211service.com
Pierwszy plan energetyczny Donalda Trumpa pokazuje, że nie wie on praktycznie nic o tym problemie
Przemawiając dziś na konferencji naftowo-gazowej w Bismarck w Północnej Dakocie, Donald Trump przedstawił szkicowy, czasami sprzeczny plan energetyczny, który zniweczyłby praktycznie wszystkie sztandarowe polityki prezydenta Baracka Obamy dotyczące ochrony klimatu. Nazywając swoją wizję „America-First Energy Plan”, Trump powiedział, że natychmiast odwoła wszystkie rozkazy wykonawcze Obamy mające na celu ograniczenie spalania paliw kopalnych i obniżenie emisji z elektrowni.
Trump zadeklarował, że cofniemy wszystkie te niszczące miejsca pracy działania wykonawcze prezydenta Obamy.
Jeśli zostanie wybrany na prezydenta, obiecał znieść ograniczenia w produkcji gazu ziemnego za pomocą szczelinowania, odwiertów na morzu oraz wydobycia ropy i gazu na ziemiach federalnych. Natychmiast odciąłby wszelkie finansowanie przez USA programów klimatycznych ONZ i anulował umowy z USA w ramach porozumienia paryskiego. Trump twierdził, że jego plan wyeliminuje zależność Ameryki od zagranicznych źródeł energii, przywróci przemysł węglowy do jego dawnej świetności i zapobiegnie utracie milionów miejsc pracy i bilionów dolarów bogactwa, które zostałyby zniszczone w wyniku polityki zmian klimatycznych jego demokratycznego przeciwnika Hillary Clinton.
Trump powiedział, że każdy dolar energii, którego nie badamy tutaj [w Ameryce], jest dolarem, który wzbogaca kogoś innego.
Ale proklamacje Trumpa nie przechodzą nawet pobieżnej kontroli. Gdyby Trumpowi udało się na przykład doprowadzić do dużego wzrostu krajowej produkcji gazu ziemnego, przyspieszyłoby to spadek spalania węgla, który zdewastował przemysł węglowy. Nie może uratować przemysłu węglowego, a już na pewno nie może tego zrobić, pompując więcej gazu.
Trump wspomniał również, że liczba aktywnych platform wiertniczych naftowych i gazowych spadła do poziomu z 1989 r. – za co obwinił politykę Obamy. Liczba platform rzeczywiście spadła, ale z powodu niskich cen ropy i gazu, które są określane przez globalną ekonomię, a nie przez nadmierne działania rządu. (Włączył też kilku wyjców, twierdząc na przykład, że Ameryka ma półtora raza więcej ropy niż połączone, udowodnione rezerwy wszystkich krajów OPEC. nigdzie w pobliżu prawdy .)
I chociaż Trump mógłby wycofać się z porozumienia paryskiego, prawdopodobnie nie odwróciłoby to trendów, które doprowadziły do spadku krajowych emisji gazów cieplarnianych do najniższego poziomu od ponad dekady. Wyeliminowanie importu zagranicznej ropy za jednym zamachem również wykracza poza sferę realizmu. Ameryka importuje obecnie około jednej czwartej zużywanej ropy, a powstrzymanie tego przepływu wymagałoby drastycznej zmiany polityki handlowej, którą poparłoby niewielu polityków którejkolwiek ze stron.
Jedną z rzeczy, o których Trump nie wspomniał bezpośrednio w swoim przemówieniu, była zmiana klimatu. W 2012 roku tweetował , Koncepcja globalnego ocieplenia została stworzona przez Chińczyków i dla nich w celu uczynienia produkcji amerykańskiej niekonkurencyjną.
W mniej niż 140 postaciach Trump rzucił niedopracowaną teorię spiskową i demonizował obcy kraj, aby wyglądało na to, że amerykańskie interesy są zagrożone, wszystko po to, by poprzeć uproszczone, ignoranckie twierdzenie: globalne ocieplenie to mit. Niestety, ten poziom wyrafinowania był widoczny również w dzisiejszych wypowiedziach Trumpa.
(Czytaj więcej: „Emisje dwutlenku węgla w USA spadają”)