp do swoich witryn, a nawet podają im fałszywe informacje. W tej sytuacji klienci Anonymizera chcą wyglądać jak wszyscy — innymi słowy, ich zapytania powinny sprawiać wrażenie, jakby pochodziły od zwykłego tłumu odwiedzających. Za kilka miesięcy Anonymizer wypuści nowy produkt specjalnie zaprojektowany do tej sytuacji. Jego algorytmy symulują ludzką aktywność na stronie internetowej, dzięki czemu firma może wysyłać dziesiątki tysięcy zapytań bez wzbudzania podejrzeń.
Wreszcie, firmy czasami muszą zachować trwałą tożsamość pseudonimową. Na przykład pracownicy firmy ochroniarskiej mogą chcieć odwiedzić forum hakerów, aby uzyskać wskazówki dotyczące najnowszych exploitów. W takim przypadku chcą mieć możliwość ustanowienia reputacji i nazwy użytkownika — po prostu nie chcą ujawniać, że surfują z komputerów należących do, powiedzmy, twórcy oprogramowania antywirusowego. W takim przypadku Anonymizer może zapewnić spójny alternatywny adres IP.
Cottrell mówi, że kiedy firma otworzyła działalność w 1995 roku, ukrywanie tożsamości klientów nie wymagało aż tak dużego wysiłku — wiele stron internetowych ledwo zwracało uwagę na to, kto je odwiedził. Ponieważ strony internetowe zaczęły bardziej spersonalizować doświadczenia odwiedzających, przyjrzeli się również dokładniej odwiedzającym. To dodało pilności jego działalności. Cottrell mówi: Te same narzędzia, które są przydatne do dostosowywania, są przydatne do śledzenia ludzi.