211service.com
Pracownicy zajmujący się recyklingiem walczą o premie, zmuszając roboty do wykonywania brudnej roboty
Sortowanie odpadów nie jest zabawne. Śmieci mogą być lepkie, śmierdzące i ostre. Przedsiębiorcy w Jodone chcą zmienić to przyziemne zadanie w grę współpracy człowieka z robotem, aby poprawić wydajność i dokładność.
Dla nowego projektu pilotażowego Jodone w Zakład przetwarzania odpadów na energię Pope/Douglas w Aleksandrii w Minnesocie operatorzy będą używać oprogramowania do monitorowania odpadów przemieszczających się wzdłuż przenośnika taśmowego. Za pomocą ekranu dotykowego pracownicy przeciągną wszelkie zauważone surowce wtórne, a następnie wybiorą odpowiednią kategorię: papier, plastik, puszka itp. Instrukcje te zostaną przesłane bezprzewodowo do ramion robotów, które złapią surowce wtórne i wrzucą je do odpowiedniego pojemnika. Pracownicy, którzy uratują ponadprzeciętne ilości recyklingu, otrzymają dodatkowy dochód.
Ludzie lubią rozwiązywać łamigłówki, lubią mieć problemy umysłowe – mówi Cole Parker, współzałożyciel i dyrektor generalny Jodone. Parker wierzy, że prezentując pracę jako zagadkę i oferując premie, może sprawić, że praca będzie bardziej interesująca dla pracowników, co z kolei powinno sprawić, że operacja będzie opłacalna.

Interfejs oprogramowania pozwala ludziom przesunąć palcem jednej ręki, aby zidentyfikować śmieci i sklasyfikować je drugą ręką.
Jodone szacuje, że jego system — który łączy oprogramowanie firmy ze standardowymi robotami przemysłowymi — wygeneruje dodatkowe 24 miliony dolarów przychodów z zakładów utylizacji odpadów. Parker mówi, że w warunkach laboratoryjnych osiągnęli szybkość pobierania 2500 na godzinę — osiem razy wyższą niż w przypadku samego człowieka — z 95-procentową dokładnością. Projekt pilotażowy będzie pierwszym testem oprogramowania poza laboratorium.
Wiemy, że roboty świetnie radzą sobie z pracą ręczną — robiąc to samo milion razy z rzędu. Ale ludzie są świetni w rozwiązywaniu problemów, klasyfikowaniu, identyfikowaniu i radzeniu sobie z różnorodnością, wyjaśnia Parker.
Jeden z aspektów oprogramowania ekranu dotykowego został zainspirowany grą Fruit Ninja — użytkownik prawą ręką przesuwa palcem po nadający się do recyklingu przedmiot, a następnie klasyfikuje go lewą ręką. Deweloperzy pracują również nad systemem, który będzie uczyć się na podstawie wcześniejszych prób, tak aby oprogramowanie mogło wyróżnić elementy, które jego zdaniem powinny zostać poddane recyklingowi i czekać na akceptację człowieka.
Michael Rivera, współzałożyciel i dyrektor operacyjny w Jodone, szacuje, że system będzie kosztował 150 dolarów za tonę odzyskanych surowców wtórnych. Kluczem do sukcesu jest osiągnięcie ceny niższej niż koszt składowania odpadów, mówi Harri Holopainen, kierownik ds. technologii w firmie ZenRobotics . Firma z siedzibą w Helsinkach w Finlandii była wczesnym liderem w dziedzinie zrobotyzowanych systemów recyklingu, a obecnie sprzedaje swoje systemy zakładom utylizacji odpadów na całym świecie. Ale technologia ZenRobotics różni się od technologii Jodone na dwa sposoby: ZenRobotics opiera się wyłącznie na oprogramowaniu i czujnikach do identyfikacji materiałów nadających się do recyklingu, a firma koncentruje się na odpadach budowlanych. Holopainen mówi, że w tym sektorze łatwiej jest zarobić, ponieważ odpady budowlane są zwykle cięższe.
Holopainen mówi, że mocno wierzy w grywalizację i pracował w tej dziedzinie w przeszłości. Nie jest jednak pewien, czy system Jodone będzie wystarczająco tani, aby można go było powszechnie przyjąć, jeśli nadal będzie częściowo opierał się na ludzkiej pracy i będzie obejmował odpady komunalne.
Co więcej, mówi Holopainen, nowoczesne czujniki i oprogramowanie mogą wykonywać równie dobrą robotę jak ludzie. Mówi, że poczyniono ogromne inwestycje w techniki, które mogą bardzo szybko identyfikować zawartość obrazów.
Scott Cassel, dyrektor generalny i założyciel Instytut Zarządzania Produktami , mówi, że technologia Jodone może być pomocna, ale jest sceptyczny, czy może być opłacalna. Co więcej, nie jest pewien, czy opinia publiczna poparłaby taki system dla odpadów komunalnych. Wskazuje na decyzję z początku tego roku, że wstrzymana budowa w zakładzie odzysku materiałów mieszanych z odpadów komunalnych w Indianapolis. Cassel mówi, że decyzja została podjęta po części dlatego, że ludzie uważali, że pieniądze przeznaczone na placówkę powinny być wydawane na programy edukacyjne, aby zachęcić ludzi do recyklingu w domu.