211service.com
Pewnego dnia Twój głos przejmie kontrolę nad wszystkimi gadżetami, a one będą kontrolować Ciebie
Kategoria: Sztuczna inteligencja Opublikowany 11 styczniaWszystko, co posiadasz w przyszłości, będzie kontrolowane przez Twój głos. Właśnie to jasno pokazała tegoroczna wystawa CES, największa na świecie doroczna bonanza gadżetów.
Google i Amazon zaciekle rywalizują o umieszczenie swoich asystentów w telewizorze, samochodzie, a nawet łazience. Wszystko doszło do skutku w tym tygodniu w Las Vegas, gdzie pełna gama produktów obsługujących głos podkreśliła zakres ambicji każdej firmy.
Może teraz wydaje się, że to marnotrawny efekt uboczny kapitalizmu poproś Alexę o podniesienie nakładki na toaletę (a może nie - ty robisz), ale wszechobecność interfejsów głosowych to coś więcej niż niekończąca się seria firm sprzętowych skaczących na modę.
Jest to związane z ideą, którą wiodący ekspert ds. AI, Kai-Fu Lee, nazywa OMO, połączeniem online z offline. OMO, jak to opisuje, odnosi się do łączenia naszego cyfrowego i fizycznego świata w taki sposób, aby każdy obiekt w otaczającym nas środowisku stał się punktem interakcji dla Internetu – a także czujnikiem, który zbiera dane o naszym życiu. To będzie napędzać to, co nazwał trzecią falą sztucznej inteligencji: nasze algorytmy, które w końcu otrzymają kompleksowy obraz wszystkich naszych zachowań, będą w stanie hiperpersonalizować nasze doświadczenia, czy to w sklepie spożywczym, czy w klasie.
Ale ta wizja wymaga, aby wszystko było połączone. Twój koszyk musi wiedzieć, co znajduje się w Twojej lodówce, aby mógł polecić optymalną listę zakupów. Potrzebujesz, aby Twoje drzwi wejściowe znały Twoje zakupy online i czy czekasz na dostawę do domu. W tym miejscu wkraczają interfejsy głosowe: zainstalowanie Alexy w lodówce, drzwiach i wszystkich innych odmiennych przedmiotach zgrabnie łączy je z jednym ekosystemem oprogramowania. To całkiem sprytny schemat: sprzedając Ci potężną i bezproblemową wygodę asystentów głosowych, Google i Amazon powoli stają się centralną platformą dla wszystkich Twoich danych i podstawowym silnikiem, który algorytmicznie usprawnia Twoje życie.
Niezależnie od tego, czy ufasz którejkolwiek firmie, która ma tak dużą kontrolę, tak wielkie przedsięwzięcie będzie ograniczone tym, co zrozumieją asystenci głosowi. W porównaniu z innymi poddziedzinami sztucznej inteligencji postęp w przetwarzaniu i generowaniu języka naturalnego pozostaje w tyle.
Ale to może się wkrótce zmienić. W ubiegłym roku kilka zespołów badawczych wykorzystało nowe techniki uczenia maszynowego, aby dokonać imponujących przełomów w rozumieniu języka. Na przykład w czerwcu badaj OpenAI non-profit rozwinięty nienadzorowana technika uczenia się do uczenia systemów na nieustrukturyzowanym, a nie oczyszczonym i oznaczonym tekście. Znacznie obniżył koszty pozyskiwania większej ilości danych treningowych, zwiększając w ten sposób wydajność ich systemu. Kilka miesięcy później Google wypuściło jeszcze lepszy nienadzorowany algorytm, który jest tak dobry jak ludzie w kończenie zdań z odpowiedziami wielokrotnego wyboru.
Wszystkie te postępy zbliżają nas do dnia, w którym maszyny, które naprawdę rozumieją, co mamy na myśli, mogą sprawić, że interfejsy fizyczne i wizualne staną się przestarzałe — i wprowadzą pełny potencjał świata OMO. Na lepsze lub gorsze.
Pierwotnie pojawiło się to w naszym biuletynie AI The Algorithm. Aby otrzymać go bezpośrednio do skrzynki odbiorczej, zapisz się tutaj za darmo.