211service.com
Odpowiedź GE Hitachi na odpady nuklearne
GE Hitachi Energia jądrowa , jeden z największych na świecie dostawców reaktorów jądrowych , twierdzi, że ma alternatywę dla zakopywania odpadów nuklearnych w Yucca Mountain w Nevadzie, proponowanym składowisku odpadów, o którym administracja Obamy stwierdziła, że nie wchodzi już w grę. Firma GE Hitachi z siedzibą w Wilmington w stanie Karolina Północna chce wykorzystywać odpady nuklearne jako paliwo dla zaawansowanych elektrowni jądrowych, znacznie zmniejszając objętość odpadów i czas przechowywania większości odpadów.

Testy nuklearne: Eksperymentalny reaktor hodowlany Idaho National Laboratory, chłodzony sodem reaktor jądrowy wycofany z eksploatacji w 1994 roku, był poprzednikiem nowego projektu GE Hitachi Nuclear Energy.
Krajowe laboratoria w Stanach Zjednoczonych i GE opracowują tę technologię przez kilka dziesięcioleci, ale w ostatnich latach firma odłożyła ją na półkę z powodu braku zainteresowania USA ponownym wykorzystaniem odpadów nuklearnych, mówi Eric Loewen , główny inżynier konsultant ds. zaawansowanych instalacji w GE Hitachi. Technologia obejmuje rozdzielanie odpadów jądrowych na różne rodzaje nadającego się do użytku paliwa, z których niektóre mogą zasilać konwencjonalne elektrownie jądrowe, a niektóre wymagają zaawansowanych reaktorów na neutronach prędkich, które są wykorzystywane w elektrowniach w innych krajach, ale nie w Stanach Zjednoczonych.
Firma ma nadzieję, że: nowy panel z niebieską wstążką wyznaczony przez administrację Obamy do znalezienia nowego rozwiązania w zakresie odpadów nuklearnych zarekomenduje wykorzystanie ich systemu. Steven Chu, amerykański sekretarz ds. energii, wyraził poparcie dla różnych rodzajów reaktorów jądrowych i rozważenia możliwości ponownego przetworzenia odpadów jądrowych. W ostatnich tygodniach administracja Obamy sygnalizowała zwiększone poparcie dla energetyki jądrowej, w tym zapowiedziała wczoraj pierwszą gwarancję kredytową dla nowych reaktorów jądrowych w Stanach Zjednoczonych.
Obecne amerykańskie elektrownie jądrowe są w stanie wykorzystać tylko 5 procent energii zawartej w paliwie jądrowym. Niektóre kraje, takie jak Francja, stosują inne procesy wydobywania nadającego się do użytku paliwa jądrowego z odpadów jądrowych, ale procesy te są krytykowane, po części dlatego, że wytwarzają czysty pluton, który można ukraść i wykorzystać do produkcji broni jądrowej.
Proponowany przez GE Hitachi proces wytworzyłby paliwo, które byłoby trudniej ukraść. Dzieli odpady promieniotwórcze na trzy podstawowe grupy materiałów. Pierwsza grupa obejmuje produkty rozszczepienia, które nie mogą być wykorzystane jako paliwo w reaktorach jądrowych – będą musiały być przechowywane, ale tylko przez kilkaset lat, a nie dziesiątki tysięcy lat, które inne odpady jądrowe muszą być przechowywane. Druga grupa to uran, który zawiera zbyt mało materiału rozszczepialnego, aby mógł być użyty w amerykańskich reaktorach jądrowych, ale zawiera wystarczająco dużo dla typu reaktora używanego w Kanadzie. (Reaktory deuterowo-uranu w Kanadzie wykorzystują tlenek deuteru lub ciężką wodę zamiast wody lekkiej używanej w USA. Reaktory na wodę lekką wymagają wzbogaconego uranu.)
Ostatnia grupa zawiera pierwiastki transuranowe, takie jak neptun i pluton. Czysty pluton wytwarzany w innych procesach jest stosunkowo łatwy w obróbce – wytwarza mało ciepła i mało niebezpiecznego promieniowania. Jest też trudny do wykrycia, ponieważ nie emituje wielu neutronów. Te cechy sprawiają, że jest to niebezpieczne zagrożenie bezpieczeństwa. Ale system zaprojektowany przez GE Hitachi, który sortuje materiały poprzez przyłożenie napięcia do stopionej soli, nie oddziela plutonu od innych pierwiastków transuranowych. W połączeniu z tymi innymi pierwiastkami, paliwo uwalniałoby 1000 razy więcej ciepła i 10 000 razy więcej promieni gamma, więc kradzież byłoby znacznie trudniejsze, mówi Loewen.
Rzeczywiście, kombinacja elementów transuranowych prawdopodobnie w końcu zabiłaby każdego, kto próbowałby ją przyjąć, mówi. Chociaż nie powstrzymałoby to terrorystów, którzy chcieliby zginąć, aby go zdobyć, materiał uwalnia również 1000 razy więcej neutronów niż czysty pluton, co znacznie ułatwia jego wykrycie.
Karol Forsberg , dyrektor wykonawczy projektu MIT Nuclear Fuel Cycle Project, zgadza się, że materiały te byłyby prawdopodobnie trudniejsze do kradzieży niż pluton, ale zauważa, że technologia przetwarzania może być niebezpieczna w rękach narodu, który chce zmienić przeznaczenie materiałów na broń, a nie elektrownie.
Pluton i inne pierwiastki oddzielone od odpadów jądrowych w procesie GE Hitachi mogą być wykorzystane w elektrowni jądrowej, która była eksploatowana w Japonii i która jest budowana w kilku innych krajach, która wykorzystuje stopiony sód jako chłodziwo, zamiast wody używanej w amerykańskich elektrowniach jądrowych. Reaktory chłodzone sodem umożliwiają neutronom emitowanym podczas rozszczepienia utrzymanie wysokiego poziomu energii wymaganego do wykorzystania tego paliwa. Szczególny typ reaktora zaprojektowany przez GE Hitachi: zwany PRYZMAT –byłby kompatybilny z mieszanką pierwiastków wytworzonych przez jego technologię separacji. Technologia nie została jeszcze dopuszczona do użytku w Stanach Zjednoczonych. Jednym z powodów jest to, że metaliczny sód jest wysoce reaktywny i wymaga specjalnych środków ostrożności.
Chociaż może zredukować ilość odpadów jądrowych i stanowić cenne źródło paliwa dla elektrowni jądrowych, technologia GE Hitachi nie wyeliminuje całkowicie potrzeby długoterminowego przechowywania, mówi Forsberg, ponieważ idealna separacja składników odpadów jądrowych nie jest możliwa. zawsze będzie jakiś ułamek materiału, który będzie musiał być przechowywany przez ponad 10 000 lat.