211service.com
Poznaj Prezesa Stowarzyszenia Absolwentów MIT Grega Turnera
Nowego prezesa Stowarzyszenia Absolwentów MIT nie da się łatwo zastraszyć. Kiedy Greg Turner ‘74, marzec ‘77, przybył do prestiżowego nowojorskiego biura IM Pei ‘40 na wakacyjną pracę w 1976 roku, jego rówieśnicy byli absolwentami najbardziej cenionych szkół architektonicznych w kraju. To – i praca ze światowej klasy architektem – mogło być onieśmielające, ale Turner szybko poczuł się komfortowo.
Myślałem, że jestem znacznie lepiej przygotowany niż większość ludzi, z którymi pracowałem, zwłaszcza zajmując się technicznymi aspektami projektowania, mówi. Wiem, że zdobyłem znacznie szerszą i głębszą edukację w zakresie architektury na MIT niż gdzie indziej.
Budowanie umiejętności zawodowych
Turner, mieszkaniec New Jersey, który zdobył dwa stopnie architektury na MIT, początkowo zapisał się do Boston College. Kiedy spojrzał na opcje transferu, aby studiować architekturę, pomyślał, że jego szanse na dostanie się na MIT są niewielkie, ale otrzymał telefon z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną i połączenie zostało nawiązane. Jego następne dwa lata były ciężką pracą, ponieważ miał tyle kursów do odrobienia. Jedna rzecz trzymała mnie przy zdrowych zmysłach — mówi, że drużyna golfowa. Wspaniale jest wyjść i cieszyć się koleżeństwami. Nadal wychodzę przy każdej pogodzie. To jak w starej szkockiej tradycji – trochę zimna i deszczu. Lubię to.
Wiedział, że chce założyć własną firmę, więc starannie budował swoje umiejętności. Kiedy po zdobyciu tytułu magistra wrócił do I.M. Pei & Partners, skupił się na projektowaniu architektonicznym. Jego następna praca, w Philip Johnson/John Burgee Architects, dała mu możliwość pracy przy dużym postmodernistycznym budynku, głównej siedzibie AT&T w Nowym Jorku. Narysowałem prawie każdą część tego budynku i dowiedziałem się o detalach i technologii architektonicznej, mówi.
Następnie rozejrzał się po całym kraju w poszukiwaniu miejsc o oczekiwanym wzroście – co jest wymogiem dla odnoszącej sukcesy firmy architektonicznej – i wybrał Teksas, który był wówczas równorzędny z przychodami z przemysłu naftowego. Dostał pracę w Houston w CRS, założonym przez Billa Caudill’47, i nauczył się umiejętności zarządzania projektami. W 1984 roku zdecydował się uderzyć na własną rękę, zakładając pracownię R.G. Turner Architects w Houston — w samą porę, by ceny ropy naftowej i S&L załamały się, a bezrobocie wzrosło. Wezwanie jego pastora zaowocowało powołaniem komisji kościelnej, która poprowadziła praktykę Turnera od docelowej klienteli – dużych korporacji – do kościołów, szkół i miejsc pracy.
Dziś znana jako Turner Duran Architects, przez lata firma zdobyła wiele nagród. Turner posiada akredytację LEED (Leadership in Energy and Environmental Design) i wykorzystuje umiejętności zdobyte w swojej praktyce oraz tytuł MBA zdobyty na Uniwersytecie w Houston, aby kierować aspektami rozwoju społeczności przy dużych projektach budowlanych.
Organizowanie społeczności
Współpracujemy z organizacjami non-profit. Nie mają pełnoetatowych kierowników obiektów – mają wolontariuszy, mówi. Pomagamy im nauczyć się, jak organizować swoje zasoby w zorganizowanym procesie, aby uzyskać wkład i wsparcie od swoich społeczności w celu wspierania programu budowlanego — aby za niego zapłacić i urzeczywistnić go. Tak naprawdę zaczyna się od nakłonienia ludzi do wspólnej pracy. Pod wieloma względami budowanie jest drugorzędną częścią wysiłku.
Turner mieszka w Houston ze swoją żoną Ann; ich czworo dzieci jest w wieku od nastolatków do 20 lat. Od 1 lipca skoncentruje się na budowaniu społeczności, gdy będzie prezesem Stowarzyszenia Absolwentów MIT. Jest to integralna część wolontariatu, który wykonuję w Klubie MIT, Stowarzyszeniu Absolwentów, moim kościele i zarządach szkół. był włączony, mówi. Wykorzystaliśmy wiele takich samych procesów — zgromadziliśmy społeczność, aby zdefiniować projekt i posunąć się do przodu.
Turner zdobył nagrodę Bronze Beaver w 1996 roku za wiele wysiłków wolontariuszy na rzecz Stowarzyszenia, jego klasy, Komitetu Rozwoju Korporacji MIT i Alumni Club of South Texas.
Dla mnie zawsze chodzi o wspieranie misji MIT — jak możemy ulepszyć MIT? on mówi. MIT to takie wyjątkowe i ożywcze miejsce. Nie biorę MIT za pewnik i mam nadzieję, że nikt inny tego nie zrobi.