211service.com
Policja w Kalifornii i Teksasie testuje sieciowe pistolety
Kiedy policjant wyciąga broń palną, często nie ma możliwości skorzystania z pomocy radiowej.

Po prawej stronie pokazano bezprzewodowy chip YardArm, który pasuje do rękojeści pistoletu.
YardArm , firma z siedzibą w Kalifornii, buduje technologię, która automatycznie ostrzega centralę w takich sytuacjach. Firma produkuje chip, który pasuje do rączki zwykłej broni palnej i przesyła dane przez połączenie sieciowe telefonu komórkowego. Przekazywane dane obejmują lokalizację broni oraz to, czy została ona wyjęta z kabury, czy rozładowana. Firma pracuje również nad śledzeniem kierunku, w którym wycelowany jest pistolet. Dane można wprowadzić do policyjnego systemu dyspozytorskiego lub przeglądać na smartfonie.
Założona w 2013 roku firma YardArm rozpoczęła produkcję produktu konsumenckiego do monitorowania lokalizacji broni palnej. Ale ponieważ wielu amerykańskich właścicieli broni sprzeciwia się technologii lub polityce mającej na celu uregulowanie broni palnej, nie znalazł wielu klientów.
Mamy społeczne zapotrzebowanie na technologię inteligentnych broni, ale niekoniecznie zapotrzebowanie rynkowe – mówi Jim Schaff, wiceprezes YardArm ds. marketingu. Jako produkt konsumencki będzie to długa droga.
Właściciele broni nie przybyli do YardArm, ale organy ścigania pozostały zainteresowane. Technologia śledząca działania funkcjonariuszy powoli zyskuje akceptację, ponieważ szefowie policji i funkcjonariusze zdają sobie sprawę, że dane mogą pomóc w oczyszczeniu ich z wykroczeń i zmniejszeniu kosztów postępowania sądowego. Tymczasem coraz powszechniejsze staje się, że wiele zwykłych przedmiotów i urządzeń ma łączność z Internetem.

Ten schemat przedstawia chip YardArm włożony w rękojeść pistoletu Glock.
Branża broni palnej stopniowo dostrzega te trendy. Rewolwerowiec Beretta już oferuje i-Protect , czujnik umieszczony z przodu pistoletu i rejestrujący dane dotyczące użycia broni. Tymczasem Taser, który produkuje broń, która powoduje nieśmiercionośne porażenie prądem, sprzedaje również noszone na głowie kamery pomoc policji i pracownikom ochrony w dokumentowaniu wydarzeń w terenie.
Kamery samochodowe naprawdę stanowią precedens, mówi Schaff. Jeśli chodzi o to, technologia monitorowania pomaga bardziej niż boli.
YardArm przeprowadza testy mające na celu udoskonalenie dokładności śledzenia z oddziałami policji w Santa Cruz w Kalifornii i Carrollton w Teksasie. Technologia została przetestowana na strzelnicach, ale nie podczas czynnej służby policyjnej.
Idzie tak dobrze, że nawet nie wiemy, że tam jest, mówi szeryf z Santa Cruz, Phil Wowak. Produkt dostarcza tak wiele danych, że będziemy musieli wymyślić, jak zareagować na każdy element.
Yardarm planuje rozpocząć sprzedaż sprzętu i usługi śledzenia w połowie 2015 roku. Następnym celem jest uchwycenie kierunku, w którym strzelano z armaty, ale Schaff mówi, że ten aspekt technologii wymaga ulepszenia. I pomimo odmowy YardArm nie zrezygnował z konsumentów. Jesteśmy przekonani, że istnieje rynek konsumentów całkowicie zadowolonych z wdrażania tej technologii, mówi Schaff.