211service.com
Prawdziwy problem Apple? Konkurencja z samego siebie
Geniusz Apple – sprawianie, że sprzęt stojący za urządzeniami mobilnymi jest dla przeciętnego konsumenta niewidoczny i nieistotny – jest również, być może nieuniknionym, jego piętą achillesową. Ogłoszenia takie jak dzisiejsze, które dotyczą głównie aktualizacji wewnętrznych do istniejącego iPhone'a 4 , z pewnością zawiedzie.

„57 Chevy telefonów” nie został jeszcze przekroczony (cc Gonzalo baeza )
To rozczarowanie nie wynika z treści ulepszeń. (Telefon, który jest siedmiokrotnie szybszy, pobiera dane lepiej niż kiedykolwiek, zawiera niesamowity aparat i wspomagany sztuczną inteligencją cyfrowy asystent rozpoznający głos, to nie ma co kichać.)
Problem polega raczej na tym, że dotychczasowa podstawowa kompetencja Apple polegała na tym, że nie dbaliśmy o wnętrzności jego telefonów. Jak zauważa Dan Frommer :
Pamiętaj, że to, co czyni iPhone'a iPhone'em, to głównie oprogramowanie. iOS firmy Apple jest nadal najważniejszy i nie wymaga nowego projektu obudowy, aby był świetny.
Zawsze będą telefony z większymi wyświetlaczami, lepszymi aparatami i szybszymi lub tańszymi planami transmisji danych niż iPhone. Ale do tej pory programiści nie wymyślili jeszcze, jak wykorzystać tę moc, aby zapewnić konsumentom wrażenia, które znacznie różnią się od iPhone'a ze średniej półki, takiego jak 3GS.
Twierdzę więc, że prawdziwą konkurencją dla iPhone'a 4S nie jest Samsung czy HTC - to darmowe 3GSy lub cokolwiek innego jest w sprzedaży u Twojego ulubionego przewoźnika .
W naszym gospodarstwie domowym mamy zarówno 3GS, jak i iPhone'a 4. Można by pomyśleć, że dziennikarz technologiczny miałby najnowsze i najlepsze, ale nie. Najpierw dostałem telefon, więc to ten, z którym utknąłem. Chodzi o to, że czasami pożyczamy sobie nawzajem telefony. Funkcjonalnie nie ma różnicy, poza tym, że mniej martwię się o uszkodzenie mojego 3GS, ze względu na jego lepszą konstrukcję obudowy.
Prostym faktem jest to, że w przypadku większości zadań prawdziwym wąskim gardłem jest wydajność sieci. Smartfony znalazły się w fazie plateau – to, co było nową i transformacyjną technologią, stało się przyziemne dla wczesnych użytkowników. I tak już pozostanie. Smartfony, podobnie jak komputery, stały się narzędziami. Teraz liczy się tylko oprogramowanie.