Pięćdziesiąt lat chłodzenia wodą

Wszystko, co przyjmujemy za pewnik — Internet, chmura, wszystko to, co jest dostępne na żądanie, media, giełdy, stan konta bankowego — ma fizyczną rzeczywistość w miejscu zwanym centrum danych. Jesteśmy od nich tak samo zależni, jak od naszych najbardziej krytycznych elementów infrastruktury – elektrowni, stacji uzdatniania wody, szpitali. I nie zawsze tak było.





Wczesna instalacja Tandem Komputer NonStop I w centrum danych, dzięki uprzejmości HP

Idea samodzielnego centrum danych to nowość w historii informatyki, mówi Bill Kosik, główny technolog energii w centrach danych w firmie Hewlett-Packard. Podobnie jak najwcześniejsze elektrownie, centra danych były pierwotnie budowane specjalnie i powiązane z firmami, które obsługiwały, czy to hutami, biurowcami czy fabrykami samochodów.

Rob Taylor, dyrektor outsourcingu technologii infrastruktury w skrzydle usług dla przedsiębiorstw HP, wspomina, jak przeniósł się do swojego pierwszego centrum danych z tego, co dosłownie było szafą. Centrum było pełne sprzętu firmy IBM, ale także sprzętu Data General i Digital Equipment Corporation – wówczas drugiego co do wielkości producenta komputerów na świecie.



W tamtych czasach, mówi Taylor, centrum danych było miejscem, do którego, jeśli potrzebowałeś chłodzenia i zasilania, szedłeś po nie. Nie myśleliśmy o przyszłości; po prostu staraliśmy się wymyślić miejsce, w którym można umieścić nasze rzeczy.

Kosik pamięta czasy, kiedy mainframe IBM 360 był wszechobecny. Te chłodzone wodą behemoty od czasu do czasu dosłownie wyskakiwały z wody i nie były wodoodporne, mówi Kosik. Pęknięte węże i nieszczelne zawory doprowadziłyby do natychmiastowego wyłączenia i wizyty technika. W przypadku awarii systemu chłodzenia budynku IBM 360 miał nawet opcjonalny przykręcany zbiornik na wodę.

Fizyka konwekcyjnego przenoszenia ciepła nie zmieniła się od dziesięcioleci, dlatego chłodzenie wodą powoli powraca, mówi Kosik. W przypadku klastrów superkomputerowych o wyjątkowo dużej gęstości mocy – do 100 kilowatów na szafę serwerów – jest to konieczność. Cyrkulacja wody jest po prostu zbyt skuteczna w porównaniu z powietrzem, jeśli chodzi o odprowadzanie ciepła z miejsca, w którym nie jest ono pożądane.



Komputery nie zużywają mniej energii, mówi Kosik. W końcu wymusi to przejście na chłodzenie wodą.

Kosik ostrzega jednak, że prowadzenie wtórnej sieci rur wodociągowych przez budynek wiąże się ze znacznymi nakładami kapitałowymi i uważa, że ​​w centrach danych zawsze będziemy mieć komputery chłodzone powietrzem.

Może to wynikać z tego, że same centra danych zmieniają się powoli – nawet gdy komputery stają się bardziej wyrafinowane, starsze systemy pozostają głęboko zakorzenione.



Wciąż wykorzystujemy każdą generację technologii [w centrach danych naszych klientów] i nie widzimy, żeby to się zmieniało — mówi Doug Oathout, wiceprezes ds. marketingu w dziale infrastruktury konwergentnej HP. Dodaje, że to nie wszystko przenosi się do tego czy innego.

Śledź Mims na Twitterze lub skontaktuj się z nim przez e-mail .

ukryć