211service.com
OSIRIS-REx przetrwał lądowanie na asteroidzie Bennu — teraz czekamy, aby zobaczyć, czy otrzyma próbkę
Kadr z animacji przedstawiającej zbiórkę próbek OSIRIS-REx. NASA
O 18:08 Amerykański czas wschodni we wtorek, statek kosmiczny NASA OSIRIS-REx zakończył cztero i pół godziny zejście na powierzchnię asteroidy Bennu, 200 milionów mil od Ziemi. Tam na krótko zetknął się z ziemią, próbując zebrać trochę kamieni i pyłu, zanim bezpiecznie odleciał. Dopiero później dowiemy się, czy pobranie próbki się powiodło.
Dlaczego potrzebujemy próbki? Asteroidy takie jak Bennu to jedne z najstarszych obiektów w Układzie Słonecznym — są to kapsuły czasu wypełnione tymi samymi materiałami ( takie jak substancje organiczne i uwodnione minerały ), które ostatecznie uformowały się w planety takie jak Ziemia. Dogłębne badanie tych asteroid może ujawnić nowe informacje na temat tworzenia światów nadających się do zamieszkania.
Ale aby naprawdę zrozumieć pochodzenie i ewolucję tych obiektów, musimy zbadać je w laboratoriach na Ziemi. Głównym celem OSIRIS-REx zawsze było przywrócenie próbki Bennu, abyśmy mogli przyjrzeć się bliżej.
Jak to się stało? OSIRIS-REx wylądował na 52-metrowym miejscu zwanym Nightingale, w odległości trzech stóp od celu lądowania. Pobieranie próbek było możliwe dzięki metoda dotknij i idź pogo w którym statek kosmiczny opadł z dużym ramieniem o długości 11 stóp i szerokości jednej stopy wyciągniętym do ziemi, nawiązując kontakt przez około sześć sekund. W tym czasie wystrzeliwał azot, który unosił małe kamienie i pył do komory zbiorczej w głowicy ramienia, przy czym większość gromadzenia miała miejsce w ciągu pierwszych trzech sekund. Wydaje się, że sama głowa wbiła się w powierzchnię i zmiażdżyła trochę materiału, co prawdopodobnie pomogło głowie zebrać więcej materiału. Statek kosmiczny odleciał następnie na bezpieczną odległość od asteroidy.
Wszystko poszło idealnie, powiedział Dante Lauretta, główny badacz OSIRIS-REx na Uniwersytecie Arizony w telewizji NASA po manewrze. Pokonaliśmy niesamowite wyzwania, jakie rzuciła nam ta asteroida, a statek kosmiczny wydaje się działać bez zarzutu.
Procedura była początkowo skomplikowana przez fakt, że topografia Bennu różni się od tego, o czym kiedyś myśleliśmy. Kiedy NASA po raz pierwszy wybrała asteroidę do badań, naukowcy sądzili, że jest pokryta miękkim, piaszczystym materiałem jak plaża, który byłby bardzo łatwy do wykrycia. Zamiast tego OSIRIS-REx szybko ujawnił, że Bennu jest skalistą powierzchnią pokrytą głazami i innymi zagrożeniami, które stanowiłyby nowe wyzwania dla pobierania próbek. Na szczęście OSIRIS-REx udało się uniknąć tych niebezpieczeństw.
Co dalej? Sprawy jeszcze się nie skończyły. Ruch typu „dotknij i idź” przebiegł płynnie, ale nadal nie wiemy, czy OSIRIS-REx rzeczywiście zebrał wystarczającą ilość skały. NASA chce co najmniej 60 gramów i istnieje 30% szans, że nie udało jej się uzyskać takiej ilości. Na podstawie wstępnej analizy Lauretta jest optymistką, mówiąc, że manewr przebiegł „tak dobrze, jak mogliśmy to sobie wyobrazić”. On i jego zespół muszą przeprowadzić kilka testów aby dokładnie wiedzieć, ile materiału pobrano, w tym pomiar masy próbki zaplanowany na sobotę. Spodziewają się, że raport będzie gotowy do 26 października. Jeśli wszystko będzie dobrze wyglądało, OSIRIS-REx umieści próbkę i odleci z Bennu na wiosnę, aby dostarczyć próbki na Ziemię w 2023 roku. Jeśli nie, statek kosmiczny ma możliwość wykonania dwóch więcej prób pobrania próbek. Wróć tutaj później, aby zobaczyć, jak poszło.
Ten post został zaktualizowany o nowe informacje i media dostarczone przez NASA.