Oprogramowanie mobilne uczy się nawyków Twojego telefonu, aby wykrywać nowe złośliwe oprogramowanie

Startup zajmujący się bezpieczeństwem mobilnym wprowadza oprogramowanie, które uczy się, jak zachowuje się Twój smartfon, aby lepiej wykrywać i powstrzymywać nowe zagrożenia bezpieczeństwa, zanim wyrządzą szkody lub rozprzestrzenią się na inne telefony.





Obserwuj zagrożenia : korporacyjna aplikacja bezpieczeństwa Zimperium, zIPS, wykorzystuje uczenie maszynowe do wykrywania nowych ataków na smartfony.

Dziś z siedzibą w San Francisco Zimperium zaprezentowała swoją aplikację zIPS na Androida (IPS oznacza system zapobiegania włamaniom), która, jak twierdzi firma, wykorzystuje uczenie maszynowe do obserwowania normalnego działania smartfona i może wykryć dziwne zmiany w jego użytkowaniu, umożliwiając wykrywanie i zapobieganie atakom, w tym tym, które mogą strajk za pośrednictwem niezabezpieczonych sieci Wi-Fi. Tego rodzaju technika jest od dawna wykorzystywana do wykrywania złośliwego oprogramowania na komputerach PC, ale staje się trudniejsza na smartfonach, które mogą być narażone na stale rosnące i zmieniające się problemy z bezpieczeństwem w różnych sieciach bezprzewodowych.

Podczas gdy aplikacja zIPS jest przeznaczona dla firm, które będą wdrażać oprogramowanie na telefonach pracowników i używać nowego oprogramowania towarzyszącego o nazwie zConsole do zarządzania wszystkimi telefonami, Zimperium spodziewa się w przyszłości wprowadzić wersję konsumencką i być może w końcu wprowadzi zIPS do innych urządzenia.



Od dawna zwalczane na komputerach złośliwe oprogramowanie zaczęło również atakować smartfony, ponieważ stało się popularnym (a dla niektórych dominującym) sposobem na uzyskanie dostępu do Internetu. Ponieważ smartfony z Androidem stanowią większość rynku, jak dotąd najbardziej dotyczy ich to: A ostatni raport Firma F-Secure wykryła w trzecim kwartale 2013 r. 259 nowych zagrożeń bezpieczeństwa i odmian istniejących zagrożeń, z których 252 dotyczyło systemu Android. Jednak według raportu firmy Juniper Research 80 procent telefonów biznesowych i osobistych nadal nie jest chronionych.

Oprogramowanie zIPS działa niezależnie od tego, czy użytkownik jest włączony, czy offline, mówi dyrektor generalny i założyciel Zimperium, Itzhak Avraham, i może chronić przed złośliwymi aplikacjami, takimi jak te, które potrafią się samomodyfikować, a także różnego rodzaju atakami sieciowymi, takimi jak człowiek w atak środkowy, w którym haker przechwytuje dane przesyłane między dwiema stronami.

Avraham, który wcześniej pracował jako badacz bezpieczeństwa w Izraelskich Siłach Obronnych i jako haker w białym kapeluszu dla Samsunga, pokazał mi demonstrację działania ZIPS podczas czatu wideo przez Skype. Trzymając dwa smartfony Samsung z Androidem, jednym zaatakował telefon z systemem ZIPS, który świecił zielonym obrazem, który miał wyglądać jak ekran radaru. Kiedy Avraham przeprowadził atak typu man-in-the-middle, na wyświetlaczu zIPS pojawiło się powiadomienie, że zagrożenie zostało właśnie zauważone i zapobieżone. Przedstawił również informacje o rodzaju zagrożenia (w tym przypadku MITM) oraz adresie IP atakującego urządzenia.



Avraham twierdzi, że takie ataki nie są zazwyczaj wykrywane przez mobilne aplikacje antywirusowe, ponieważ aplikacje te są zwykle projektowane w celu wyszukiwania sygnatur przychodzących plików, które można porównać ze znanym złym kodem. Jeśli na przykład pobiorę aplikację, nawet jeśli sama aplikacja jest w tym momencie niegroźna, mogę później pobrać aktualizację, która ma złośliwy zamiar uruchomić się poza piaskownicą, do której produkt [antywirusowy] ma dostęp, mówi .

Aplikacja zIPS jest przeszkolona w rozpoznawaniu takich ataków przy użyciu istniejącego złośliwego oprogramowania i znanych technik ataków. Jest to wykonalne, mówi Avraham, ponieważ chociaż istnieje mnóstwo różnych ataków, istnieje tylko kilkadziesiąt różnych technik.

Zimperium, które liczy słynnego hakera, który został badaczem bezpieczeństwa Kevin Mitnick wśród swoich doradców ma nadzieję, że jego oprogramowanie będzie można w końcu wykorzystać do zapobiegania włamaniom do wszystkiego, od inteligentnych telewizorów po lodówki, ponieważ stają się one coraz bardziej powszechne w domach (zob. CES 2014: Smart Homes Open Their Doors). Wielu ekspertów ds. bezpieczeństwa spodziewa się, że tak zwany Internet rzeczy stanie się dużym celem dla hakerów, ponieważ zabezpieczenia na takich urządzeniach są zazwyczaj słabe, urządzenia są zwykle podłączone do zasilania przez cały czas i może nie być tak łatwo określić, czy podejrzana aktywność odbywa się tak, jak na smartfonie lub komputerze.



Urządzenia połączone z Internetem już teraz przyciągają niechcianą uwagę: od końca grudnia do początku stycznia pewna firma produkująca oprogramowanie zabezpieczające, Proofpoint, zauważyła atak, w ramach którego setki tysięcy złośliwych wiadomości e-mail zostało wysłanych przez ponad 100 000 gadżetów konsumenckich podłączonych do Internetu, w tym routery, telewizory i co najmniej jedną lodówkę.

ukryć