Powolny wzrost robota-chirurga

Ośmioletnia dziewczynka leży na sali operacyjnej w Szpitalu Dziecięcym w Bostonie, podparta z jednej strony, gotowa do operacji. Skarżyła się na bóle w boku, a skan ujawnił blokadę w lewej nerce.





Robotyka na: Najnowsza wersja robota da Vinci, technologii wartej 2,5 miliona dolarów, pozwala dwóm chirurgom na wspólną operację.

W większości szpitali otrzymywała sześciocalowy kawałek ściany brzucha, dając chirurgom dostęp do jej nerki podczas otwartej operacji, a następnie spędzała cztery do pięciu dni w szpitalu na rekonwalescencji. Ale w ten poniedziałek rano ma przejść operację zrobotyzowanego zabiegu chirurgicznego. Za około trzy godziny opuści salę operacyjną z jednocalowym nacięciem przykrytym zwykłym plastrem. Najprawdopodobniej wróci do domu następnego dnia.

Chirurg Hiep Nguyen , specjalista w dziedzinie urologii dziecięcej i chirurgii robotycznej, mówi, że robot da Vinci znacznie rozszerzył złożoność minimalnie inwazyjnych operacji, które może wykonywać. Oferuje trójwymiarowe widzenie i przegubowe końcówki narzędzi chirurgicznych, które wchodzą do wnętrza pacjenta, co pozwala na mniejsze, dokładniejsze ruchy niż tradycyjna laparoskopia. Podczas niedawnej rozmowy w Bostonie Nguyen opisał złożone operacje rekonstrukcyjne – na przykład kształtowanie cewki moczowej z wyrostka robaczkowego – które zaledwie kilka lat temu wymagałyby otwartej operacji.



Ale po przemówieniu, zamiast wyrażać zdziwienie lub nadzieję w związku z tymi nowymi możliwościami chirurgicznymi, wielu chirurgów, naukowców i inżynierów skupionych na widowni skupiło się na swojej frustracji związanej z technologią. Grupa miała różne obawy – czy i kiedy robot przewyższy tradycyjną laparoskopię; krzywa uczenia się związana z technologią; czy pozwala mniej doświadczonym chirurgom wykonywać bardziej złożone operacje. Ale wszyscy zgodzili się co do dwóch punktów. Technologia nie rozwija się wystarczająco szybko lub wystarczająco szybko spada. System jest bardzo drogi, ponieważ obecnie produkuje go tylko jedna firma, mówi Nguyen. Potrzebujemy większej konkurencji, aby obniżyć cenę.

Robot da Vinci jest produkowany przez firmę z Kalifornii Intuicyjny zabieg chirurgiczny , jedyny duży gracz na arenie chirurgii robotycznej (niektóre inne firmy produkują systemy robotyczne do chirurgii oka i mózgu). Firma, założona w 1995 r., dostosowała technologię pierwotnie opracowaną do chirurgii dalekosiężnej (aplikację szybko porzucono) i stworzyła szerokie portfolio patentów dotyczące chirurgii robotycznej. Wykupił wczesnych konkurentów, zdobywając aprobatę Agencji ds. Żywności i Leków dla swojego systemu chirurgicznego w 2000 roku.

Ludzie byli rozczarowani tym, jak wolno ewoluuje robot, mówi Jona Einarssona , chirurg ginekolog w szpitalu Brigham and Women’s w Bostonie. Nie nastąpiła duża ewolucja ani poprawa artykulacji na czubku instrumentu. Niektóre innowacje, które Einersson chciałby zobaczyć, to haptyka – zmysł dotyku, który można przenieść z narzędzi robota na chirurga – oraz sposób na włączenie danych z rezonansu magnetycznego.



Niektórzy chirurdzy i inżynierowie twierdzą, że znacznie mniejsze i tańsze urządzenie może zapewnić te same korzyści wizualne i elastyczność, ale nikt nie był w stanie tego posunąć do przodu. Robot da Vinci wygląda, jakby został zaprojektowany do produkcji samochodów – to świetny, duży, niezgrabny sprzęt, mówi Kirby Vosburgh , inżynier z Centrum Integracji Medycyny i Innowacyjnych Technologii (CIMIT) w Bostonie, który wcześniej projektował technologię medyczną dla General Electric.

Chociaż technologia chirurgii robotycznej firmy Intuitive zyskała na popularności, zwłaszcza wśród chirurgów ginekologicznych i urologicznych, jest również coraz częściej badana. Chociaż wydaje się to korzystne dla złożonych operacji pediatrycznych, w których specjalizuje się Nguyen, nie jest jeszcze jasne, czy robot poprawia wyniki prostszych operacji, które można przeprowadzić przy użyciu bardziej tradycyjnych procedur laparoskopowych, takich jak histerektomia. Inne potencjalne korzyści z chirurgii za pomocą robota są bardziej subtelne i trudne do oceny – czy to pomaga chirurgom, czyniąc procedurę mniej wymagającą fizycznie, czy też pozwala mniej doświadczonym chirurgom na wykonywanie bardziej złożonych operacji. Na przykład Nguyen mówi, że tylko kilku wysoko wykwalifikowanych chirurgów może przeprowadzić dzisiejszą operację laparoskopową.

Nguyen namówił Szpital Dziecięcy na zakup najnowszej wersji sześć miesięcy temu – za 2,5 miliona dolarów – po tym, jak jego analiza wykazała, że ​​krótsze pobyty w szpitalu po procedurach zrobotyzowanych zrekompensują koszty z czasem. (Nie otrzymuje żadnych funduszy od Intuitive.) Ale zgadza się, że monopol Intuitive zablokował rynek. Ludzie boją się rzucić wyzwanie Intuitive, ponieważ są tak dużą firmą, mówi Nguyen. Ale teraz zaczynamy dostrzegać bunt lekarzy w sprawie ceny, zwłaszcza w kontekście dyskusji o tym, jak obniżyć koszty. To zmotywuje więcej osób do rozważenia wejścia na rynek.



Dennis Fowler, jeden z chirurgów obecnych na przemówieniu Nguyena, doświadczył tego na własnej skórze. Jego zespół opracował podobne do węża narzędzie laparoskopowe z dwoma kamerami, które zapewnia widzenie stereoskopowe, jak da Vinci. Ale mówi, że jego narzędzie nie wymaga dużej konsoli do oglądania, którą robi Intuitive. Po opracowaniu aparatu dowiedzieliśmy się, że Intuitive ma 286 zastrzeżeń patentowych związanych z tego typu urządzeniem, mówi Fowler, pionier w chirurgii laparoskopowej, który niedawno przeniósł się z Columbia University do CIMIT. To główna przeszkoda. W tej chwili jest to przedsięwzięcie akademickie.

Dzięki dofinansowaniu z National Institutes of Health Fowler i współpracownicy pracują obecnie nad dodaniem chwytaków i noży do urządzenia. Narzędzia są sprytnie wbudowane w ten sam przewód laparoskopowy, co aparat, dzięki czemu całość przypomina szwajcarski scyzoryk. Taka konstrukcja zmniejszyłaby liczbę nacięć wymaganych podczas operacji. Wewnątrz ciała urządzenie rozwija się jak kwiat. Ale urządzenie jest wciąż w fazie rozwoju; zbudowali prototyp, a Fowler stara się teraz o dotację na przetestowanie go na zwierzętach.

Jest za wcześnie, aby powiedzieć, jak robot Fowlera poradziłby sobie w porównaniu z da Vinci lub innymi technologiami robotycznymi, ale nawet początkowy prototyp ma wiele zalet, mówi Fowler. Będzie mniej inwazyjny, z jednym nacięciem zamiast trzech lub czterech; jest znacznie mniejszy; będzie to kosztować niewielką część tego, co kosztuje da Vinci; i będzie znacznie łatwiejszy w utrzymaniu.



ukryć