ONZ mówi, że globalny podział cyfrowy może stać się ziejącą przepaścią

Kategoria: Polityka techniczna Opublikowany 15 września

Ponad 52 procent ludzi na świecie nadal nie ma dostępu do Internetu. Mężczyźni przewyższają liczebnie kobiety jako internauci w każdym regionie świata. I nadal istnieją ogromne różnice w szybkości połączeń w różnych krajach. To tylko niektóre z głównych ustaleń przedstawionych w: nowy raport ONZ o stanie światowych połączeń internetowych.





Podczas gdy średnia globalna prędkość Internetu wynosi obecnie 7,7 megabitów na sekundę, istnieje przepaść między najszybszym a najwolniejszym. Na przykład średnia prędkość szerokopasmowego Internetu w Korei Południowej wynosi 28,6 Mb/s, podczas gdy w Nigerii jest to marne 1,5 Mb/s. W rzeczywistości raport ostrzega, że ​​„przepaść cyfrowa” może stać się „cyfrową przepaścią” [z powodu] pogłębiającej się nierówności w globalnej łączności.

Raport wykorzystuje tak zwany Global Connectivity Index firmy Huawei, który opiera się na 40 wskaźnikach, takich jak zasięg 4G i prędkości szerokopasmowe, aby potwierdzić ten punkt. Kraje rozwinięte na szczycie tablicy wyników GCI podniosły swoją ocenę średnio o 4,7 punktu w ciągu ostatnich 12 miesięcy, podczas gdy te na dole wzrosły tylko o 2,4. Sugeruje to, że narody z lepszą łącznością internetową stają się lepsze szybciej niż te z biednymi.

Niektóre firmy internetowe, takie jak Google i Facebook, usilnie starają się pomóc połączyć duże części rozwijającego się świata (i, jak zauważają cynicy, również usidlają nowych użytkowników, aby się reklamować). Tymczasem zbliż się do dowolnego rozwiniętego kraju, a znajdziesz echa tego samego problemu — nawet w Ameryce.