Oglądanie debaty na Twitterze tylko sprawiło, że było bardziej surrealistyczne

Przecinacze sznurków nie mieli problemu z dostrojeniem się do ubiegłej nocy między Donaldem Trumpem a Hillary Clinton. Pierwsze w tym roku spotkanie kandydatów było transmitowane na żywo w kilkunastu serwisach, m.in dziennik 'Wall Street do BuzzFeed. Snapchat prowadził przez cały czas historię na żywo. Studenci Hofstra transmitowali na żywo na Facebooku.





Obejrzałem 90-minutową transmisję debaty na żywo na Twitterze, co wydawało się odpowiednie, ponieważ Twitter stał się dużą platformą dla obu kandydatów. @realdonaldstrmp. ma ponad 11 milionów obserwujących; @Hillary Clinton ma dziewięć milionów.

Podobnie jak w przypadku transmisji meczów NFL, Twitter wyświetlał wideo w pudełku i obok strumienia komentarzy, ze wspólnym hashtagiem, #debatanoc. Jak to typowe dla Twittera, komentarz wahał się od naprawdę dowcipnego do całkowicie mylącego. Ale trudno było konkurować z tym, co działo się na scenie.

Clinton i Trump starli się niemal natychmiast. Na scenie wydawało się, że wszystko wymyka się spod kontroli. Brent Bozell z NewsBusters uznany za moderatora Lestera Holta stronniczy wobec Trumpa , ale stwierdziłem, że w większości milczy.



Sprawdzanie faktów było stałym tematem w wątku. Na początku debaty Clinton skierowała widzów na swoją stronę internetową, gdzie jej pracownicy mieliby wyjaśnić sprawę, ale wiele organizacji informacyjnych tweetowało swoje własne oceny. Z buforowaniem mojego laptopa o 22:10. Zjechałem objazdem do New York Times żeby zobaczyć co to jest? sprawdzanie faktów może kopać. Nic dziwnego, że ustalili, że Clinton nie mogła walczyć z ISIS przez całe dorosłe życie, jak powiedział Trump, ponieważ ISIS istnieje dopiero od 2003 roku. w ten poniedziałkowy wieczór.

Dzięki ponownemu strumieniowaniu na żywo wróciłem do transmisji na czas, aby usłyszeć, jak Clinton i Trump kłócą się o to, czy Trump był pierwotnie za wojną w Iraku, czy przeciwko niej. O 10:22 Trump oświadczył, że ma znacznie lepszy temperament na prezydenta, a tweety zaczęły krążyć. @noahshachtman, redaktor wykonawczy Daily Beast, napisał trochę wiersz o tym. Kilka minut później Clinton przywołał Twittera, który wydawał się trochę meta. Zadeklarowała, że ​​mężczyzna, którego można sprowokować tweetem, nie powinien zbliżać rąk do kodów nuklearnych.

Zostało 10 minut, a buforowanie wróciło, więc sprawdziłem na Washington Post weryfikacja faktów wysiłek, który wydawał się bardziej zrównoważony. Kiedy Clinton oskarżył Trumpa o wygłaszanie rasistowskich oświadczeń, odnieśli się do sondażu, z którego wynika, że ​​45 procent wyborców również uważa, że ​​Clinton odwołuje się do uprzedzeń. Jednak niewiele mogą zrobić. O 10:25 wydawało się, że się poddali, z następującym postem: Trump twierdzi, że prowadzi swój biznes ostrożnie. Tak naprawdę nie wiemy.



Kiedy debata się skończyła, postanaliza rozpoczęła się na Twitterze, podobnie jak w sieciach – z wyjątkiem tego, że zamiast gadających głów oferowała szybki komentarz od części ogółu społeczeństwa.

Polowałem na partyzantów na Twitterze, szukając osób, które nie używały zatwierdzonego hashtagu, ale zostały zidentyfikowane przez badaczy jako posiadające wysoki stopień wpływ nad dyskusjami wyborczymi na platformie.

@TBoBrewdog, który teraz nazywa się Godnym ubolewania Stevem (prawdopodobnie nawiązaniem do komentarza Clintona o wrzuceniu połowy zwolenników Trumpa do kosza godnych ubolewania), uznał, że wyszło to dobrze dla Trumpa, który był wbijanie wszystkich właściwych gwoździ . Aktor @realjameswoods zwrócił uwagę, że Clinton nie wie, jak obsługiwać faks, ale myśli, że może walczyć z cyberterroryzmem. Komik @pattonoswalt zrobił wielką sprawę z faktu, że Trump sporo węszył.



Prowadzący talk-show radiowy @mitchellvii wysłał ludzi do głosowania na zwycięzcę debaty na Raport o Drużynie. Według stanu na 23:09 90 procent respondentów (17 424 osoby) myślało, że to noc Trumpa. Henry Blodget z Business Insidera, @hblodget, zaczął obserwować wzrost światowych rynków i przypisał to Clintona zrobiwszy dobrze.

Koniec końców, dla mnie wejście na Twittersferę sprawiło, że noc partyzanckich krzyków wydawała się o wiele bardziej dzieląca. Z pewnością nie widziałem zbyt wielu dowodów na to, że ktoś nawrócił się na nowy punkt widzenia, a nawet był na niego otwarty.

ukryć