Pittsburgh Project Ubera to kluczowy test dla autonomicznych samochodów

Każdy, kto w najbliższych tygodniach zarezerwuje Ubera w Pittsburghu, może odkryć, że osoba za kierownicą jest również pasażerem.





Uber zaoferuje klientom przejazdy zrobotyzowanymi taksówkami w ciągu kilku tygodni lub dni. Firma od roku rozwija technologię i testuje ją na ulicach Pittsburgha. Wystartuje z około tuzinem taksówek, a do końca roku ma jeździć 100 taksówek. Taksówki będą miały kierowców, którzy mogą przejąć kontrolę w sytuacji awaryjnej.

Pittsburgh został wybrany na lokalizację projektu zautomatyzowanej jazdy Ubera ze względu na bliskość renomowanego centrum badań robotyki w CMU. Miasto oferuje również trudne drogi i warunki środowiskowe.

Uber testuje autonomiczny samochód w Pittsburghu w zeszłym miesiącu.



Uber pędzi do przodu z technologią, ponieważ zautomatyzowana jazda obiecuje wstrząsnąć branżą taksówkarską, eliminując potrzebę ludzkich kierowców. Firma straciła w ostatnich latach miliardy dolarów, oferując zachęty dla kierowców w celu zwiększenia udziału w rynku. Jednak technologia ta wciąż się rozwija i pozostaje niejasne, jak szybko sterowniki można usunąć z równania.

Badanie podkreśla również niezwykłą szybkość, z jaką technologia jest wprowadzana na rynek i może odegrać kluczową rolę w kształtowaniu zarówno publicznego postrzegania, jak i rządowych regulacji samochodów autonomicznych. Jest to szczególnie widoczne po śmiertelnym wypadku w czerwcu z udziałem częściowo zautomatyzowanej Tesli. National Highway Traffic Safety Administration bada obecnie ten wypadek (patrz Tesla Crash Will Shape the Future of Automated Cars ). Interesujące będzie również zobaczyć, jak pasażerowie i kierowcy reagują na perspektywę przejęcia przez maszyny tego, co stało się nową, łatwo dostępną pracą.

Przede wszystkim jednak eksperyment Ubera najprawdopodobniej wywoła duże zainteresowanie, ponieważ zaoferuje wielu osobom pierwszy smak zautomatyzowanej jazdy. Mimo całej uwagi, jaką przyciągają autonomiczne samochody, niewiele osób doświadczyło nieprzyjemnego, budzącego podziw uczucia zdejmowania rąk z kierownicy (lub patrzenia, jak robi to ktoś inny), a następnie zmuszania ich do samodzielnego prowadzenia samochodu.



W branży motoryzacyjnej istnieje pewien ton, którego nie należy pozostawiać w tyle, ponieważ komputeryzacja i automatyzacja grożą zburzeniem wielu aspektów transportu. Zautomatyzowane systemy jazdy są obecnie opracowywane w niezwykłym tempie, nie tylko przez tradycyjnych producentów samochodów, ale także przez nowicjuszy, którzy są ośmieleni możliwościami, jakie daje zastosowanie czujników, komputerów i oprogramowania.

Rzeczywiście, pojawienie się zautomatyzowanej jazdy wydaje się teraz nieuniknione. Technologia jest stracona, a rynki są stracone, mówi Czerwony Whittaker , profesor na Carnegie Mellon University, który w latach 80. i 90. wykonał pionierską pracę nad nawigacją robotów do użytku na zewnątrz i kierował zespołem, który wygrał pierwszy konkurs jazdy automatycznej DARPA w 2007 roku. To coś, co będzie ewoluować przez dziesięciolecia, ale będzie stać się częścią tego, jak się coś robi.

Zautomatyzowane prowadzenie pojazdu jest rozwijane w komercyjnych i akademickich laboratoriach badawczych od dziesięcioleci. Jednak w ciągu ostatnich kilku lat z niewiarygodną szybkością posunął się w kierunku komercjalizacji. Najwyraźniej Google przetestowało swoje autonomiczne samochody na milionach kilometrów dróg wokół Mountain View w Kalifornii, a także w Austin w Teksasie i Phoenix. W ciągu ostatnich kilku lat większość producentów samochodów, a także kilka startupów, rozpoczęło testowanie własnych pojazdów zautomatyzowanych.



Szmata beznadziejny Rajkumar , profesor CMU, który współpracuje z General Motors w zakresie technologii pojazdów zautomatyzowanych, mówi, że eksperyment Pittsburgh podniesie świadomość społeczną na temat działania systemów bez kierowcy. Większość ludzi będzie oczywiście zachwycona uczestnictwem w tym procesie, mówi. Dodaje jednak, że Pittsburgh będzie trudnym miejscem, biorąc pod uwagę pogodę i złożoność dróg. Zauważa również, że zautomatyzowane samochody nadal nie są w stanie poradzić sobie z nieoczekiwanymi. To wczesna wersja testowa, mówi. Minie dużo czasu, zanim usuniesz kierowcę z równania.

Uber, który rozpoczął usługę wspólnego przejazdu w 2009 r., nieco kontrowersyjnie wzmocnił swój projekt autonomicznej jazdy w zeszłym roku, zatrudniając dziesiątki naukowców zajmujących się robotyką z dala od CMU. Firma zainwestowała w ten wysiłek setki milionów dolarów i obiecała wydać ponad miliard w nadchodzących latach. Niedawno przejęła również startup rozwijający autonomiczne ciężarówki (patrz Uber zakłada, że ​​przed taksówkami zobaczymy 18-kołowe bezzałogowe).

Istnieje wiele przeszkód, w tym kwestie bezpieczeństwa. Podczas gdy wypadki, takie jak ten z udziałem Autopilota Tesli, mogą obrócić opinię publiczną przeciwko autonomicznym pojazdom, niektórzy eksperci uważają, że technologia ta okaże się zbyt korzystna, by się jej oprzeć. Tak, zdarzył się wypadek, mówi Raj Reddy , profesor CMU. Ale porównaj to z liczbą śmiertelnych wypadków, które zdarzają się każdego dnia. Jeden wypadek nie niszczy całej branży.

Reddy, dyrektor założycielski instytutu robotyki CMU w 1979 r., mówi, że polityka rządu i odpowiedzialność prawna to inne kluczowe przeszkody. Ale myślę, że wszystkie te rzeczy same się załatwią, mówi.

Uber nie jest też pierwszym, który przetestował ideę autonomicznych taksówek. Spin-off MIT o nazwie nuTonomy prowadzi już ograniczoną usługę na ulicach Singapuru. Ale Rajkumar ostrzega, że ​​zarówno testy w Singapurze, jak i Pittsburgh mogą podkreślić pozostałe wyzwania dla pojazdów zautomatyzowanych. Myślę, że ludzie powinni złagodzić swoje oczekiwania, mówi.

ukryć