Oto dlaczego Pokémon Go startuje

Jeśli, jak większość ludzi w USA, masz smartfona, być może zauważyłeś podejrzany wzrost liczby zubatów, pidgeyów, chwastów i rattat pojawiających się w całym mieście w ciągu ostatnich kilku dni.





Te potwory – które wyglądają odpowiednio jak kreskówkowe nietoperze, gołębie, robaki i szczury – są wszystkie stworzeniami Pokémon i są częścią nowej darmowej gry w rzeczywistości rozszerzonej o nazwie Pokemon Go w którym używasz smartfona, aby dostrzec je w miejskiej dziczy i rzucasz małymi wirtualnymi, czerwono-białymi kulkami Poké, aby je schwytać. Możesz także odwiedzić wirtualne siłownie, w których walczysz ze swoimi Pokémonami przeciwko innym”.

Chociaż Pokémon Go został wydany dopiero w zeszłym tygodniu na smartfony iPhone i Android i jest dostępny tylko w kilku krajach (na razie w Stanach Zjednoczonych, Australii i Nowej Zelandii), stał się szalenie popularny: od poniedziałku był to najlepszy darmowy i najbardziej dochodowa aplikacja na iOS i Androida, z pięć milionów do 10 milionów Użytkownicy Androida sami go pobrali.

Dzięki grze Pokémon Go możesz używać smartfona do wyszukiwania i łapania stworzeń Pokémon.



Na pierwszy rzut oka gra nie jest tak skomplikowana, ani tak atrakcyjna wizualnie. Wybierasz i dostosowujesz awatara, a dzięki korzystaniu z GPS w telefonie, spacerując w prawdziwym życiu, możesz również zobaczyć, jak Twój awatar porusza się po świecie wypełnionym wieloma wirtualnymi lokalizacjami powiązanymi z punktami orientacyjnymi w świecie rzeczywistym, w których możesz zbieraj kulki Poké i inne przedmioty. Kiedy natkniesz się na Pokémona, telefon użyje tylnego aparatu, abyś mógł zobaczyć go na ekranie tak, jakby wisiał przed tobą w prawdziwym świecie.

Więc co tak szybko powoduje tak duże zainteresowanie Pokémon Go? W końcu aplikacje i gry rozszerzonej rzeczywistości istnieją już od lat. W rzeczywistości, Niantic , firma spinout Google, która opracowała Pokémon Go wraz z Pokémon Company i Nintendo (Nintendo jest inwestorem w obu firmach), wydała dwie własne w latach 2012 i 2013: aplikację do eksploracji miast o nazwie Wycieczka a następnie gra science-fiction o nazwie Ingres .

Od tamtego czasu wiele się jednak zmieniło. Poza tym duży wzrost w przypadku posiadania smartfonów konsumenci o wiele lepiej zaznajomili się z rozszerzoną i wirtualną rzeczywistością.



Więc chociaż w przeszłości było możliwe, że gra AR przyciągnęła sporą publiczność (kiedy ogłaszając, że wyszła z Google w sierpniu zeszłego roku, Niantic powiedział, że Ingress został pobrany ponad 12 milionów razy ), Pokémon Go może po prostu wziąć udział w walce w czasie, gdy więcej osób będzie chciało to wypróbować. Fakt, że postacie Pokémon, które pojawiły się w latach 90., są znane wielu z nas, z pewnością też pomaga.

Poza tym jest jeszcze coś ważnego: Pokémon Go może nie jest najbardziej niesamowicie wyglądającą grą, ale łatwo i szybko się z nią zaczyna. W rzeczywistości jest to tak pociągające, że nawet w dziewiątym miesiącu ciąży z przyjemnością wędrowałam godzinami po ulicach San Francisco, zatrzymując się w różnych punktach orientacyjnych, aby złapać Poké-balle i rzucić nimi w Pokémony, które znalazłam podczas moich podróży.

Złapałem pierwsze stworzenie w mojej sypialni, stojące w nogach mojego łóżka. Znalazłem kilka innych — jest ich tam ponad 100 — spacerując obok dworca kolejowego, stadionu i ulicą od mojego biura. Nawet siedząc przy biurku w biurze, złapałem ich pół tuzina, w tym maleńką gąsienicę, która wygląda jak skarłowaciała gąsienica i po prostu siedziała niewinnie na kilku starych wydaniach Przegląd technologii MIT .



Po kilku godzinach grania dotarłem na piąty poziom, co oznaczało, że w końcu mogłem wejść do lokalnego Siłownia Pokémon , dołącz do jednej z trzech drużyn Pokémon (połączyłem się z Drużyną Valor) i zaangażuj moje Pokémony w walki z potworami innych. Moja pierwsza walka na siłowni znajdującej się na miejscu pustego sklepu monopolowego w dzielnicy Soma w San Francisco nie poszła tak dobrze; Szybko przegrałem i zdecydowałem, że lepiej będzie spędzać czas na szukaniu kolejnych potworów do mojej kolekcji.

Podobnie jak w przypadku wielu nowych aplikacji, istnieje wiele problemów z Pokémon Go, które będą musiały zostać rozwiązane, aby gracze byli zachwyceni. Kiedy grałem, kilka razy się wyłączał i zawieszał. To także ogromny kosz na baterie: po 30 minutach używania go z włączonym głównie wyświetlaczem wyczerpał się około jednej czwartej baterii mojego iPhone'a (kiedy mój telefon był prawie rozładowany, zdałem sobie sprawę, że w ustawieniach jest opcja oszczędzania baterii, która, przypuszczalnie pomogłoby).

Trochę martwiłem się też o swoje bezpieczeństwo podczas korzystania z aplikacji, ponieważ korzystanie z rozszerzonej rzeczywistości i układu przypominającego mapę oznacza, że ​​ciągle masz ochotę spojrzeć w dół na swój telefon. Wędrując po okolicy w pobliżu mojego biura, musiałem przypominać sobie, żeby od czasu do czasu spoglądać w górę — zwłaszcza podczas przechodzenia przez ulice.



Pomijając jednak irytacje i potencjalne zagrożenia w prawdziwym życiu, Pokémon Go ma dobry początek. To zabawne i pokazuje, jak atrakcyjna może być rzeczywistość rozszerzona, nawet na małym ekranie smartfona. Może też pomóc innym skłonić innych do tworzenia większej liczby gier i aplikacji wykorzystujących AR w inny sprytny sposób, prowadząc do większego zainteresowania mieszaniem świata rzeczywistego z cyfrowym, także na przenośnych wyświetlaczach i zestawach słuchawkowych.

ukryć