211service.com
Potrzebujemy prawa Moore'a dla medycyny
Prawo Moore'a przewiduje, że co dwa lata koszt obliczeń spadnie o połowę. Dzięki temu możemy być pewni, że jutrzejsze gadżety będą lepsze, a także tańsze. Jednak w amerykańskich szpitalach i gabinetach lekarskich obowiązuje zupełnie inne prawo: co 13 lat wydatki na opiekę zdrowotną w USA podwajają się.
Opieka zdrowotna stanowi jeden na pięć dolarów wydanych w Stanach Zjednoczonych. To 17,9 procent produktu krajowego brutto, w porównaniu z 4 procentami w 1950 roku. A technologia była głównym motorem tych wydatków: nowe leki, które kosztują więcej, nowe testy, które znajdują więcej chorób do leczenia, nowe implanty chirurgiczne i techniki. Komputery czynią rzeczy lepszymi i tańszymi. W opiece zdrowotnej nowa technologia sprawia, że wszystko jest lepsze, ale droższe, mówi Jonathan Gruber, ekonomista z MIT, który kieruje grupą zajmującą się opieką zdrowotną w National Bureau of Economic Research.
Większość wydatków była tego warta. Podczas gdy Stany Zjednoczone wydają najwięcej w każdym kraju, opieka zdrowotna staje się coraz większą częścią niemal każdej gospodarki. To ma sens. Lepsza medycyna to dłuższe życie. Jednak wydatki na medycynę w USA są tak wysokie, że Biały Dom teraz projekty że jeśli będzie rosła, może w ciągu 25 lat dotrzeć do jednej trzeciej gospodarki i pochłonąć 30 procent budżetu federalnego. To będzie oznaczać wyższe podatki. Jeśli nie możemy tego zaakceptować, mówi Gruber, będziemy potrzebować innej technologii. Zasadniczo, w jaki sposób przechodzimy od technologii zwiększającej koszty do technologii obniżającej koszty? To jest wyzwanie XXI wieku, mówi.
To jest wielkie pytanie w tym miesiącu Przegląd technologii MIT Raport biznesowy. Jakie technologie mogą zaoszczędzić pieniądze w opiece zdrowotnej? Gdy wyruszyliśmy, by je znaleźć, Jonathan Skinner, ekonomista ds. zdrowia w Dartmouth College, ostrzegł nas, że są tak rzadkie jak kurze zęby.
W eseju, który opublikujemy w tym tygodniu, Skinner wyjaśnia, dlaczego: nasz system ubezpieczeń publicznych i prywatnych prawie nie zapewnia zachęty do korzystania z opłacalnych leków (patrz Kosztowny paradoks technologii opieki zdrowotnej). W rzeczywistości nieograniczony dostęp do drogich technologii jest politycznie święty. W ramach Obamacare, rządowej restrukturyzacji świadczeń ubezpieczeniowych, Biały Dom ustanowił nowy federalny instytut badawczy, który będzie wydawać 650 milionów dolarów rocznie na badanie, jakie leki działają, a które nie. Ale spróbuj dowiedzieć się, czy któryś z nich będzie tańszy.
Zgodnie z prawem, które stworzyło instytut, jego pracownicy nie mogą ci tego powiedzieć. Instytut, jak powiedział mi rzecznik, nie może rozważać kosztów ani oszczędności. Spekulowanie, dlaczego nie jest cyniczne. Pięć z siedmiu największych organizacji lobbingowych w Waszyngtonie jest prowadzonych przez lekarzy, firmy ubezpieczeniowe i firmy farmaceutyczne. Cięcie wydatków nie jest wysoko na porządku dziennym.
Aby oszczędzić pomysły, musisz wyjść poza główny nurt branży opieki zdrowotnej, a przynajmniej na jej krawędzie. W tym raporcie przedstawiamy Erica Topola, kardiologa i badacza, który jest dyrektorem Scripps Translational Science Institute w San Diego i który kiedyś zagwizdał niebezpieczeństwa związane z lekiem przeciwbólowym Vioxx o wartości 2,5 miliarda dolarów. Obecnie Topol znów się agituje, tym razem, by zburzyć cały model ekonomiczny medycyny za pomocą tanich gadżetów elektronicznych, takich jak czytnik elektrokardiogramu podłączany do smartfona.
Wymachując swoim iPhonem po szpitalu, Topol składa oświadczenie: jednym ze sposobów naprawienia krzywej kosztów zdrowia jest wykorzystanie jej do samego prawa Moore'a. Im bardziej medycyna staje się cyfrowa, tym pomysł się rozwija, tym bardziej będzie produktywny (patrz Ten lekarz zaoszczędzi pieniądze ).
To również myślenie stojące za największą do tej pory strategiczną interwencją rządu USA w technologię opieki zdrowotnej. W 2009 roku przeznaczyła 27 miliardów dolarów na opłacenie lekarzom i szpitalom przejścia z archiwów papierowych na elektroniczne. Celem przejścia — teraz już prawie w połowie zakończonego — jest stworzenie czegoś w rodzaju Internetu dla informacji medycznych.
To może przynieść przemianę. Szpitale zagłębiają się w duże zbiory danych, pacjenci korzystają z sieci społecznościowych, aby odzyskać kontrolę nad swoim zdrowiem, a przedsiębiorcy próbują wynaleźć zabójcze aplikacje. Vinod Khosla, wybitny inwestor z Doliny Krzemowej, który nazwał to, co lekarze robią czarami, przewiduje, że maszyny mogą zastąpić 80 procent ich pracy. A on wkłada pieniądze w rozmowę. Jedna firma, którą wspiera, EyeNetra, używa telefonu do mierzenia potrzebnych okularów, bez konieczności stosowania lekarza (patrz Kiedy smartfony wykonują pracę lekarza).
To, czego wciąż brakuje, to silne zachęty finansowe do oszczędnej technologii. John Backus, partner w New Atlantic Ventures, uważa, że wyzwalaczem będzie rosnący rynek kasowy usług medycznych. Odliczenia rosną, a pod Obamacare niektórzy ludzie otrzymają stałe kwoty od swoich pracodawców lub rządu, aby kupić ubezpieczenie online. Backus podaje przykład rodzica, który wysyła e-mailem zdjęcie wysypki dziecka i chce postawić diagnozę. Niewielu lekarzy nawet odpowiada na e-maile, ponieważ nie mogą wystawić rachunku za ubezpieczenie. Ale na rynku kasowym ludzie będą tego wymagać, a lekarze to zrobią.
Medycyna jest tak daleko w tyle za innymi branżami, że niektóre pomysły, które prezentują przedsiębiorcy, są przenoszone z końca lat 90. XX wieku. Jedna z aplikacji o nazwie PokitDok — finansowana około 5 milionami dolarów, w tym od firmy Backus — to internetowa witryna licytacyjna, która pozwala konsumentom dowiedzieć się, ile lekarze zamierzają pobierać. Takie silniki cenowe są sposobem, w jaki kupujemy bilety lotnicze. Jednak w amerykańskiej opiece zdrowotnej nadal prawie niemożliwe jest ustalenie, ile cokolwiek będzie kosztować.
Szerszy problem, z jakim borykają się tego rodzaju innowacje – w tym systemy rejestrujące, gadżety mobilne i modele biznesowe w stylu internetowym – polega na tym, że twierdzenia, że obniżą koszty, choć są wiarygodne i atrakcyjne, nie zostały udowodnione. I może minąć wiele lat, aby dowiedzieć się, czy rzeczywiście naginają krzywą kosztów medycyny. Micky Tripathi, dyrektor generalny Massachusetts eHealth Collaborative, zauważa, że minęło dziesięć lat, zanim wzrost wydajności komputerów osobistych został po raz pierwszy wykryty w całej gospodarce pod koniec lat 90. XX wieku. Za wcześnie, by wiedzieć, mówi Tripathi. Jesteśmy w wersji 1.0 technologii informacyjnej dotyczącej zdrowia.