„Piąta fala” informatyki

W lipcowym numerze Biznes 2.0 , starsi pisarze Michael Copeland i Om Malik twierdzą, że komputery wkraczają piąta fala , epicka transformacja technologiczna porównywalna z wprowadzeniem komputerów mainframe w latach 60., minikomputerów w latach 70., komputerów osobistych w latach 80. oraz sieci i Internetu w latach 90. Mówią, że trzy siły, które zasilają tę nową falę, to tani, potężny sprzęt komputerowy, zwłaszcza telefony komórkowe i palmtopy; szerokopasmowy dostęp do Internetu z niemal każdego miejsca; oraz otwartość technologiczną, co oznacza pojawienie się globalnego warsztatu majsterkowania, w którym tysiące kreatywnych umysłów nieustannie układa kod, który przedsiębiorcy, a nawet firmy o ugruntowanej pozycji, mogą bezpłatnie kanibalizować w celu uzyskania części do budowy nowych systemów oprogramowania.





Teraz porównaj te trzy siły ze sloganem my Blog dotyczący komputerów ciągłych : Urządzenia mobilne + Bezprzewodowe wszędzie + Web 2.0 = Rewolucja społeczna. Co do pierwszych dwóch elementów jesteśmy zgodni. A to, co Copeland i Malik nazywają otwartością, ja po prostu nazywam Web 2.0: zestaw ustandaryzowanych, remiksowalnych narzędzi do tworzenia wyrafinowanych internetowych usług programowych. Kiedy mówię o Web 2.0, mam na myśli te same przykłady, które przytaczają Copeland i Malik (Amazon Web Services, API Google itp.).

Konkluzja: Biznes 2.0 kawałek jest bliźniakiem mojego Maszyny społecznościowe kawałek. Ale to bliźniak dwujajowy, a nie identyczny. Skupiam się na osobistych i społecznych konsekwencjach tego nowego stanu ciągłego przetwarzania danych, w który wszyscy wchodzimy. Copeland i Malik, jak przystało na ich miejsce, koncentrują się na implikacjach biznesowych i tym, jak firmy mogą wykorzystać możliwości, jakie daje ten nowy sposób wdrażania mocy komputerowej. Ich artykuł zawiera kilka kluczowych punktów i przewidywań, które chciałbym zawrzeć we własnym artykule, gdyby nie fakt, że miał już 5000 słów (około 50 procent dłuższy niż nasze typowe cechy):

  • Piąta fala… zbiegnie się i pod pewnymi względami będzie napędzać zaskakujący wzrost wydatków firm na IT. A gdy nadejdzie nowa fala, stworzy ona żyzne warunki do zakładania nowych firm – nawet nowych branż – i przekształcania starych.
  • Zdolność firmy do łatwego skalowania usług od jednego klienta do milionów jest cechą definiującą piątą falę… Sekretem tego jest „amazońska” walidacja oprogramowania. Ludzie zwykle myślą o Amazon jako o sklepie internetowym, ale można go również postrzegać po prostu jako platformę oprogramowania do świadczenia usług przez Internet. [W tym miejscu zobacz moje studium przypadku ze stycznia, Amazon: Giving Away the Store.]
  • Jedne z najbogatszych możliwości, jakie wzburzyła piąta fala, wynikają z trudnej, ale żywotnej potrzeby lepszego połączenia komputera i telefonu. Bezproblemowa interakcja między tymi dwiema technologiami nadal wymaga znacznych przeszkód technicznych. [Amen. Ale chociaż Copeland i Malik skupiają się na interaktywnych systemach odpowiedzi głosowych, istnieje kolejny ogromny rozdźwięk między możliwościami producentów telefonów mógłby wbuduj w telefony komórkowe i skromne usługi, które przewoźnicy faktycznie uznali za stosowne do zaoferowania.]
  • Na dłuższą metę jednym z najważniejszych implikacji piątej fali jest to, że może ona stworzyć bardziej wyrównane szanse, niż przemysł technologiczny widział od wielu lat. Starzy tytani mogą nadal dobrze sobie radzić. Jednak wielu ekspertów uważa, że ​​sama liczba możliwości, taniość podstawowych komponentów technologicznych i coraz niższe bariery wejścia dla wielu nowych nisz mogą zabrzmieć w złotą erę dla przedsiębiorców i startupów.

Tak jest. Copeland i Malik napisali jedną z tych rzadkich historii o biznesie technologicznym, która jest zarówno optymistyczna, jak i realistyczna. Nie próbują ukrywać swojego entuzjazmu co do przyszłości komputerów przenośnych, ale nigdy nie przechodzą do szumu i machania rękami. Uwierz mi, to trudna linia do chodzenia.



Jeśli czegoś brakuje w Biznes 2.0 kawałek, jest to dyskusja na temat tego, co prawdziwi ludzie mogą faktycznie zrobić z nową mocą obliczeniową i komunikacyjną, którą zapewnia im przemysł technologiczny, i jak ta moc już zaczyna zmieniać sposób, w jaki żyjemy, pracujemy i uczymy się. Ale myślę, że tu właśnie pojawia się mój kawałek. ;-)

ukryć