Poza zmianą.Gov

Obecność zespołu ds. transformacji Obamy w sieci kręci się wokół www.Zmień.gov , który przedstawia jego platformę, przyjmuje podania o pracę i zaprasza zwolenników do przesyłania swoich historii z pierwszej linii kampanii. Istnieją jednak dość mocne dowody na to, że gdy Obama będzie już urzędował, komunikacja prezydencka i ogólna strategia będą krążyć wokół nowych mediów. Krótko mówiąc, liczenie wyborów prezydenckich dobiegło końca – a Internet był jeszcze większym zwycięzcą, niż sądziliśmy.





Oto dane: kampania Obamy przyniosła oszałamiające 500 milionów dolarów darowizn online od ponad trzech milionów ludzi. Same osobiste strony do zbierania funduszy – te narzędzia internetowe, które pozwalają kibicom zastraszać przyjaciół i znajomych za pieniądze – przyciągnęły 30 milionów dolarów od 70 000 organizatorów. (Nieźle, biorąc pod uwagę zainwestowanie czasu i pieniędzy w kampanię: zero).

Zwolennicy utworzyli również 35 000 grup wolontariuszy i zorganizowali 200 000 rzeczywistych wydarzeń, takich jak przyjęcia domowe, za pośrednictwem Internetu. Potem była próba wydostania się z głosowania. W ciągu ostatnich czterech dni, kiedy moloch Obamy wykorzystał swoją siłę ognia w sieci, aby zmobilizować wyborców do sondaży, zwolennicy wykonali trzy miliony telefonów do mieszkańców stanów rozkwitu. Czy ktoś powiedział YouTube? Cóż, ludzie spędzili około 14 milionów godzin na oglądaniu filmów Obamy związanych z kampanią w sezonie kampanii – co dało do 50 milionów wyświetleń. Wreszcie, co najbardziej złowrogie dla politycznych lub politycznych przeciwników Obamy, nadchodzący prezydent jest teraz uzbrojony w adresy e-mail 13 milionów zwolenników.

Po tym, jak kampania dowiedziała się, jakie wyniki uzyskujesz dzięki portalom społecznościowym, wirusowym filmom, listom e-mailowym i wiadomościom tekstowym, nietrudno sobie wyobrazić, że ta administracja będzie działać znacznie inaczej niż jej poprzednicy. Jasne, nie jest jasne, jaki kształt przybierze: ile YouTube, ile sieci społecznościowych, ile wysyłek e-maili z Białego Domu lub z proxy. Poprawne wykonanie tego będzie trudne. Ale najwyraźniej niedawna przemowa radiowa Obamy na YouTube to przedsmak tego, co ma nadejść. Rozmawiałem wczoraj z Thomasem Gensemerem, partnerem zarządzającym Blue State Digital, firmy, która stworzyła narzędzia społecznościowe do kampanii (i która dostarczyła powyższe liczby). Powiedział: Moje największe twierdzenie z zewnątrz jest następujące: sposób, w jaki kampania pomogła w poinformowaniu kluczowych decydentów o wartości zasobów cyfrowych oznacza, że ​​[te zasoby] będą odgrywać znaczącą rolę w bieżącej administracji.



ukryć