Podchwytliwy problem tworzenia inteligentnych lodówek

Marzenie o lodówce podłączonej do Internetu z lat 90. było bardzo wyśmiewane w ciągu ostatniej dekady. Nawet najbardziej zaawansowane inteligentne lodówki to niewiele więcej niż zwykła lodówka z kilkoma dodatkowymi sztuczkami, takimi jak skaner kodów kreskowych lub ekran tabletu przymocowany z przodu. W związku z tym inteligentne lodówki nie były niczym innym, a opinia publiczna odpowiedziała z niewielkim, jeśli w ogóle, zainteresowaniem.





Ale Thomas Sandholm i koledzy z Koreańskiego Zaawansowanego Instytutu Technologii w Daejeon w Korei Południowej mają nadzieję to zmienić. Ci faceci opracowali system o nazwie CloudFridge, który ma nadzieję naprawić wszystko, co jest nie tak z inteligentnymi lodówkami, przywracając w ten sposób należną im pozycję w panteonie przełomowych technologii konsumenckich.

Kiedy powstały po raz pierwszy w latach 90., inteligentne lodówki obiecały zrewolucjonizować sposób, w jaki wchodzimy w interakcje z żywnością. Marzeniem było, aby te urządzenia monitorowały wszystko, co wkładamy i wyjmujemy z lodówki, ostrzegały nas, gdy produkty się wyczerpywały lub zbliżały się do terminu ich wykorzystania, a nawet zamawiały zamienniki.

Ale to marzenie nigdy się nie spełniło. Głównym problemem, mówi Sandholm i spółka, jest to, że inteligentne lodówki wymagają zbyt dużego wkładu od osoby, która z nich korzysta. Na przykład wiele z nich wymaga, aby użytkownik skanował artykuły spożywcze za pomocą skanera kodów kreskowych, gdy wkłada je i wyjmuje z lodówki.



Mają też inne wady. Jeden system miał skaner RFID do śledzenia zużycia żywności, ale udaremnił to fakt, że niewiele artykułów spożywczych, jeśli w ogóle, ma tagi RFID. Inny mierzył, jak często lodówka była otwierana i zamykana, aby monitorować wzorce użytkowania. Został również wyposażony w czujnik zbliżeniowy, który wykrywa, czy coś zostało wyjęte lub włożone do lodówki. Ale zawiodło, ponieważ nie było w stanie powiedzieć, co zostało zabrane.

Krótko mówiąc, historia inteligentnych lodówek to historia technologii deptającej wygodę i użyteczność.

Sandholm i spółka sądzą, że mogą to zmienić dzięki prototypowemu systemowi zaprojektowanemu do badania i poprawy doświadczenia użytkownika. Naszym głównym założeniem… jest to, że platforma testowa nastawiona na ocenę realistycznych doświadczeń użytkowników może być katalizatorem innowacji w tej dziedzinie.



W tym celu stworzyli lodówkę z trzema znaczącymi postępami w stosunku do poprzednich projektów. Pierwszym z nich jest system rozpoznawania obiektów, który może działać bez robienia czegokolwiek innego niż wkładanie i wyjmowanie przedmiotów z lodówki.

Sztuczka polega na skorzystaniu z pomocy Google. Lodówka Sandholm and co jest wyposażona w kamerę internetową, która fotografuje każdy przedmiot, gdy jest wkładany lub wyjmowany z lodówki, i wysyła powstały obraz do usługi Google Search By Image.

Drugi to system, który za pomocą czujników podczerwieni dokładnie mierzy położenie przedmiotów umieszczonych w lodówce.



Ostatnim osiągnięciem jest zestaw czerwonych lub zielonych diod LED, które mogą oświetlać przedmioty w lodówce, aby zwrócić na nie uwagę użytkownika, być może dlatego, że wymagają wymiany lub zbliżają się terminy przydatności do spożycia. Powstały prototyp może znacznie przewyższyć wcześniejsze inteligentne lodówki.

Sandholm i spółka opracowali szereg aplikacji, które współpracują z nowym prototypem. Jeden znany jako CloudFridge na wynos ułatwia znalezienie przedmiotów, które włożyłeś do lodówki, wypowiadając ich nazwę. Lodówka następnie oświetla ten obiekt. Sandholm i spółka twierdzą, że można to zrobić, aby podkreślić wszystkie elementy w konkretnym przepisie, na przykład, upewniając się, że zostały użyte wszystkie odpowiednie składniki.

Mówią, że planujemy również dodanie funkcji społecznościowych, aby udostępniać zawartość lodówki znajomym lub porównywać gusta, aby móc otrzymywać rekomendacje oparte na filtrowaniu i społecznościowe.



Wszystko bardzo dobrze, ale dużym problemem jest oczywiście rozpoznawanie obiektów. Nawet usługa Google Search By Image zajmuje do 5 sekund, aby przeanalizować pojedynczy obraz i zwrócić wynik. Nawet wtedy nie zawsze go rozpoznaje lub po prostu dopasowuje do tego samego obrazu w swojej bazie danych bez nadawania mu nazwy.

Znajduje to odzwierciedlenie w wynikach testów Sandholm and co, w których dokładność rozpoznawania obiektów jest czynnikiem ograniczającym użyteczność ich nowego prototypu.

Rozpoznawanie obiektów to coś, co ulegnie poprawie w nadchodzących latach. Sandholm i spółka wyraźnie robią krok we właściwym kierunku, ale naprawdę inteligentne lodówki wciąż mogą być poza naszym zasięgiem.

Nr ref.: arxiv.org/abs/1401.0585 : CloudFridge: platforma testowa dla inteligentnych interakcji z lodówką

ukryć