Policja prywatności FTC upada

Zadaniem amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu jest ochrona konsumentów przed oszukańczymi i nieuczciwymi praktykami biznesowymi. A ostatnio zwodnicze i niesprawiedliwe zaczyna brzmieć jak dobry opis traktowania, które konsumenci znajdują w Internecie.





Rzecznik konsumentów: David Vladeck z FTC wniósł sprawy przeciwko Google i Facebookowi o naruszenie prywatności.

Sieci społecznościowe i reklamodawcy zbierają ogromne ilości informacji, gdy ludzie surfują po sieci. Jednak niewielu konsumentów rozumie — a nawet czyta — złożone umowy o ochronie prywatności, które podpisują. Co więcej, niektóre firmy internetowe całkowicie je ignorują.

Niedawno licząca 1100 pracowników FTC próbowała powstrzymać zachowanie korporacyjne w odniesieniu do danych osobowych w Internecie. W ciągu ostatnich dwóch lat nałożył grzywny na brokerów danych, takich jak Spokeo i wniósł głośne sprawy przeciwko Facebookowi i Google'owi za naruszenie obietnic dotyczących prywatności, które firmy złożyły setkom milionów konsumentów.



Komisja działała twardo. Ale jego autorytet jest zasadniczo ograniczony. Działa na podstawie przepisów – takich jak ustawa o rzetelnej sprawozdawczości kredytowej z 1970 r. – które zostały uchwalone, zanim reklamodawcy mogli śledzić to, co przeglądamy online, i zanim smartfony mogły wskazać nasze lokalizacje. FTC uważa, że ​​potrzebne są szersze nowe zabezpieczenia konsumentów.

Agencja prowadzi negocjacje z firmami internetowymi w sprawie dobrowolnego standardu znanego jako Do Not Track. Chodzi o to, aby dać konsumentom możliwość rezygnacji z bycia śledzonym w sieci podczas przeglądania (oraz firmom składanie obietnic dotyczących prywatności, które FTC może egzekwować). W marcu pięciu komisarzy FTC poszło dalej, wzywając Kongres do przyjęcia nowych podstawowych przepisów dotyczących prywatności i bezpieczeństwa danych, które określiłyby obowiązki firm zbierających dane osobowe w trybie online lub poza nim.

David Vladeck, były profesor prawa i długoletni prawnik w organizacji konsumenckiej Public Citizen, został dyrektorem Biura Ochrony Konsumentów FTC w 2009 roku. W zeszłym tygodniu rozmawiał z Przegląd technologii redaktor biznesowa Jessica Leber.



DZIECI : Jakie są zagrożenia dla konsumentów w Internecie?

Vladeck: Jest ich kilka. Widzieliśmy migrację tradycyjnych oszustw do Internetu. Tylko w ciągu ostatnich 18 miesięcy zlikwidowaliśmy trzy internetowe oszustwa, które wybiły konsumentów na prawie miliard dolarów. Innym jest prywatność. FTC chce zapewnić konsumentom kontrolę nad swoimi danymi osobowymi oraz łatwe, skuteczne i trwałe sposoby sprawowania tej kontroli. Po trzecie, martwimy się złośliwymi atakami — złośliwym oprogramowaniem, oprogramowaniem szpiegującym, spamem — które zagrażają użyteczności i bezpieczeństwu Internetu.

Wniosłeś poważne sprawy przeciwko Facebook oraz Google , i wymagasz od nich poddawania się audytom co dwa lata do 2032 roku. Jakie jest znaczenie tych spraw?



Są to przykłady działań egzekucyjnych, które wprowadziliśmy, aby zapewnić, że firmy dotrzymują obietnic dotyczących prywatności, jakie składają konsumentom. Myślę, że zaangażowanie, jakie podjęli Google i Facebook, jest naprawdę ważne. Audytorzy przyjdą i upewnią się, że faktycznie spełniają zobowiązania określone w ich polityce prywatności. Audyty mają na celu upewnienie się, że firmy chronią prywatność na każdym etapie oferowania produktu lub usługi. Będzie to wymagało dużych nakładów finansowych i czasu dla firm, które nie zaczęły robić rzeczy w ten sposób. I myślę, że można powiedzieć, że ani Facebook, ani Google nie.

Muszą wrócić i odbudować swój biznes w sposób uwzględniający prywatność. Myślę, że to ważne sygnały dla przemysłu. To są największe dzieciaki w bloku.

Przybyłeś do FTC chcąc zmienić podejście do prywatności. Jaki był problem?



Nasze ramy dotyczące prywatności zostały opracowane głównie przed pojawieniem się Internetu. To zaczęło się burzyć już wtedy, gdy Internet stał się głównym środkiem komunikacji. Firmy opracowują polityki prywatności. Trudno byłoby je znaleźć w Internecie. Zostały napisane przez prawników takich jak ja, którzy stosują polityki prywatności nie tylko po to, by mówić o tym, jak dane będą wykorzystywane i zbierane, ale także po to, by zrzec się odpowiedzialności i zająć się każdą pisemną literą, którą firma może chcieć się zająć.

Kiedy tu przybyłem, myślę, że było wspólne poczucie, że paradygmat, który służył w świecie papieru, nie przekładał się zbyt dobrze na świat bardziej cyfrowy. Próbowaliśmy zmienić ten paradygmat, aby w mniejszym stopniu polegać na niezrozumiałych informacjach o prywatności i dać konsumentom kontrolę nad ich danymi.

Czy to dlatego FTC wezwała Kongres do uchwalenia nowych przepisów dotyczących prywatności?

Poprosiliśmy Kongres o podjęcie działań w dwóch sferach. Jednym z nich jest bezpieczeństwo danych. Częścią prywatności jest bezpieczeństwo danych. Nieustannie widzimy firmy posiadające naprawdę wrażliwe informacje i niepodejmujące rozsądnych środków ostrożności w celu ochrony tych danych. Chcemy, aby Kongres dał nam uprawnienia do nakładania kar cywilnych na firmy, które nie przestrzegają obowiązku ochrony informacji konsumenckich. Ostatnio wezwaliśmy Kongres do uchwalenia podstawowych przepisów dotyczących prywatności. Możemy promować podstawową ochronę prywatności poprzez edukację publiczną, tworzenie polityki i egzekwowanie. Ale podstawowe przepisy dotyczące prywatności dałyby nam szersze narzędzie. Przyniosłoby to również lepszą robotę, wyrównując szanse, tak aby firmy, które szanują prywatność, nie znalazły się w niekorzystnej sytuacji na rynku.

W międzyczasie Twoja agencja Zalecana aby firmy internetowe dobrowolnie przyjęły politykę Do Not Track. A jeśli nie?

Mamy nadzieję, że branża, twórcy przeglądarek i reklamodawcy usiądą i opracują system „Nie śledź”, który spełnia określone przez nas wskaźniki. Myślę, że jeśli tego nie zrobią, jest duża szansa, że ​​Kongres sam to narzuci.

Jak możemy ufać, że firmy będą przestrzegać zasady Do Not Track, jeśli jest to dobrowolne?

Wierzymy, że jeśli firma podejmie to zobowiązanie i je naruszy, będziemy w stanie to wykryć, a to będzie podstawą do egzekucji. Mamy prawo zasadniczo trzymać ludzi do ich obietnic dotyczących prywatności. Zatrudniamy technologów, którzy zapewniają nas, że są już dostępne sposoby, dzięki którym my i inni możemy wykryć śledzenie, bez względu na to, jak zaawansowane.

Czy to dlatego zatrudniasz ekspertów technologicznych?

Nie sądzę, abyśmy mogli być skuteczną instytucją egzekwowania prawa, jeśli nie mamy możliwości technicznych, aby wykryć i udowodnić w sądzie, że dochodzi do naruszeń. Około dwa lata temu rozpoczęliśmy budowę pierwszego mobilnego laboratorium kryminalistycznego, do przeglądania urządzeń mobilnych. Obawiamy się, że obserwujemy migrację zarówno naruszeń prywatności, jak i oszustw na smartfony. Chcieliśmy mieć możliwość nie tylko zorientowania się, że mają miejsce, ale także przechwytywania dowodów w czasie rzeczywistym, które moglibyśmy następnie wykorzystać w postępowaniu sądowym. Udowodniliśmy , na przykład, że firma produkująca aplikacje dla dzieci zbierała dane geolokalizacyjne dzieci bez uzyskania zgody rodziców.

Ale jest mnóstwo wyzwań. Istnieje gotowe oprogramowanie, którego można użyć do przechwytywania dowodów na zwykłych komputerach. W tej chwili w telefonii komórkowej nie ma takiej, która potrafiłaby uchwycić tak obszerne dowody, jakich potrzebujemy. Musieliśmy więc być pomysłowi, jeśli chodzi o złożenie naszego laboratorium.

Czy laboratorium kryminalistyczne ogólnie obserwuje aplikacje, czy skupia się na badaniach?

Prowadzimy dochodzenia, o których nie powiemy wam tutaj. Jeden przykład, który daje poczucie pracy: zrobiliśmy raport w aplikacjach dla dzieci jakieś trzy miesiące temu. Przetestowaliśmy prawdopodobnie 500 lub 600 aplikacji.

Jakie pytania dotyczące prywatności w telefonach komórkowych będą Twoim zdaniem ważne w najbliższej przyszłości?

Jak wiecie, ludzie z zagranicy używają teraz swoich smartfonów jako portfeli. Ta technologia pojawia się w Stanach Zjednoczonych i to bardzo szybko. To oczywiście duża wygoda dla konsumentów, ale istnieją poważne problemy z prywatnością i bezpieczeństwem. W maju zorganizowaliśmy również ogromną konferencję na temat tego, co nazywamy ujawnieniami dot-comów. To znaczy – jak możesz skutecznie ujawniać [prywatność] na swoim smartfonie, biorąc pod uwagę niewielką nieruchomość?

[Uwaga redaktora: FTC wyjaśniła, że ​​nie pobierała ani nie testowała aplikacji dla dzieci. Jak opisano w swoim raporcie , zbadał ujawnienia prywatności i opisy tych aplikacji.]

ukryć