211service.com
Oprogramowanie ransomware to prawdziwe zagrożenie, ale nie zapomnij o botnetach
PAN. TECHNOLOGIA Pan. technika
Kolejny wyniszczający botnet zaatakował komputery w organizacjach na całym świecie. Jest to niezwykle niewygodne, szkodliwe, kosztowne dla wszystkich dotkniętych problemem i stanowi część stale rosnącego trendu przetrzymywania plików jako zakładników. Ale w żadnym wypadku nie jest to też najpoważniejsze zagrożenie cyberbezpieczeństwa, z jakim mamy obecnie do czynienia.
Elektrownia jądrowa w Czarnobylu, największy port kontenerowy w Indiach i szpitale w USA były jednymi z wielu organizacji, które wczoraj uderzyły w nowy szczep oprogramowania ransomware. o nazwie NotPetya . Podobnie jak atak WannaCry z zeszłego miesiąca, złośliwe oprogramowanie szyfruje pliki i żąda zapłaty w Bitcoin w zamian za ich uwolnienie. (Chociaż prośby pozostaną bez odpowiedzi, ponieważ płatnicy okupu mieli używać adresu e-mail do komunikacji z hakerami został zamknięty .)
Podobnie jak jego poprzednik, wykorzystuje lukę Windows znaną jako EternalBlue, zidentyfikowaną przez NSA i wyciekną z niej w celu infiltracji urządzeń. Ale w przeciwieństwie do WannaCry, nie można go powstrzymać prosty wyłącznik awaryjny . Wygląda na to, że NotPetya znajduje hosta za pomocą zhakowanych aktualizacji oprogramowania, a następnie rozprzestrzenia się, przechwytując dane logowania administratora z pamięci RAM komputera. To pozwala mu dość szybko poruszać się po całej sieci organizacji.
Do tej pory nie jest jasne, kto stoi za atakiem. Ale biorąc pod uwagę szczególnie silne atakowanie ukraińskich systemów – w rzeczywistości naród ucierpiał trzy duże ataki ransomware w ciągu ostatniego miesiąca —uważa się, że Rosja może być zaangażowana .
Warto jednak poświęcić chwilę na kontekstualizację problemu. Oczywiście ataki ransomware mogą sparaliżować organizacje — w najlepszych przypadkach marnują czas i energię podczas przywracania systemów z kopii zapasowych, a w najgorszym mogą zniszczyć dane lub zmusić ofiary do płacenia dużych sum pieniędzy . I jest niezaprzeczalnie nie do przełknięcia, gdy takie ataki są wymierzone w organizacje takie jak szpitale , gdzie mogą dosłownie być kwestią życia i śmierci.
Jednak obecne ataki wykorzystują lukę w zabezpieczeniach systemu Windows XP — którego dodatek Service Pack 3 ma już prawie 10 lat i nie jest już obsługiwany przez Microsoft (chociaż firma podjęła działania i udostępniła aktualizacje, aby naprawić ostatnio nadużywane błędy). Chociaż to niefortunne, że tak wiele organizacji nadal polega na takim systemie operacyjnym, jest to w dużej mierze problem do rozwiązania, który można przezwyciężyć, biorąc pod uwagę prawidłową alokację zasobów.
Tego samego nie można powiedzieć o prawdopodobnie największym zagrożeniu bezpieczeństwa, z jakim mamy do czynienia dzisiaj: botnetach. Te kolekcje urządzeń podłączonych do Internetu, takich jak kamery internetowe lub cyfrowe rejestratory wideo, są coraz częściej wykorzystywane do nikczemnych celów, często do przeprowadzania rozproszonych ataków typu „odmowa usługi” (DDoS), które przytłaczają serwer żądaniami danych w celu uniemożliwienia odpowiedzi na normalne zapytania .
Przykład: w zeszłym roku tak zwany botnet Mirai został zrównany z Dyn, hostem systemu nazw domen używanym przez tysiące stron internetowych do zarządzania procesem wskazywania komputerom właściwych plików, gdy użytkownik żąda strony internetowej. Rezultatem były powszechne przerwy w dostępie do Internetu na całym Wschodnim Wybrzeżu.
Ekspert ds. bezpieczeństwa Bruce Schneier, który napisał artykuł dla Przegląd technologii MIT Nazywając botnety przedmiotów jedną z naszych 10 przełomowych technologii 2017 roku, stwierdzono, że trend będzie się tylko rozwijał. Wyjaśnił, że botnety staną się większe i potężniejsze po prostu dlatego, że liczba podatnych na ataki urządzeń wzrośnie o rzędy wielkości w ciągu najbliższych kilku lat. Spodziewaj się więcej ataków, takich jak ten przeciwko Dynowi w nadchodzącym roku.
Rezultaty mogą być znacznie poważniejsze, ponieważ takie ataki są skierowane na więcej, co ważniejsze, scentralizowane usługi internetowe . Teoretycznie można by usunąć znacznie większe sieci i fragmenty Internetu. Co ważne, problem polega na tym, że system może zostać zagrożony nie przez brak aktualizacji systemów przez organizację, ale przez atak generowany przez tanie i słabo zabezpieczone urządzenia podłączone do sieci w domach i firmach. A nawet produkty zabezpieczające zaprojektowane do odpierania ataków DDoS nie zawsze mogą zablokować największe z nich.
Eksperci od bezpieczeństwa ostrzegli Kongres, że jest to bardzo realny problem, który można rozwiązać jedynie za pomocą przepisów dotyczących urządzeń Internetu Rzeczy. Administracja Trumpa obiecała rozprawić się z botnetami, ale proponowane przez nią rozwiązania są w najlepszym razie perspektywą dalekowzroczną. Oznacza to, że botnety pozostają poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa, przed którym niezwykle trudno jest się obronić. I chociaż oprogramowanie ransomware może teraz pojawiać się na pierwszych stronach gazet, warto pamiętać, że boty wciąż tam są.
(Czytaj więcej: Rejestr , Opiekun , Atak WannaCry ransomware mógł być dużo gorszy , 10 przełomowych technologii: botnet rzeczy , Przetrzymywanie zakładników danych: idealne przestępstwo internetowe? )