211service.com
Poznaj indykę z probówką, która kosztuje 34 000 USD
Do 2030 roku możemy pożerać mięso indycze hodowane w bioreaktorach. 23 listopada 2016
W Święto Dziękczynienia Paul Mozdziak będzie dziękował, że ludzie w końcu zwracają uwagę na jego wielki pomysł.
Chce hodować mięso z indyka w zbiornikach o pojemności 5000 galonów.
Mozdziak jest ekspertem w hodowli ptasich komórek mięśniowych w kolbie laboratoryjnej. Ten niejasny zakątek badań sprawił, że profesor nauk o drobiu z North Carolina State University znalazł się w czołówce rolnictwa komórkowego lub pomysłu, że białko zwierzęce można wytwarzać w bioreaktorach, a nie przez zwierzęta.
Technologia, znana również jako hodowla mięsa in vitro, może brzmieć dziwnie. Ale przyciąga zwolenników ekologów, działaczy na rzecz praw zwierząt i inwestorów, którzy uważają, że mięso może być wytwarzane przez firmy biotechnologiczne, a nie na farmach.
Za lata, kiedy ludzie będą [w] sklepie spożywczym, próbując zdecydować, czy chcą kupić mięso tradycyjne, czy hodowlane, jestem w 100 procentach pewien, że mięso hodowlane będzie równie tanie, jeśli nie tańsze – mówi Mozdziak.
Pomysł hodowanego mięsa zniknął w 2013 roku, kiedy holenderski naukowiec Mark J. Post pojawił się w brytyjskiej telewizji i ugotował oraz wgryzł się w pierwszego wyhodowanego w laboratorium hamburgera. Eksperyment kosztował ponad 300 000 dolarów i został opłacony przez założyciela Google, Sergeya Brina.
Zwolennicy twierdzą, że mięso in vitro może zmniejszyć zależność od zwierząt gospodarskich i oszczędzić zasoby. Tego lata Mozdziak był głównym panelistą na konferencji zorganizowanej przez New Harvest, fundację promującą produkty zwierzęce bez zwierząt. Podczas wydarzenia w San Francisco innowatorzy zaprezentowali swoje wersje wołowiny z laboratorium, żelatyny, białek jaj i mleka.
Badania Mozdziaka rozpoczynają się od biopsji indyczej piersi wielkości gumki ołówkowej. Następnie zadaniem jest wyizolowanie komórek macierzystych zwanych komórkami satelitarnymi, które namnażają się i łączą w celu budowy istniejących włókien mięśniowych. Manipulując tymi płodnymi komórkami w ciepłym bulionie z glukozy i aminokwasów, Mozdziak zasadniczo oszukuje je, by zachowywały się tak, jakby wciąż były w indyku.
Teoretycznie potencjał wzrostu jest ogromny. Zakładając nieograniczoną ilość składników odżywczych i miejsca do wzrostu, pojedyncza komórka satelitarna może przejść 75 pokoleń podziału w ciągu trzech miesięcy. Oznacza to, że jedna komórka może przekształcić się w wystarczającą ilość mięśni, aby wyprodukować ponad 20 bilionów bryłek indyka. Ankiety sugerują, że około połowa wegetarian jadłaby mięso, gdyby pochodziło z laboratorium.
Mięśnie są dla mnie najbardziej fascynującą tkanką i typem komórek, jaki istnieje, mówi Mozdziak, który uzyskał doktorat z badania komórek satelitarnych. Ujmę to w ten sposób – indyki mają dużo piękna.
Mięso wyhodowane w laboratorium wciąż nie jest ekonomiczne. W laboratorium Mozdziaka jego zespół hoduje komórki jako cienką warstwę w plastikowych butelkach. Jeśli komórki staną się zbyt gęste, składniki odżywcze nie będą mogły dostać się do środka. Wyhodowanie w ten sposób ilości białego mięsa wielkości indyka wymagałoby około 11 340 butelek i około 34 000 dolarów surowicy wzrostu.
Hultz Smith, naukowiec zajmujący się badaniem długoterminowych innowacji dla Tyson Foods, giganta przetwórstwa spożywczego z Arkansas, mówi, że jego firma przygląda się hodowanemu mięsu, ale nie jest jeszcze gotowa do inwestowania. Uważa, że naukowcom jest jeszcze daleko do zrujnowania światowego handlu mięsem o wartości 675 miliardów dolarów.
Na konferencji New Harvest Smith zapytał publiczność impresariów zajmujących się hodowlą mięsa, jak wielu uważa, że są już gotowi na zwiększenie skali swoich badań w prawdziwym biznesie. Świerszcze, mówi Smith. Ani jedna ręka nie podniesiona.
Pewna firma, Memphis Meats, zamieniła komórki macierzyste bydła w mieloną wołowinę, ale jak dotąd kosztem 18 000 dolarów za funt. Inny, Modern Meadow, porzucił swoje szeroko nagłośnione plany dotyczące chipsów wołowych w laboratorium i zamiast tego pracuje nad syntezą skóry, która jest znacznie cenniejszym towarem.
Naukowcy z North Carolina State University pracują nad produkcją mięsa w laboratorium. Komórki macierzyste indyków są przechowywane w ciekłym azocie, a następnie przenoszone do plastikowych kolb, gdzie są karmione ciepłymi składnikami odżywczymi i mogą się rozmnażać.
Mozdziak myśli o białku zwierzęcym odkąd ocenił tusze jako nastoletni sędzia w studenckim konkursie Future Farmers of America. Następnie studiował nauki rolnicze na Cornell. Ścigałem czystą naukę, mówi. Ale to, co naprawdę mnie zaskoczyło, to połączenie biologii z praktycznymi zastosowaniami. Jak powiększamy mięśnie? Jak leczymy pacjentów? Jak produkujemy więcej żywności?
Jeszcze do niedawna, jak mówi Mozdziak, nikt nie chciał sfinansować jego pomysłów na masową produkcję mięsa indyczego bez indyków. Ale na początku tego roku New Harvest przyznało Mozdziakowi grant w wysokości 118 800 USD, który pozwolił mu stworzyć zapasy komórek, które inni badacze mogą wykorzystać na żądanie. W listopadzie zgodził się wysłać kilka do inżyniera biomedycznego Davida Kaplana na Uniwersytecie Tufts.
Kaplan mówi, że szuka komórek mięśniowych, które można hodować w 3D lub w zbiornikach zwanych bioreaktorami, a nie tylko w cienkich arkuszach. To niezbędny skok techniczny, jeśli mięso in vitro ma kiedykolwiek się zwiększyć. Jesteśmy zainteresowani nowymi sposobami myślenia o wytwarzaniu tkanek podobnych do żywności w warunkach laboratoryjnych, aby lepiej zrozumieć teksturę, strukturę, funkcję i odżywianie, mówi Kaplan, który twierdzi, że komórki indyka wyglądają obiecująco.
Biotechnologiczne start-upy produkujące tkanki zwierzęce
Gelcor, San Leandro, Kalifornia.
Biotechnologiczna produkcja żelatyny zwierzęcej
Perfect Foods, Berkeley, Kalifornia
Bezzwierzęce produkty mleczne
Clara Foods, San Francisco
Białka jaj wytworzone laboratoryjnie
Memphis Meats, San Leandro, Kalifornia
Wołowina i wieprzowina z hodowli laboratoryjnej
Mosa Meat, Maastricht, Holandia
Stworzył pierwszy hamburger in vitro
SuperMeat, Izrael
Rozwój hodowli wątróbki drobiowej
Mozdziak mówi, że mięso z piersi ma właściwości, które sprawiają, że jest to dobry zakład do uprawy na większą skalę. Komórki satelitarne mogą być indukowane do tworzenia komórek białkowych lub tłuszczowych – ważne, ponieważ tłuszcz pomaga nadać smak. (Skarga na burgera Posta, który nie zawierał tłuszczu, była taka, że był zbyt suchy. Autor artykułów kulinarnych nazwał go jak ciastko z białka zwierzęcego).
Jednak nie będzie łatwo konkurować z fermami przemysłowymi, znanymi jako skoncentrowane zakłady żywienia zwierząt. Przy szczytowej wydajności indyki hodowane w takich obiektach są w stanie zamienić dwa funty paszy na jeden funt wagi. To wyjaśnia, dlaczego 16-funtowy mrożony indyk Butterball kosztuje w Target zaledwie 15,84 dolarów, tylko 99 centów za funt.
Mimo to Mozdziak wierzy, że cena mięsa hodowlanego będzie w końcu konkurencyjna. Jednym z powodów jest to, że tworzysz tylko białe mięso, które zjesz, a nie resztę ptaka. Nie dostarczasz składników odżywczych kościom, nie dostarczasz składników odżywczych do przewodu pokarmowego, do wszystkich układów organizmu, mówi.
W jego laboratorium uczniowie Mozdziaka rozpoczynają pracę od małego nacięcia żywej piersi indyka. Po rozbiciu tkanki enzymami wyzwaniem jest zmuszenie komórek satelitarnych do namnażania się, ale bez zbyt szybkiego tworzenia mięśni. Jego zespół utrzymuje pojedynczą dostawę komórek rosnących przez ponad sześć miesięcy .
Niektóre badania mięsa in vitro sugerują, że może to przynieść duże korzyści dla środowiska. Hanna Tuomisto, agroekolog z Londyńskiej Szkoły Higieny i Medycyny Tropikalnej, mówi, że produkcja wołowiny in vitro może zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych z bydła o ponad 90 procent, a użytkowanie gruntów o 99 procent, ale tylko wtedy, gdy kadzie będą karmione szumowiną stawową, tzw. cyjanobakteria.
Carolyn Mattick z Arizona State University jest znacznie bardziej sceptyczna. Jej obliczenia pokazują, że wytwarzanie tkanki kurczaka z konwencjonalnymi składnikami odżywczymi, takimi jak glukoza, wymagałoby więcej energii i uwalniało więcej gazów cieplarnianych niż hodowla kurczaków. Jednym z powodów jest to, że składniki musiałyby zostać podgrzane do temperatury ciała.
W ciągu tygodnia, w którym Amerykanie zjedzą 46 milionów indyków, inni badacze twierdzą, że etyczne korzyści z mięsa in vitro muszą również uwzględniać rozwijaną technologię. Absolwentka Mozdziaka Marie Gibbons, która hoduje komórki w swoim laboratorium, mówi, że zrezygnowała ze studiów weterynarii po tym, jak zobaczyła okrutnie traktowane zwierzęta hodowlane.
„Byłoby lepiej, gdyby zwierzęta hodowlane nie musiały istnieć” – mówi.