Oko na niebie dla kosmicznych śmieci

Z perspektywy 20/20 katastrofy mogą wydawać się nieuniknione. Kryzys kredytów hipotecznych subprime. Wyciek ropy BP. Aby uniknąć innego rodzaju katastrofy, wojsko USA próbuje uzyskać prognozę 20/20 na nadciągający kryzys śmieci kosmicznych , o którym pisałem w czerwcowym numerze WIRED.





Rendering nowego satelity Space-Based Space Surveillance firmy Boeing.
Źródło: Boeing

Aby uzyskać bezprecedensowy obraz odpadów kosmicznych zaśmiecających niebiosa, Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych starają się przełożyć rozpoczęcie pierwszego w historii Satelita kosmiczny do obserwacji przestrzeni kosmicznej . Obecnie wojsko monitoruje śmieci kosmiczne za pośrednictwem naziemnej sieci radarów i czujników optycznych. Ale to byłby pierwszy raz, kiedy Pentagon uchwyciłby szczegółowe widoki 500 000 śmieci na orbicie, przekazując zdjęcia szczątków z samego kosmosu.

Jednotonowy statek kosmiczny będzie również obserwował inne statki kosmiczne, które mogą stanowić przypadkowe lub celowe zagrożenie dla któregokolwiek z wielu ważnych satelitów Ameryki.



Premiera, początkowo zaplanowana na 8 lipca, została opóźniona po tym, jak testy wykryły błędy oprogramowania w pojeździe startowym. Rakieta ma teraz wystrzelić w niebo w połowie sierpnia z kalifornijskiej bazy sił powietrznych Vandenberg, mówi rzecznik Boeinga i główny wykonawca projektu.

Nowe oko na niebie zacznie robić zdjęcia w momencie, gdy zagrożenie stwarzane przez marnotrawstwo kosmiczne wydaje się rosnąć. Pod koniec maja Pentagon opublikował alarmujący raport dla Kongresu ostrzegający o przyszłych kolizjach między aktywnymi satelitami i satelitami zombie, jak w przypadku bezprecedensowej zeszłorocznej kolizji między dawno wycofanym Cosmos-2251 a Iridium-33. To zderzenie dodało 2000 świeżych nowych fragmentów do szybko rosnącego katalogu obiektów gruzu. Pentagon podniósł widmo, że katastrofalna reakcja łańcuchowa wypadków ma potencjał do dewastacji warty 250 miliardów dolarów przemysł usług satelitarnych, paraliżujący globalną komunikację i handel.

Następnie, w połowie czerwca, NASA została powiadomiona o trzech śmieciach, które przybliżony niebezpiecznie blisko do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej podczas misji dokowania. Po serii podobnych rozmów w zeszłym roku urzędnicy NASA nazwali już śmieci kosmiczne największym zagrożeniem dla wartego 100 miliardów dolarów laboratorium kosmicznego i jego międzynarodowej załogi astronautów. ISS, lecąc na wysokości zaledwie 220 mil, zamieszkuje najbardziej zaśmiecone pasmo niskiej orbity okołoziemskiej (LEO).



Następnie prezydent Obama opublikował 18-stronicową Narodową Politykę Kosmiczną, która przenosi problem śmieci kosmicznych na sam szczyt agendy kosmicznej. Ale w zerwaniu z przeszłością Obama nie tylko wezwał do łagodzenia skutków i monitorowania gruzu, ale także wezwał do usuwania kosmicznych śmieci, czego jeszcze nie spróbowano. Jego budżet na 2011 rok dla NASA jest pierwszym, który proponuje finansowanie projektów usuwania gruzu.

Chociaż sytuacja śmieci kosmicznych jest już niebezpieczna, problem pogłębiłby się, gdyby zderzenie obiektów różnych narodów doprowadziło do nieporozumienia. W końcu marnotrawstwo jednego człowieka może być postrzegane jako broń antysatelitarna innego człowieka. To, co na pierwszy rzut oka może wydawać się wypadkiem, może przerodzić się w międzynarodowy chaos.

Środek ciężkości amerykańskiej potęgi militarnej znajduje się w kosmosie, mówi George Friedman, dyrektor generalny Stratfor, geopolitycznej firmy konsultingowej z Austin w Teksasie. nowy numer Smithsonian . Patrząc w przyszłość w głąb XXI wieku, ostrzega, że ​​wróg, który chce zaatakować Stany Zjednoczone, uderzy najpierw, wybijając nasze satelity, aby nas oślepić i okaleczyć.



Brzmi to złowieszczo i tym bardziej jest to powód, aby zwracać znacznie większą uwagę na inny rodzaj UFO, niezamierzony latający obiekt.

ukryć